Liderzy poza grą – skład beniaminka PLK okrojony
Miasto Szkła Krosno w poważnych opałach. Beniaminek PLK wygrał tylko 3 z 20 meczów, na dodatek urazów nabawiło się dwóch kluczowych zawodników: Ben Shungu i Martins Laksa. Możliwe, że Łotysza już w tym sezonie nie zobaczymy!
Nie układa się po myśli krośnian ten sezon w ORLEN Basket Lidze. Beniaminek wygrał tylko 3 z 20 meczów, kontraktując łącznie aż… 11 obcokrajowców (najwięcej w lidze) i wymieniając także trenera (Kovacik zastąpił Valeikę).
Miasto Szkła – przed przerwą pucharowo-reprezentacyjną – było bardzo blisko zwycięstwa w Toruniu. W pewnym momencie Krośnianie prowadzili różnicą 18 punktów, ale to gospodarze finalnie cieszyli się ze zwycięstwa. Podczas tego meczu urazów nabawili się Jairus Hamilton (rozcięty łuk brwiowy) i Ben Shungu (uraz mięśniowy). Na dodatek w trakcie przerwy pucharowo-reprezentacyjnej kontuzji doznał Martins Laksa.
-
Tak
-
Nie
-
Tak217 głosów
-
Nie155 głosów
Hamilton wrócił do rotacji na mecz z Górnikiem. Shungu i Laksa nawet nie pojechali z drużyną do Wałbrzycha.
Shungu – jak informują przedstawiciele krośnieńskiego klubu – może wrócić do składu na czwartkowy mecz z Energą Czarnymi Słupsk. Niestety znacznie poważniejsze problemy ze zdrowiem ma Martins Laksa. Udało nam się ustalić, że Łotysz zmaga się z urazem palca. Niewykluczone, że czeka go zabieg. Bardzo możliwe, że zawodnika nie zobaczymy już w tym sezonie!
Ewentualna dłuższa absencja Laksy to ogromny problem dla trenera Kovacika. Łotysz średnio dostarczał około 10 punktów na mecz, trafiając z ponad 41-procentową skuteczność z dystansu. Wystąpił w pięciu spotkaniach Miasta Szkła Krosno.
„Mamy nadzieję, że Ben będzie gotowy wrócić do gry już w czwartkowym meczu w Krośnie. W przypadku Martinsa sytuacja jest poważniejsza. O stanie jego zdrowia będziemy informować w najbliższym czasie” – czytamy w komunikacie.