Quan Jackson – nowy „złodziej piłek” w PLK. Zostanie na dłużej?

Quan Jackson – nowy „złodziej piłek” w PLK. Zostanie na dłużej?

Quan Jackson – nowy „złodziej piłek” w PLK. Zostanie na dłużej?
Quan Jackson / foto: Rafał Jakubowicz / Stal

– To istne szaleństwo! – uśmiecha się Andrzej Urban, gdy widzi pracę Quana Jacksona w obronie i liczbę jego przechwytów w tym sezonie. Amerykanin ma ogromną szansę na to, by zakończyć rundę zasadniczą ze średnią ponad trzech przechwytów na mecz. To kosmiczny wynik!

Quan Jackson może pochwalić się siedmioma meczami w tym sezonie z co najmniej pięcioma przechwytami na koncie. Amerykanin – po trzech latach spędzonych w Finlandii – przyjeżdżał do Polski z łatką dobrego obrońcy, ale jego gra w defensywie i umiejętność przechwytywania piłek przerosły najśmielsze oczekiwania trenera Andrzeja Urbana i ludzi pracujących w ostrowskim klubie.

– W Finlandii też to dobrze robił, ale nie aż na takim poziomie. Quan dobrze odnajduje się w naszym systemie defensywnym. Jest tam miejsce na to, by te piłki przechwytywać. Mogę z pełnią świadomością powiedzieć, że nie spotkałem się jeszcze w swojej karierze z takim graczem, który tak dobrze przechwytywałby piłki – mówi Andrzej Urban.

Czy Quan Jackson zostanie w Stali na sezon 2026/2027?
77 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    56 głosów
  • Nie
    21 głosów
Wczytywanie…

W Finlandii statystyki Jacksona pod kątem przechwytywanych piłek rosły z każdym rokiem. W debiutanckim sezonie miał 1.8 przechwytu (5. miejsce w klasyfikacji), później ta liczba wzrosła do 2.9, a w minionych rozgrywkach to były trzy przechwyty na mecz. W obu sezonach Jackson był na czele tej klasyfikacji.

W tym sezonie Jackson ma kapitalną średnią na poziomie 3.7 przechwytu na mecz. Dla porównania – drugi w tej klasyfikacji Chavaughn Lewis ma średnio dwa przechwyty na mecz, a trzeci Lovell Cabill – 1.86. Wskaźniki gracza Stali są wybitne i pokazują jego duży spryt i zdolność do czytania gry. On swoją energią zaraża kolegów do jeszcze większego zaangażowania. Widzą to także kibice, którzy – zdaniem Urbana – nakręcają się po kolejnych przechwytach. Koszykarz zyskał już nawet przydomek „złodzieja piłek”.

Głośno zrobiło się o jego przechwytach, co jest oczywiście bardzo pozytywne. Zauważyłem, że cała hala czerpie radość z jego przechwytów. Wszyscy na to liczą, a on nie zawodzi. Cały czas “kradnie” te piłki – podkreśla Andrzej Urban.

Jackson idzie na rekord

28-letni zawodnik w ostatnim meczu z Czarnymi Słupsk zanotował aż siedem przechwytów. Marcel Drozdowski z serwisu „Puls Basketu” wyliczył, że Amerykanin ze Stali został dopiero trzecim zawodnikiem w historii PLK, który ma co najmniej cztery mecze z sześcioma przechwytami w jednym sezonie. Pozostali gracze to Jeremy Chappell oraz A.J. Walton.

– To jest istne szaleństwo, że ktoś ma tyle przechwytów na swoim koncie. Na to składa się kilka czynników: Quan bardzo dobrze czyta grę, przewiduje, w które miejsce może powędrować piłkę. On też potrafi wymusić pewien ruch na zawodniku – np. zaatakuje piłkę, wiedząc, że rywal będzie chciał ją zmienić do drugiej ręki, a tam już czeka ręka Quana. On bardzo dużo analizuje gry, stara się poszerzać swoją wiedzę. Kolejny ważny wątek to warunki fizyczne. Ma dużą rozpiętość ramion, co pomaga mu podczas przechwytów – wylicza trener „Stalówki”.

Jackson ma ogromną szansę na to, by zakończyć rundę zasadniczą ze średnią ponad trzech przechwytów na mecz. Tym samym pobiłby rekord należący do rozgrywającego Andresa Rodrigueza, który w sezonie 2006/2007 miał 2.95 przechwytu na mecz.

Nie zwracam aż tak dużej uwagi na statystyki. Nie patrzę na to, ile mam przechwytów w meczach. Wiem jednak, że jestem dobry w tym elemencie gry. Staram się z tego korzystać. Kocham grać w defensywie – zaznacza zawodnik Tasomix Stali Ostrów Wielkopolski.

Trener Urban podkreśla duży postęp w grze Jacksona w trakcie trwania tego sezonu.

– Na początku sezonu miał pewne problemy w obronie 1vs.1, ale od tego czasu zrobił duży postęp i w tym aspekcie jest naprawdę bardzo dobry. On nie oszukuje w obronie, nie robi hazardu, by za wszelką cenę zrobić przechwyt – mówi.

Zostanie na kolejny sezon?

Z naszych informacji wynika, że trener Andrzej Urban jest już blisko pozostania w Stali na kolejny sezon. Polski szkoleniowiec zaczyna też powoli myśleć o koncepcji składu. W niej mieści się oczywiście Quan Jackson, ale na przeszkodzie mogą stanąć kwestie finansowe. Amerykanin, który ma świadomość, że zrobił postępy u Urbana, a w środowisku dużo się o nim mówi i pisze, życzy sobie sporej podwyżki. Jego pensja w tym momencie nie przekracza nawet granicy pięciu tysięcy dolarów miesięcznie.

Mogę grać dla tego trenera przez kolejne 10 lat! On pozwala mi być sobą na parkiecie po obu stronach parkietu. Daje mi dużo swobody. Czuję wolność i pewność siebie – zaznacza Jackson.

Czy w kolejnym sezonie w barwach Stali znów zobaczymy duet Urban – Jackson?