Miodrag Rajković: Nowe otwarcie
– Wyszliśmy na mecz ze Startem Lublin z nową, inną energią. Mam nadzieję, że to pozytywne otwarcie nowego rozdziału – mówi Jeremy Senglin, który zagrał najlepszy mecz w barwach Śląska Wrocław. Trener Miodrag Rajković podkreśla, że na twarzach jego zawodników zagościły w końcu uśmiechy.
To były gorące dni w gabinetach Śląska Wrocław. W poniedziałek wrocławscy działacze rozwiązali kontrakt za porozumieniem stron z Isaiaha Whiteheadem, który później zasilił szeregi Kinga Szczecin. Klub ze stolicy Dolnego Śląska w jego miejsce zatrudnił 34-letniego DJ Coopera, a także wzmocnił polską rotację poprzez transfer Adama Waczyńskiego.
Polaka oglądaliśmy już w meczu ze Startem Lublin (2 pkt w 15 minut), z kolei na debiut Amerykanina musimy jeszcze poczekać. Pojawi się na parkiecie w koszulce Śląska, gdy do Polski przyjdzie jego list czystości. Klub ze stolicy Dolnego Śląska robił, co mógł, by załatwić tę sprawę do meczu ze Startem, ale na przeszkodzie stanął czas, a także fakt, że ten list jest obecnie… w Chinach. Cooper zaliczył tam krótki epizod.
– Komunikacja – ze względu na zmianę czasu – nigdy nie jest prosta. Robiliśmy wszystko, dzwoniliśmy w różne miejsce, ale finalnie nie udało się tego osiągnąć. Trudno. Czekamy na list czystości. Chciałbym, żeby to jasno wybrzmiało: DJ nie zagrał właśnie z tego powodu – przyznał Rajković na konferencji prasowej.
Śląsk – jeszcze bez Coopera – odniósł drugie zwycięstwo w rozgrywkach ORLEN Basket Ligi. Wrocławianie pokonali na własnym parkiecie Start Lublin 87:77. MVP tego meczu został Jeremy Senglin, który zagrał najlepsze spotkanie w tym sezonie. Amerykanin zdobył 17 punktów, trafiając 6 z 11 rzutów z gry. Miał także osiem zbiórek.
– Chemia w zespole w ostatnich dniach była zupełnie inna. Była dużo lepsza energia. Widziałem uśmiechy na twarzach zawodników, co mnie – jako trenera – bardzo cieszy. Chciałbym widzieć takie obrazki w każdym tygodniu – powiedział Miodrag Rajković.
Za rozegranie i organizację gry w sobotnim spotkaniu odpowiadał Marcel Ponitka, który stanął na wysokości zadania. Polak był blisko skompletowania triple-double: 9 pkt, 8 asyst i 7 zbiórek. Na parkiecie spędził 26 minut.
-
Start: 17:30 10/11STAWARTYPLegia -2.51.66
-
Start: 15:30 10/11SZCDABTYPKing over 82.51.6
Warto dodać, że aż dziesięciu zawodników (wszyscy, którzy byli na parkiecie) Śląska zapunktowało w tym spotkaniu. Najlepszy wskaźnik „+/-” miał Ajdin Penava (+19).
– 20 asyst w meczu to wynik, którzy wywołuje u mnie uśmiech. Jestem z tego zadowolony – podkreślił szkoleniowiec Śląska.
We Wrocławiu – po zmianach – bardzo liczą na nowe otwarcie. Jest także nowy kapitan – Marcel Ponitka, który przejął opaskę od Angela Nuneza. Wrocławianie we wtorek zagrają na wyjeździe z Reggianą o pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach Basketball Champions League. W piątek czeka ich z kolei starcie z Zastalem Zielona Góra.
-
Tak
-
Nie
-
Tak393 głosów
-
Nie224 głosów