Start traci kolejnych graczy

Start traci kolejnych graczy

Start traci kolejnych graczy
Conner Frankamp / foto: Malwina Sidor/PGE Start

PGE Start Lublin przegrał ze Śląskiem Wrocław po dogrywce, na dodatek stracił dwóch kolejnych zawodników. W trakcie spotkania kontuzji nabawili się Filip Put i Conner Frankamp. Trener Wojciech Kamiński ma bardzo trudną sytuację kadrową na finiszu rundy zasadniczej.

Ostatnie dni i tygodnie nie są łaskawe dla zespołu PGE Startu Lublin pod kątem zdrowotnym. Najpierw w meczu ze Stalą Ostrów Wielkopolski bardzo poważnej kontuzji nabawił się Roman Szymański. Podkoszowy zerwał ścięgno Achillesa (jest już po operacji). Kilka dni później ze składu wypadł JP Tokoto.

Czy PGE Start Lublin to największe rozczarowanie tego sezonu?
15 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    10 głosów
  • Nie
    5 głosów
Wczytywanie…

Amerykanin trafił nawet do szpitala z powodu choroby. Wiemy, że w tym sezonie już nie zagra. Jego koledzy z zespołu wyszli na mecz ze Śląskiem w okolicznościowych koszulkach, które były wyrazem wsparcia dla doświadczonego podkoszowego.

To nie koniec złych wieści dla kibiców lubelskiego zespołu. W trakcie niedzielnego spotkania urazów nabawili się Filip Put i Conner Frankamp. Obaj wypadli z gry jeszcze w pierwszej połowie.

– Conner skręcił kostkę. Nie wygląda to zbyt dobrze. Filip ma problem z pachwiną. Badania pokażą, jak poważny jest to uraz – powiedział nam Wojciech Kamiński.

Lublinianie mieli swoje szanse na to, by zakończyć zwycięstwo to spotkanie w regulaminowym czasie.

– W czwartej kwarcie zabrakło chłodnej głowy. Zdobywaliśmy punkty, gdy mijaliśmy rywali i graliśmy do obręczy. Za bardzo chcieliśmy zamknąć ten mecz rzutami za 3 punkty. Pójście na łatwiznę zemściło się. W ostatniej akcji regulaminowego czasu Courtney Ramey powinien na pełnej szybkości zaatakować strefę podkoszową. Tak jak to zrobił w poprzedniej akcji – przyznał polski szkoleniowiec.

Start z bilansem 8:16 zajmuje 13. miejsce w tabeli PLK.