Luc inwestycją Śląska. Jak wypadł w debiucie?

Luc inwestycją Śląska. Jak wypadł w debiucie?

Luc inwestycją Śląska. Jak wypadł w debiucie?
Kyrell Luc / foto: WKS Śląsk Wrocław

Kyrell Luc, który podpisał umowę ze Śląskiem do końca sezonu 2026/2027, zadebiutował w meczu z PGE Startem Lublin. Amerykanin zdobył 6 pkt, ale miał też 5 strat i ujemny wskaźnik efektywności. – On potrzebuje czasu, by zrozumieć założenia naszego systemu – mówi trener Ainars Bagatskis.

Kyrell Luc, debiutant na europejskich parkietach, był ostatnim ruchem transferowym przeprowadzonym przez władze Śląska Wrocław. Amerykanin został zakontraktowany jako zabezpieczenie na pozycji rozgrywającego (Kadre Gray nadal nie wrócił do zdrowia). Warto też dodać, że Wrocławianie patrzą na Luca jako perspektywicznego gracza, w którego warto zainwestować. 24-latek podpisał umowę do końca sezonu 2026/2027.

Czy Kyrell Luc to dobry transfer Śląska Wrocław?
75 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    55 głosów
  • Nie
    20 głosów
Wczytywanie…

Luc ma za sobą czteroletni pobyt w NCAA. W tym czasie odwiedził trzy uczelnie: College of the Holy Cross, St. Bonaventure i Longwood. Na ostatnim roku studiów średnio notował 10 punktów i 3.2 asyst na mecz.

Swoją przygodę z Europą zaczął od gry w Serbii. Podpisał umowę z zespołem KK Sloga. Wystąpił w 9 meczach ligi serbskiej, prezentując bardzo równą i wysoką formę. Miał ponad 22 punkty i 7 asyst na mecz. Dobre występy zaowocowały przenosinami do Ligi Adriatyckiej. Zawarł umowę z KK Mega Basket.

Tam wystąpił w 14 meczach, w których średnio notował 11.2 pkt i 3.1 asyst. Swoje ostatnie spotkanie rozegrał 22 marca przeciwko Split (20 pkt w 32 minuty).

Do Wrocławia przyleciał na początku poprzedniego tygodnia. Przed meczem z PGE Startem Lublin odbył z drużyną kilka jednostek treningowych.

Jak wypadł w debiucie?

Trener Ainars Bagatskis w niedzielnym spotkaniu dał mu pograć przez 15 minut. W pierwszej połowie miał dwie straty i dwa niecelne rzuty. Znacznie lepiej wyglądało to po przerwie. Ku zaskoczeniu fanów, Luc pojawił się w wyjściowym składzie na drugą połowę. I pokazał próbkę swoich umiejętności. Zdobył sześć punktów, zaliczył też bardzo efektowny blok na Michale Krasuskim. Niestety straty były jego zmorą w tym meczu (zaliczył ich aż pięć). Podsumowując: Luc zakończył mecz z 6 pkt, 5 stratami i ujemnym wskaźnikiem efektywności (drużyna z nim na parkiecie była -5).

– Wymagam od niego podążania za naszą koncepcją w ataku. Kyrell ma grać twardo i być zaangażowanym w obronie. On z nami przepracował tylko kilka jednostek treningowych. Nie było go widać podczas pierwszego wejścia na parkiet. Kompletnie zniknął. Drugie? Trochę lepiej. Trzecie? Już było w porządku. Nie jestem naiwny i zdaję sobie sprawę, że ten gracz będzie potrzebował trochę czasu, by poznać kolegów i zrozumieć założenia naszego systemu – mówi nam Ainars Bagatskis, trener Śląska Wrocław.

Luc jest ósmym obcokrajowcem w składzie wrocławskiego klubu. Po powrocie Graya, aż dwóch graczy w trakcie meczu będzie musiało siedzieć na trybunach. W niedzielę poza składem był kontuzjowany Angel Nunez.

Kyrell Luc, nowy gracz Śląska Wrocław