Mocny transfer Arki – inne cele i korzystne zapisy w umowie
Transfer Marcusa Weathersa zmienia narrację w gdyńskim klubie, który po cichu myśli o osiągnięciu czegoś dużego w tym sezonie na parkietach ORLEN Basket Ligi. Amerykanin będzie jednym z lepiej zarabiających zawodników w AMW Arce. Klub zabezpieczył się w umowie – może zrezygnować z jego usług po kilku tygodniach.
Trener Mantas Cesnauskis – po kontuzji Einarasa Tubutisa (pęknięty obojczyk) – nie ukrywał, że zespół potrzebuje wzmocnienia na pozycji podkoszowej. Działacze gdyńskiego klubu – na czele z prezesem Bartłomiejem Wołoszynem – podjęli decyzję o dołożeniu pieniędzy do obecnego budżetu i tym samym wzmocnieniu drużyny na drugą część obecnego sezonu.
Wybór padł na Marcusa Weathersa, który do niedawna występował w Heidelbergu. Rywalizował nawet z Legią Warszawa w rozgrywkach Basketball Champions League (12 i 10 punktów). Amerykanin rozegrał tam łącznie 20 spotkań. Najlepsze statystyki miał w BCL, notując 11.3 punktu i 5.8 zbiórki na mecz.
-
Tak
-
Nie
-
Tak22 głosów
-
Nie13 głosów
Rozmowę z nim – przed podpisaniem umowy – odbył nie tylko trener Cesnauskis, ale też… Jarosław Zyskowski, który grał z nim razem w Treflu Sopot (brązowy medal).
– Rozmawiałem z nim. Miał kilka pytań, powiedziałem mu, jak wygląda sytuacja w AMW Arce Gdynia. Jak widać, przyleciał dość szybko do Polski. Cieszymy się, bo ten gracz bardzo nam się przyda. Atletyczny gracz, który może bronić zawodników od 1 do 5. Jest to bardzo przydatny zawodnik w ataku. To fajna osoba dla szatni, która nie zaburzy naszego team-spirit – uważa Zyskowski.
Korzystne zapisy dla Arki
Klub zrezygnował z niego, a on sam został w Niemczech i czekał na rozwój wydarzeń. Jego agent szukał mu nowego pracodawcy. Arka – jeszcze jako lider PLK – odezwał się z propozycją kontraktu. Jeszcze przed meczem z PGE Startem Lublin wysłano taką ofertę. Po kilku dniach negocjacji udało się zawrzeć umowę, która jest korzystna dla gdyńskiego klubu.

„Kontrakt Marcusa Weathersa z AMW Arką obowiązuje do końca sezonu. Klub zastrzegł sobie jednak opcję jednostronnego rozwiązania umowy po turnieju finałowym Pekao SA Pucharu Polski (19-22.02)” – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Kontrakt gwarantuje graczowi dobre warunki finansowe (będzie w czołówce najlepiej zarabiających), ale też daje możliwość podjęcia klubowi decyzji ws. jego przyszłości w momencie powrotu Tubutisa do gry. Być może wtedy też zapadnie decyzja o wpłaceniu 100 tys. zł do kasy PLK, by grać szóstką obcokrajowców.
– W trakcie rozmowy przed podpisaniem umowy powiedziałem mu wprost: “bądź sobą”. Miałem na myśli: agresywną walkę na deskach, fizyczną walkę i ciąg na kosz. To jest gracz, który może bronić zawodników od 1 do 5. Na pewno dołożymy do systemu zagrywkę, która pozwoli uruchomić jego najlepsze strony. Chcemy z niego wydobyć najlepsze cechy – podkreśla Mantas Cesnauskis.
Weathers w poprzednim sezonie rozegrał 36 spotkań w ORLEN Basket Lidze oraz 13 meczów w EuroCup, a do tego zapisał po jednym spotkaniu w Superpucharze Polski i Pucharze Polski. Na poziomie polskiej ekstraklasy notował średnio 7.6 punktu i 5.3 zbiórki, zaś w rozgrywkach europejskich 9.5 punktu oraz 5 zbiórek.
Cele się zmieniają
Dobrze skonstruowany zespół przez Mantasa Cesnauskisa jest groźny dla każdego w lidze. Kamil Łączyński świetnie organizuje grę, Jakub Garbacz wskoczył na wyższe obroty, Jarosław Zyskowski swoim cwaniactwem ogrywa większość rywali, a obcokrajowcy też grają na miarę oczekiwań (a niektórzy jak Luke Barrett nawet ponad stan). Kluczowy jest aspekt, że każdy gracz rozumie swoją rolę i chce być częścią tego zespołu.
Gdynianie po pierwszej rundzie mają bilans 11:4 i zajmują drugie miejsce w tabeli PLK. Liderujący Śląsk ma taki wynik, ale ograł Arkę w bezpośrednim starciu.
Arka – biorąc pod uwagę zaawansowane statystyki – to w tym momencie druga najlepsza defensywa w ORLEN Basket Lidze. Gdynianie tracą 108.3 pkt na 100 posiadań (lepszy pod tym względem jest tylko Śląsk). Podopieczni Mantasa Cesnauskisa mają 7. ofensywę ligi (114 pkt na 100 posiadań).
W szeregach żółto-niebieskich – jak można usłyszeć – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zwłaszcza po transferze Marcusa Weathersa, zawodnika, który może zrobić różnicę na parkietach PLK. W Gdyni po cichu myślą o osiągnięciu czegoś dużego w tym sezonie.
Strefa medalowa? Jest w zasięgu, jeśli zespół utrzymałby taki poziom grania, a wszyscy gracze byliby do dyspozycji Mantasa Cesnauskisa.