Powrót Vucicia – Ginzburg ma zgodę na zmiany

Powrót Vucicia – Ginzburg ma zgodę na zmiany

Powrót Vucicia – Ginzburg ma zgodę na zmiany
Anwil Włocławek / foto: Wojciech Figurski / PLK

Anwil Włocławek ma za sobą bardzo kiepską pierwszą rundę w sezonie 2025/2026. Zespół nie wyszedł z grupy FIBA Europe Cup i nie awansował do Pucharu Polski, co nie zdarzyło się… od pięciu lat. Klub zatrudnił nowego trenera Ronena Ginzburga i na jego życzenie ściągnął podkoszowego Tylera Wahla, a to może nie być koniec zmian w zespole.

– Wyniki pierwszej rundy były dla nas rozczarowujące, zwłaszcza brak awansu do Pucharu Polski. Drużynie o takich aspiracjach, możliwościach i wsparciu kibiców nie powinno się to przytrafić. W związku z tym odbyliśmy kilka mocnych i męskich rozmów. Myślę, że wzbudzą one sportową złość na drugą część sezonu. Należy pamiętać, że nadal w kontekście PLK wszystko jest możliwe. Nasze cele się nie zmieniają. Wierzę, że udowodnimy, iż należy nam się miejsce w krajowej czołówce – podkreśla Łukasz Pszczółkowski w rozmowie z klubowymi mediami (kanał Anwil Włocławek TV).

Włocławianie, 3-krotni mistrzowie Polski, mają za sobą kiepski okres. W fazie grupowej FIBA Europe Cup wygrali 3 z 6 meczów i odpadli z rozgrywek (dwie porażki z PAOK-iem i jedna z Brunszwikiem). Wyniki w ORLEN Basket Lidze też są dużo poniżej oczekiwań – 8 zwycięstw w 15 spotkaniach. Ostatnia porażka z Energą Treflem Sopot zamknęła drogę do zagrania w finałowym turnieju Pucharu Polski, co można uznać za ogromną niespodziankę (może nawet sensację). We Włocławku nie kryją rozczarowania takim obrotem spraw.

Czy Anwil Włocławek powinien przeprowadzić zmiany w zespole?
333 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    289 głosów
  • Nie
    44 głosów
Wczytywanie…

Słabe wyniki sprawiły, że pracę stracił Grzegorz Kożan, który debiutował na stanowisku pierwszego trenera. Jego miejsce zajął doświadczony, 62-letni Ronen Ginzburg, który jak na razie poprowadził drużynę w trzech meczach (bilans 2:1). Oprócz ściągnięcia utytułowanego szkoleniowca, klub znalazł środki na wzmocnienie strefy podkoszowej Tylerem Wahlem. Gracz występujący dotąd w greckim Panioniosie udanie wprowadził się do zespołu.

Włocławianie – według statystyk zaawansowanych – mają co prawda najlepszą ofensywę ligi (119.7 pkt na 100 posiadań), ale po bronionej stronie już tak dobrze to nie wygląda (116.3 pkt straconych na 100 posiadań – 12. miejsce).

Vucić wraca. Będą transfery?


Być może wyniki Anwilu byłyby lepsze, gdyby nie ponad dwumiesięczna pauza od grania Mate Vucicia, podstawowego środkowego. Dobrą informacją dla zespołu i nowego trenera jest powrót chorwackiego środkowego do treningów. Zawodnik od poniedziałku pracuje z drużyną na pełnych obrotach. Kolano nie daje o sobie znać. Wszyscy we Włocławku mają nadzieję na to, że taki stan będzie się utrzymywał do końca tego sezonu.

Wątek chorwackiego środkowego bardzo często przewijał się w wypowiedziach Ginzburga, który po każdym meczów podkreślał, że nie da się grać jakościowej koszykówki bez wysokiego zawodnika. Teraz w końcu będzie mógł skorzystać z jego usług.

Trener Ginzburg chce zobaczyć, jak drużyna będzie funkcjonowała z Vuciciem na boisku. Po 2-3 meczach przyjdzie czas na podejmowanie decyzji kadrowych, a póki co każdy zawodnik ma u niego carte blanche – zaznaczył Łukasz Pszczółkowski.

Ważnym aspektem jest możliwość przeprowadzenia kolejnych zmian w zespole. Ginzburg po meczu z Dzikami Warszawa zaznaczył, że chce dać każdemu zawodnikowi szansę, a on sam potrzebuje około miesiąca, by odcisnąć piętno na stylu gry zespołu. Teraz Łukasz Pszczółkowski wprost zadeklarował, że Ronen Ginzburg otrzymał zielone światło na przeprowadzenie zmian w składzie.

– Ronen Ginzburg otrzymał od nas wszystkie narzędzia do poprawy gry zespołu, w tym także narzędzia związane z korektami w składzie. Warto podkreślić, że trener w tym momencie skupia się na szukaniu nowych opcji i ustawień w grze drużyny – przyznał prezes zarządu KK Włocławek.

Anwil w sobotę zagra z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych w ramach 16. kolejki PLK.