Maszyna do double-double. Nieoczywisty bohater w PLK
Litwin Mindaugas Kacinas w roli „cichego zabójcy”? Jak najbardziej! Mało się o nim mówiło przed sezonem, a Litwin wyrasta na jednego z nieoczywistych bohaterów w ORLEN Basket Lidze. To świetny transfer, jeśli spojrzymy na stosunek: jakość do ceny.
Gdy Energa Trefl Sopot ogłaszał transfer 32-letniego Mindaugas Kacinas można było usłyszeć pomruki niezadowolenia nie tylko ze strony kibiców tego klubu, ale także całego koszykarskiego środowiska. Kwestionowano jego umiejętności w kontekście gry w wymagającej ORLEN Basket Lidze. Okazuje się, że w klubie też mieli – przy jego nazwisku – delikatny znak zapytania. Litwin był jednym z ostatnich kontraktowanych obcokrajowców przed obecnym sezonem.
-
Tak
-
Nie
-
Tak48 głosów
-
Nie10 głosów
– Mogę zdradzić, że bardzo długo zajęło nam rekrutowanie Mindaugasa Kacinasa. Ciągle się wahaliśmy, zadając sobie przeróżne pytania – wspomina w rozmowie z naszym serwisem Mikko Larkas, trener sopockiego zespołu.
Te wątpliwości okazały się zupełnie nieuzasadnione. Litwin Kacinas świetnie sprawdza się w roli “cichego zabójcy”. To – jak nam mówią w Treflu – nieoczywisty bohater w sopockim zespole. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jego miesięczne wynagrodzenie. Koszykarz znajduje się w środku stawki. Na pewno wyżej od niego są Scruggs, Schenk czy Witliński.
Kacinas jest najlepszym graczem w PLK pod kątem double-double. Ma w tym momencie pięć takich meczów z podwójnymi zdobyczami (punkty+zbiórki). Nieprawdopodobna jest jego seria w 2026 roku. W każdym spotkaniu (cztery z rzędu) ORLEN Basket Ligi zanotował double-double. Najefektowniejsze było przeciwko Anwilowi, gdy do 11 punktów dorzucił aż 16 zbiórek (eval 25).

Litwin średnio na mecz trafia ponad 2 trójki (prawie 40-procentowa skuteczność). Ma najlepszy średni wskaźnik “+/-” w ORLEN Basket Lidze (+7.0).
– To idealny facet. Umie się dopasować do roli i potrafi grać na wielu pozycjach. Wszechstronny obrońca i inteligentny zawodnik. Zawsze jest w odpowiednim miejscu, dobrze czyta grę. Myślę, że jak dotąd spisuje się znakomicie – podkreśla Mikko Larkas.
W ORLEN Basket Lidze jest postrzegany jako gracz inteligentny, który jest bardzo konkretny na boisku. Nie waha się, nie przetrzymuje piłki w rękach. Litwin – oprócz walorów w ofensywie – dokłada także twardą grę w obronie. Nie unika walki wręcz – fizycznych i mocnych starć pod koszem.
– Zaakceptuję każdą rolę w zespole. Staram się grać dla drużyny i wywiązywać się ze swoich zadań. Statystyki indywidualnie mnie nigdy nie obchodziły. Koszykówka to sport zespołowy, a nie oparty na indywidualnych popisach. Jestem tu po to, żeby wygrywać – zaznacza Litwin.
Kacinas nie ukrywa, że w ostatnich tygodniach otrzymał dodatkowy zastrzyk energii i motywacji do działania, po tym jak urodziło mu się dziecko. Litwin opuścił nawet dwa mecze Trefla, bo wyjechał na Islandię (stamtąd pochodzi jego żona).
– Czuję się wspaniale. To kapitalne uczucie. Dziecko jest zdrowe. Lekarze mówią, że jest bardzo spokojne. Klub w tej sytuacji zachował się wzorowo. Mogłem liczyć na wsparcie ze strony ludzi pracujących w Treflu. Doceniam to – podkreśla 32-letni zawodnik.