Marcus Smart: Jako zespół byliśmy dysfunkcyjni

31/07/2019
fot. Getty Images

Ubiegły sezon Boston Celtics był rozczarowujący pod względem końcowego rezultatu, a powodów takiego stanu rzeczy szukano na wielu płaszczyznach. Sugerowano, że trener Stevenson nie radzi sobie z presją wyniku, że samolubny Kyrie wszystko psuje, ale też że atmosfera w szatni nie stała na najwyższym poziomie. Teraz, kiedy ten trudny sezon jest już dawno za nami, zawodnikom dużo łatwiej przyznać, że nie wszystko funkcjonowało tak, jak należy. Powiedział o tym Marcus Smart w ostatnim występie w programie The Jump ESPN:

“No dobrze, nazwijmy rzeczy po imieniu. To prawda, byliśmy dysfunkcyjnym zespołem… Wszyscy mieliśmy w tym swój udział.”

Wyjaśnił też udział w tym wszystkim Kyrie Irvinga, który sam często stawiał się w roli lidera:

“Nie był w stanie sprostać standardom, które sam sobie narzucił. Ale na parkiecie jest razem z nim czterech innych gości, jest też przecież trener. Wszyscy powinniśmy stanowić jedną drużynę – nie możesz winić za wszystko jednego gościa. Wszyscy mogliśmy dać z siebie więcej, nie tylko żeby pomóc Kyrie Irvingowi, ale żeby pomóc drużynie, żeby pomagać sobie nawzajem.”

Kyrie jest już poza zespołem, więc pewnie trochę łatwiej Smartowi o tym mówić. Nie jest jednak tak, że obrońca Celtics obwinia Kyriego – zwraca natomiast uwagę na to, że cała grupa nie funkcjonowała tak, jak powinna. Pozostaje mieć nadzieję, że odświeżenie rotacji przyniesie też pozytywny oddźwięk dla relacji pomiędzy zawodnikami.

Kopiuj link do schowka