Taki Anwil może się podobać. Ginzburg: Najlepszy mecz, gdy jestem tu trenerem
– To był najlepszy nasz, gdy jestem tu trenerem. Byliśmy aktywni w walce na tablicach, na dodatek trafialiśmy rzuty wolne, z czym mieliśmy ostatnio problem. Mieliśmy konkretny plan i konsekwentnie go realizowaliśmy. Uważam, że to naprawdę duże zwycięstwo dla klubu. Musimy kontynuować grę na takim poziomie w kolejnych meczach – mówi Ronen Ginzburg, trener Anwilu Włocławek.
W meczu na szczycie 18. kolejki ORLEN Basket Ligi Anwil Włocławek pewnie pokonał AMW Arkę Gdynia 97:82. Rozmiary zwycięstwa nie do końca jednak oddają to, co działo się w trakcie meczu. Wynik oscylował najczęściej w granicach 5-7 punktowej przewagi Anwilu, który kontrolował wydarzenia na parkiecie. Arka próbowała różnymi sposobami odrabiać straty, ale na niewiele to się zdało. Włocławianie w czwartej kwarcie włączyli wyższy bieg, odnosząc tym samym dziesiąte zwycięstwo w tym sezonie. Anwil ma także lepszy bilans małych punktów w bezpośrednim starciu z Arką (+5).
-
Tak
-
Nie
-
Tak55 głosów
-
Nie60 głosów
Na wyróżnienie – po stronie Anwilu – zasłużył tak naprawdę tak cały zespół. Każdy wniósł swoją cegiełkę do tego sukcesu. Warto zwrócić uwagę na fakt, że trener Ginzburg mocno postawił w tym meczu na AJ Slaughtera, który otrzymał rekordową w tym sezonie liczbę minut (27). Amerykanin z polskim paszportem zagrał świetne zawody, notując 18 punktów (6/10 z gry, 3/3 za 1), 5 zbiórek i 2 asysty. Był bardzo aktywny, grał dużo z piłką w rękach. To był taki Slaughter za czasów gry w kadrze Polski. Z dużą przyjemnością patrzyło się na jego popisy w sobotnim spotkaniu.
Wahl – Vucić nie do przejścia
Gdynianie mieli olbrzymi problem z zatrzymaniem duetu podkoszowych Anwilu: Tyler Wahl i Mate Vucić. Trener Ginzburg – od momentu powrotu Chorwata – decyduje się na ich wspólną grę na pozycjach „4” i „5”. Ciekawostką jest fakt, że obaj w meczu z Arką zanotowali… double-double: Wahl 12+10 (6 asyst!), Vucić 14+12. Ich łączny eval wyniósł 51. Ten duet jest olbrzymim atutem Anwilu, a jednocześnie zmorą dla rywali w ORLEN Basket Lidze. Arka nie potrafiła znaleźć na to recepty.
– Oni są dobrymi zbierającymi i wiedzą, jak grać ze sobą. Na dodatek Wahl z pozycji nr 4 dał nam mnóstwo asyst. To są zawodnicy, których musimy używać na tych pozycjach. Zwykle miałem gracza o nieco innym profilu na pozycji nr 4. Teraz muszę dopasować się do sytuacji – zaznaczył trener Ginzburg, odpowiadając na pytanie Wojciecha Malinowskiego z „SuperBasketu”.
Duża liczba minut dla Wahla i Vucicia oznacza jednocześnie, że poza rotacją jest Dawid Słupiński (jedynie 7 minut w sześciu ostatnich meczach). Wiemy, że inne kluby telefonowały do jego agenta (a także do Anwilu), by podpytać o możliwe przejęcia kontraktu. Włocławianie postawili sprawę jasno: „nie oddajemy Słupińskiego, którego trener Ginzburg potrzebuje”.
– Dawid pracuje bardzo dobrze na treningach. To bardzo pozytywna postać. Mamy graczy na jego pozycji. Pamiętajmy też, że nie da się wykorzystać 11-12 zawodników w większości meczów. W starciu z AMW Arką rotacja była lepsza. To też efekt tego, że coraz lepiej poznaję drużynę – odpowiedział Izraelczyk na pytanie Marka Szubskiego z portalu „WLC”.
Warto też odnotować debiut Trevona Allena w barwach Anwilu Włocławek. Amerykanin, który do niedawna występował w Kosowie, zdobył 12 punktów (5/9 z gry). Na parkiecie spędził 16 minut.
Włocławianie w meczu z Arką grali zespołowo (21 asyst), wygrali walkę na tablicach (39:34), mając 66-procentową skuteczność w rzutach za 2 punkty.
Anwil z bilansem 10:8 zajmuje 7. miejsce w tabeli ORLEN Basket Ligi. W następnej kolejce zmierzy się z MKS-em Dąbrowa Górnicza.
