Milwaukee Bucks na ostrzu noża – czy Raptors dokończą dzieła?

25/05/2019
Kawhi Raprtors Giannis Bucks Benny Sieu-USA TODAY Sports

Już najbliższej nocy o godzinie 2:30 naszego czasu, Milwaukee Bucks zmierzą się z Toronto Raptors w Kanadzie. Finały Konferencji wkraczają w decydującą fazę i w tym momencie seria może się zakończyć lada moment.

Przy wyniku 3:2 dla Raptors, Milwaukee nie może sobie pozwolić na kolejną porażkę – byłaby to czwarta porażka z rzędu. To trochę tak, jakby seria zaczęła się kilka dni później, a Milwaukee przegrało ją 0-4. Muszą więc wygrać dwa pozostałe mecze,  tym jeden na wyjeździe – postawili się więc w bardzo trudnej sytuacji. Czy jednak pozostają bez szans? Oczywiście nie.

TORONTO SKOŃCZĄ SERIĘ JUŻ DZIŚ? POSTAW NA PZBUK!

Giannis Antetokounmpo będzie kluczem do gry Bucks i nie jest to żadna wiedza tajemna. Musi nie tylko dać z siebie wszystko, ale być przy tym skutecznym i podejmować jak najlepsze decyzje. To, że da z siebie wszystko jest raczej oczywiste. On sam wydaje się bardzo zmotywowany ostatnimi niepowodzeniami:

“Nie zamierzamy się ugiąć. Jesteśmy najlepszym zespołem w lidze. Zamierzamy wejść w ten mecz i dać z siebie wszystko co mamy. Nie możemy się ugiąć. Zamierzamy wrócić z tą serią do Milwaukee. Chcę po prostu wygrać. Myślę, że mieliśmy szansę wygrać [mecz numer 5], ale tego nie zrobiliśmy. Jestem tym wkurzony – nie będę kłamał. Mamy jeszcze dwa mecze.”

Pasja i chęć rywalizacji Antetokounmpo robi duże wrażenie i nawet jego rywale niezmiernie te cechy doceniają. Kyle Lowry stwierdził, że nawet jeśli nie zalicza idealnych występów, Giannis i tak jest motorem napędowym swojego zespołu:

“Jedna rzecz, jaką mogę powiedzieć na jego temat, to że daje z siebie wszystko co ma. Nigdy nie obwiniałbym Giannisa o jakiekolwiek porażki Bucks. Czasem rzuty po prostu nie wpadają, zdarzają się straty, taki jest ten sport. Dlaczego ktoś miałby go za to obwiniać? Giannis będzie jednym z dwóch, trzech najlepszych zawodników w lidze przez następne 10 lat.”

GIANNIS ZDOBĘDZIE PONIŻEJ 27 PUNKTÓW? KURS 1.90 NA PZBUK!

Problem polega na tym, że ma on duże trudności z przedarciem się przez defensywę Raptors, ukierunkowaną na powstrzymaniu go przed dojściem pod obręcz. Podwojenia i potrojenia które na siebie ściąga, mogą być niemożliwe do sforsowania w pojedynkę. Mogą one jednak otworzyć grę pozostałym zawodnikom i to oni będą w dużej mierze odpowiedzialni za ewentualny sukces. Ostatnie 3 porażki Bucks charakteryzują się tym, że ich ławka nie zagrała na tak wysokim poziomie, jak to zdarzało im się w poprzednich meczach. Zawodzą też Eric Bledsoe i Khris Middleton. Zwłaszcza ten pierwszy jest ofensywnie w słabej dyspozycji – Middleton jest strzelecko po prostu nieregularny. W obliczu ściany stawianej przez Raptors przed Giannisem, Bucks będą potrzebować punktów od tych panów – ich dobra gra w obronie okazuje się niewystarczająca.

źródło:YouTube/SportsTech

Bucks walczą o życie, ale Raptors też z pewnością zrobią wszystko, żeby zamknąć tę serię jak najszybciej i nie dopuścić do meczu numer 7. W ich przypadku kluczem jest akurat Kawhi Leonard, który pomimo niesprecyzowanych problemów zdrowotnych, wynikających najpewniej z dużego zmęczenia, rozegrał ostatnio fantastyczny mecz. Co znamienne, oprócz 35 punktów, zanotował także aż 9 asyst. Po meczach na jedną, dwie asysty, nagle zmienił trochę swój sposób gry, wcześniej oparty głównie na izolacjach zakończonych rzutem. Wynika to w dużej mierze z obrony Bucks, która polega często na angażowaniu dodatkowych zawodników do krycia lidera Raptors.

ILE ASYST ZANOTUJE KAWHI? POSTAW NA PZBUK!

Przez pierwszą część Playoffów często zarzucałem Raptors, że za mało się ruszają bez piłki, przez co Kawhi nie ma de facto komu podać na dobrą pozycję. Teraz Bucks sami rozwiązali rywalom ten problem, zostawiając kolegom Kawhi więcej miejsca – każde podwojenie, bądź dojście z pomocą daje któremuś z graczy Raptors miejsce na ruch bez piłki i ta piłka tam trafia, napędzając dalej akcję. To nie jest przypadek, że ławka Toronto zaczęła grać tak dobrze, że Lowry zaczął częściej trafiać rzuty.

źródło:YouTube/FreeDawkins

Pojedynek Giannisa i Kawhi paradoksalnie więc sprowadza się w tej serii do tego, czi koledzy zagrają lepiej. Nie jest to specjalnie szokujące – obaj panowie grają na bardzo wysokim poziomie i jeśli to na nich skupia się obrona, trzeba szukać innych drug do zdobycia punktów. Kto zdobędzie ich więcej tej nocy? Jeśli będą to Raptors, to poznamy już skład Finałów NBA. Jeśli będĄ to Bucks, czeka nas emocjonujący mecz numer siedem.

TRANSMISJĘ LIVE ZA DARMO OBEJRZYSZ NA STRONIE PZBUK!

 

Kopiuj link do schowka