Łoziński. Denver – czy mogą być lepsi?

06/08/2019

W zeszłym sezonie Nuggets grając czwarty rok pod wodzą Micheal Malone’a stali się drugą siłą arcytrudnego i wyrównanego zachodu. Nie był to przypadek, tylko efekt stałego, równomiernego i przemyślanego rozwoju. W tych czterech sezonach Denver poprawili się nie tylko w ilości zwycięstw, ale też we wszystkich możliwych ratingach jak Net-Rating, SRS, ORtg czy DRtg.

Denver pod wodzą Malone’a skończyli pierwszy sezon z bilansem 33 wygrane i 49 przegranych. W drugim poprawili się o siedem i zaliczyli bilans 40-42. W trzecim kolejny skok i sześć wygranych więcej 46-36 oraz walka o grę w playoffs do ostatniego meczu sezonu zasadniczego. Poprzedni rok to już fantastyczny rezultat 54 wygranych i 28 porażek, czyli o osiem więcej niż rok temu, mistrzostwo dywizji,  awans do PO i fantastyczna, siedmiomeczowa seria w drugiej rundzie z PTB.  Wszystko to na nieustanie, rok za rokiem, rosnącym w siłę zachodzie.

Taki progres w cztery lata budzi szacunek, jeśli weźmiemy do tego pod uwagę fakt, że średnia wieku tej ekipy to zaledwie 24,9 lat (w poprzednim sezonie) jest to wyczyn naprawdę godny podziwu. Według wskaźnika WAADE (wyliczenia ilości zwycięstw na podstawie średniej wieku danej drużyny) zespół z tak młodymi zawodnikami powinien zakręcić się w okolicach 33-34 zwycięstw. Oni wygrali 54 co daje im 28 pozycję wśród 1170 ekip branych pod uwagę w WAADE.

Wiek tej drużyny, daje im wciąż możliwość rozwoju. Jokic  24 lata, Murray 22 lata, Harris 24 lata, Grant 25 lat, Beasley 22, Hernangomez 23, Porter Jr 21. Wszyscy oni przed swoim najlepszym okresem.

Ze wszystkich graczy, rozwój Jokicia budzi największe przerażenie. Aktualnie jest jednym z najlepszych dużych graczy w historii ligi jeśli chodzi o przegląd pola i umiejętność znajdowania partnerów na wolnych pozycjach. Dalszy rozwój podania zwiększy jeszcze bardziej efektywność kreowania pozycji do rzutu kolegów. W ataku, już teraz jest zagrożeniem na całej przestrzeni boiska na poziomie elitarnym. Wraz z poprawą sowich możliwości i zaufania do nich stanie się jeszcze groźniejszy, a jego rzut, kozioł, zwody pewniejsze i trudniejsze do obrony, co ułatwi mu zdobywanie punktów.

Murray jest trochę niewiadomą, czy gigantyczny kontrakt nie odbierze mu  motywacji ? Czy nie spocznie na laurach ? Jamal jest bardzo dobrym graczem, którego największą słabością jest chimeryczność i brak powtarzalności. Po stronie zalet na pewno należy wymienić jego mega zrozumienie z Jokiciem. Ich pick-and-rolle to poezja, która wraz z upływem czasu będzie wchodzić na kolejne poziomy tego połączenia umysłów dwóch zawodników grających razem przez lata.

Źródło: Youtube.com/Evan Fiala

Oprócz tej dwójki zachowując zdrowie lepsze sezony zanotują Harris, Barton. Monte Morris w 3 swoim sezonie również powinien być coraz ważniejsza częścią tej ekipy, podobnie jak Malik Beasley. Swoje dorzuci, mam gorącą nadzieję Michael Porter Jr. Młodzi jeśli będą grali lepiej pozwolą na więcej Millsapowi, który już lepszy nie będzie, ale mając więcej przestrzeni na pewno nie będzie stał jak kołek.

Oczywiście jest kilka rzeczy do poprawy. Jak zawsze zresztą. Obrona. Tutaj wiele do powiedzenia będzie miało zdrowie. Gdyby  ich defensywni zawodnicy w zeszłym sezonie zagrali w większej liczbie gier, obrona Denver automatycznie byłaby lepsza. Millsap stracił 12 gier, Harris 25, Barton 39. Dochodzi do tego wszystkiego obecność w 12 grach Isaiaha Thomasa, który  jeśli nie produkuje w ataku takich liczb jak w czasie gry w Bostonie, jest gigantycznym minusem w obronie. Minusem jak stąd do Moskwy.

W nadchodzącym sezonie, oby zdrowszym, do składu Bryłek dojdzie Jerami Grant, który wzmocni ich obronę i da więcej możliwości zastopowania przeciwnika. Grant jest w moim odczuciu tym czego brakowało Denver w zeszłym sezonie. Długoręki, szybki i atletyczny gracz mogący bronić spory kawałek parkietu będąc na boisku z innymi dużymi kolesiami. Jerami podczas swojej gry dla Thunder był bardzo istotnym elementem ich systemu obronnego. Jego zdolność do blokowania z pomocy, może być szczególnie przydatna, gdy na boisku będzie szalał Jokic, który co by o nim nie pisać, nie jest tytanem obrony. Z Millsapem również powinien stworzyć całkiem dobry i skuteczny, po obu stronach parkietu, duet. Grant będzie także przydatny, dzięki szybkości i zasięgowi w akcjach mających na celu wymuszenie strat przeciwnika, co z pewnością zaowocuje poprawą defensywy Bryłek. W zeszłym sezonie ich atak (6 w NBA) był nieco lepszy niż obrona (10 w NBA).

W ataku Denver powinni popracować nad EFG%, 15 pozycja w lidze jest za słaba jak na zespół mający mistrzowskie ambicje. Zajmowali 11 miejsce procencie rzutów z odległości metra od kosza i 17 jeśli chodzi o rzuty za trzy punkty. Oba te wyniki powinny wejść do pierwszej dziesiątki w lidze, zwłaszcza trójki.

Ostatnia rzecz to rzuty wolne. Denver są na 25 miejscu w lidze jeśli chodzi o ilość rzutów wolnych w meczu. Średnio mają 20,9 takie próby. LAC 28,5, 76-tki 27,5 rzutów w meczu. Musza zwiększyć umiejętność dostawania się na linię i zdobywania darmowych punktów. Brak tej umiejętności nie pozwoli im wejść na elitarny poziom jako drużyna. Dotyczy to oczywiście poszczególnych graczy. Murray oddaje, średnio w meczu tylko trzy rzuty z linii, Jokic 4,4, Harris 2,5, Barton 1,7. U wszystkich widać możliwość zwiększenia ilości oddawanych rzutów wolnych, jednak zwłaszcza Jamal musi popracować nad wjazdami z kozłem i atakować obręcz częściej.

Wszystko to jest oczywiście do wypracowania i wytrenowania, zwłaszcza, że ekipę z Denver cechuje wytrwałość, cierpliwość i świadomość miejsca do którego chcą dojść, przy użyciu przemyślanych i konsekwentnych metod.

Dzięki za przeczytanie.

Źródło: Youtube.com/Denver Nuggets

Kopiuj link do schowka