Piśla załatwił Anwil! Ginzburg: Wiem, jaki jest problem

Piśla załatwił Anwil! Ginzburg: Wiem, jaki jest problem

Piśla załatwił Anwil! Ginzburg: Wiem, jaki jest problem
Ronen Ginzburg / foto: Wojciech Figurski

Anwil Włocławek roztrwonił 17-punktową przewagę w Gliwicach i po emocjonującej końcówce przegrał z miejscowym Tauron GTK 86:87. Kluczową akcję na wagę zwycięstwa wykonał 21-letni Kuba Piśla. – Zdiagnozowałem problem w zespole. Teraz czas na wprowadzenie rozwiązań – mówi Ronen Ginzburg.

Anwil Włocławek – mimo absencji Michała Michalaka (kontuzja, 2-tygodniowa przerwa) – był zdecydowanym faworytem starcia z Tauron GTK Gliwice. Włocławscy fani liczyli na to, że ich ulubieńcy pójdą za ciosem po świetnym meczu z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych (zwycięstwo +25). Przez ponad 39 minut spotkania w Gliwicach wszystko szło zgodnie z planem – w pewnym momencie Włocławianie mieli nawet… 17-punktową przewagę. Mate Vucić rządził pod koszami (18 zbiórek), swoje robili także Mucius, Wahl czy Lockett.

Ambitnie grający Gliwiczanie – drugi mecz pod wodzą Nebojsy Vidicia – stopniowo odrabiali straty, doprowadzając do bardzo nerwowej końcówki. W niej – ku zdziwieniu wszystkich – gospodarze zachowali więcej zimnej krwi. Kluczową akcję – na wagę zwycięstwa – przeprowadził Kuba Piśla, który pięknym zwodem ograł Locketta i zagrał akcję „2+1”. Warto dodać, że GTK trafiło łącznie dwanaście rzutów z dystansu – prym w tym elemencie wiedli Kuba Piśla (19 pkt, 4/8 za 3) i KJ Jackson (19 pkt, 3/7).

Czy Ronen Ginzburg zaprowadzi porządek w zespole Anwilu Włocławek?
258 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    103 głosów
  • Nie
    155 głosów
Wczytywanie…

Wygrana GTK (czwarte w tym sezonie) to jedna z największych niespodzianek tego sezonu w ORLEN Basket Lidze.

To bardzo bolesna porażka. Kontrolowaliśmy wydarzenia na parkiecie, a w końcówce wkradło się rozluźnienie. Być może myśleliśmy, że spotkanie samo się wygra. Powinniśmy ten mecz zamknąć dużo szybciej, a tak pozwoliliśmy rywalom na złapanie pewności siebie – powiedział Michał Kołodziej na konferencji prasowej.

Musimy nauczyć się zamykać takie mecze dużo szybciej. To kolejny raz w tym sezonie, gdy przytrafia nam się taka sytuacja. Trzeba wyciągnąć wnioski – dodał koszykarz Anwilu Włocławek.

Bardzo niepocieszony po tym spotkaniu był 62-letni trener Ronen Ginzburg, dla którego było to piąte spotkanie w Anwilu Włocławek (bilans 3:2).

To koszmarna porażka. Kontrolowaliśmy wydarzenia na parkiecie. Bardzo słabo zagraliśmy ostatnie pięć minut w czwartej kwarcie. Popełniliśmy wiele błędów po obu stronach parkietu. Powinniśmy wygrać ten mecz. Głupie błędy zadecydowały, że to rywale cieszą się z wygranej – ocenił.

Marek Szubski, włocławski dziennikarz z portalu „WLC”, pytał trenera Ginzburga o ocenę zespołu po pięciu rozegranych spotkaniach.

– Myślę, że zdiagnozowałem problem. Wiem, co trzeba zmienić. Teraz czas na wprowadzenie rozwiązań. Zmiany kadrowe? Myślimy nad tym, ale nie wszystko zależne jest od nas. To też kwestia sytuacji na rynku transferowym, która jest bardzo dynamiczna – odpowiedział Ginzburg.

Niedawno pisaliśmy o tym, że prezes Łukasz Pszczółkowski wprost zadeklarował, że Ronen Ginzburg otrzymał zielone światło na przeprowadzenie zmian w składzie.

Ronen Ginzburg otrzymał od nas wszystkie narzędzia do poprawy gry zespołu, w tym także narzędzia związane z korektami w składzie. Warto podkreślić, że trener w tym momencie skupia się na szukaniu nowych opcji i ustawień w grze drużyny – przyznał prezes zarządu KK Włocławek.

Przypomnijmy, że na życzenie Ginzburga pozyskał podkoszowego Tylera Wahla. To nie koniec zmian.

Anwil Włocławek w następnej kolejce zmierzy się z AMW Arką Gdynia.