Maciej Lampe zagra w ŁKS-ie? „Zostały szczegóły”
Maciej Lampe po pięciu latach przerwy wróci do grania w koszykówkę? Wszystko na to wskazuje. Były reprezentant Polski i zawodnik NBA, który w zeszłym sezonie przez chwilę pracował jako asystent trenera w 1-ligowym klubie z Sopotu, jest coraz bliżej podpisania umowy z ŁKS-em Coolpack Łódź. O tym klubie jest ostatnio bardzo gorąco.
– Nie ma jeszcze podpisów pod umową. Mogę powiedzieć, że 98 procent warunków całego kontraktu mamy dogadane. Pozostały drobne szczegóły techniczne – zdradził Maciej Olszyński. Główny sponsor ŁKS Coolpack Łódź był gościem w programie “Strefa Chanasa”.
-
Tak
-
Nie
-
Tak9 głosów
-
Nie18 głosów
ŁKS zrobił ostatnio dużo hałasu na rynku transferowym. Ruchy tego klubu śledziła cała Polska. W grę wchodziły naprawdę duże nazwiska. W trakcie rozgrywek do łódzkiego zespołu dołączyli Marcel Ponitka, Chauncey Collins, Wiktor Sewioł i Dominik Grudziński. Na samym finiszu okna transferowego dołożono także Jaquana Carlosa (ostatnio liga fińska) i… Macieja Lampego.
Okazuje się, że ten drugi jak na razie nie podpisał umowy, a jedynie deklarację, która dała furtkę klubowi do zgłoszenia go do rozgrywek I ligi.
– Maciek Lampe zadeklarował chęć bycia koszykarzem ŁKS. To był taki kontrakt słowny. Podpisał z nami deklarację, którą musieliśmy złożyć w siedzibie PZKosz. Do zgłoszenia potrzebna była właśnie deklaracja zawodnika o reprezentowanie barw klubu i list czystości, którego uzyskanie z Tajwanu wcale nie było łatwe. Do ostatnich godzin toczyła się ta sprawa. Ten ostatni dzień okna transferowego był bardzo gorący – przyznał Maciej Olszyński.
Warto dodać, że Olszyński już od pięciu lat sponsoruje ŁKS. Przeznaczył na sekcję koszykarską miliony złotych. Teraz jego celem jest awans do ORLEN Basket Ligi, dlatego zależało mu na pozyskaniu dużych nazwisk. Jednym z nich jest Maciej Lampe (był obecny na trybunach podczas sobotniego meczu).
Koszykarz ma za sobą bogatą karierę. Zagrał ponad 60 meczów w NBA, był także reprezentantem Polski. Po raz ostatni na koszykarskich parkietach wystąpił w sezonie 2020/2021. Był zawodnikiem Kinga Szczecin i francuskiego Limoges. Później pojechał na Tajwan, ale był tam w okresie przedsezonowym. Od tego czasu nigdzie nie grał. Ciekawostką jest fakt, że w zeszłym sezonie przez chwilę pracował jako asystent trenera w 1-ligowym klubie z Sopotu.
Lampe to jedno z kilku dużych nazwisk, które padały w kontekście gry w ŁKS-ie. Mówiło się także o Adamie Waczyńskim, Adamie Łapiecie, Geoffreym Groselle’u, a nawet… o Marcinie Gortacie.
ŁKS – po pokonaniu Decki Pelplin 95:81 – ma bilans 15:5 i zajmuje 4. miejsce w tabeli. Ten mecz był debiutem trenera Tane Spaseva, który zastąpił Roberta Skibniewskiego. Dyrektorem sportowym łódzkiego klubu od niedawna jest Tomas Pacesas.
