NBA. Ja Morant zabrał głos ws. przyszłości
Ja Morant wyraził chęć pozostania w Memphis Grizzlies pomimo spekulacji transferowych, przyznając jednocześnie, że jego status w składzie jest niepewny. „Mam taką nadzieję” – powiedział zawodnik zapytany, czy spodziewa się powrotu do składu w przyszłym sezonie.
26-letni koszykarz w ostatnim czasie zwrócił się do dziennikarzy w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu od czasu skręcenia więzadła pobocznego strzałkowego łokcia 21 stycznia. Klub ogłosił 6 marca, że Morant zostanie ponownie przebadany za dwa tygodnie.
Zapytany, czy byłby zadowolony z pozostania w Memphis, Morant rozwiał wszelkie wątpliwości.
– Przez cały okres pobytu jestem szczęśliwy, więc dlaczego teraz miałoby być inaczej? – przyznał.
Nazwisko Moranta pojawiło się w rozmowach transferowych już 9 stycznia, kiedy źródła potwierdziły, że Grizzlies – po raz pierwszy w ciągu jego siedmioletniej kariery – byli gotowi rozmawiać o jego odejściu. Dyrektor generalny Zach Kleiman stwierdził później, że organizacja stawia na młodszy trzon składu. Morant miał ograniczoną wartość transferową, ponieważ kilka zainteresowanych drużyn czekało na decyzję Milwaukee Bucks w sprawie Giannisa Antetokounmpo.
Transformacja zespołu przyspieszyła 3 lutego, gdy Jaren Jackson Jr. został wymieniony do Utah Jazz.
– Nie byłem tym zachwycony, ale to biznes – powiedział Morant o wymianie Jacksona.
Koszykarz notuje średnio 19,5 punktu i 8,1 asysty. Pozostały mu dwa lata kontraktu.