Jak punktują Polacy w klubach PLK? Sprawdzamy!

Jak punktują Polacy w klubach PLK? Sprawdzamy!

Jak punktują Polacy w klubach PLK? Sprawdzamy!
Jakub Schenk i Michał Michalak / foto: Wojciech Figurski / PLK

Serwis „Z Krainy NBA” policzył, ile punktów zdobyli Polacy w poszczególnych klubach w pierwszej rundzie sezonu 2025/2026. Liderem tej klasyfikacji jest Zastal Zielona Góra, który w ligowej hierarchii jest w środku stawki. Polacy są najlepszymi punktującymi w czterech zespołach ORLEN Basket Ligi.

Przed rozpoczęciem sezonu 2025/2026 władze PLK – na czele z prezesem Łukaszem Koszarkiem – postanowiły zdjąć przepis o konieczności korzystania z usług jednego Polaka na parkiecie. Jak to przełożyło się na punktowanie i czas spędzony przez krajowych graczy na parkiecie?

Sprawdziliśmy, jak w pierwszej rundzie tego sezonu radzli sobie Polacy i jak ich zdobycze punktowe miały wpływ na wyniki osiągane przez dane zespoły. Ciekawostką jest fakt, że różnica między 1. a 16. zespołem to… aż 429 punktów!

Zastal na czele, później Anwil i Arka


Liderem tej klasyfikacji jest Zastal Zielona Góra (582 pkt – 45% dorobku całej drużyny). Nie jest to wielkie zaskoczenie, bo przedstawiciele tego klubu – na czele z trenerem Arkadiuszem Miłoszewskim – przed tym sezonem mocno postawili na Polaków, kontraktując na start czterech obcokrajowców (najmniej ze wszystkich w PLK). Zastal jest jedyną drużyną w PLK, która ma dwóch Polaków najlepiej punktujących w zespole (Andrzej Mazurczak i Jakub Szumert). Choć wydaje się, że na koniec rundy zasadniczej to może się zmienić, bo kapitalne wejście do Zastalu zanotował Chavaughn Lewis, który po sześciu meczach ma na swoim koncie aż 138 punktów.

Ciekawostką jest fakt, że sam Mazurczak uzbierał łącznie o 42 pkt więcej niż… cała polska rotacja w PGE Starcie Lublin (153)!

Najlepszym Polakiem w PLK jest…?
396 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Andrzej Mazurczak
  • Michał Michalak
  • Tomasz Gielo
  • Jakub Schenk
  • Inny gracz
  • Andrzej Mazurczak
    95 głosów
  • Michał Michalak
    91 głosów
  • Tomasz Gielo
    34 głosów
  • Jakub Schenk
    43 głosów
  • Inny gracz
    133 głosów
Wczytywanie…

Zastal – co warto dodać – wpłacił ostatnio do kasy PLK kwotę w wysokości 100 tys. zł, by grać szóstką obcokrajowców. Najnowszym wzmocnieniem jest Sagaba Konate, który zadebiutował w spotkaniu z Energą Treflem Sopot. W tym momencie trener Arkadiusz Miłoszewski ma do dyspozycji 12 graczy (w ostatnim meczu skorzystał z usług jedenastu).

Drugie miejsce w klasyfikacji – po pierwszej rundzie PLK – zajął Anwil Włocławek (560 pkt – 41% dorobku całej drużyny). Tu – podobnie jak w Zastalu – najwięcej punktów zgromadził Polak. Trzeba dodać, że Włocławianie mają w swoich szeregach najlepiej punktującego Polaka w rozgrywkach. To Michał Michalak, autor 211 punktów (13. miejsce w całej lidze).

Miejsce i zawodnikLiczba punktów
1. Michał Michalak211
2. Jakub Schenk201
3. Andrzej Mazurczak195
4. Jakub Garbacz i Szymon Tomczak193
6. Tomasz Gielo192

Na trzecim miejscu AMW Arka Gdynia – Polacy w tej drużynie zgromadzili 540 punktów. Mantas Cesnauskis ma do dyspozycji bardzo mocnych i jakościowych Polaków – najlepszym dowodem jest fakt, że trzech z nich właśnie było na zgrupowaniu kadry: Jakub Garbacz, Jarosław Zyskowski i Kamil Łączyński. Na finiszu pierwszej rundy do grona punktujących dołączył także 19-letni Filip Kowalczyk, który w meczu z Twardymi Piernikami zrobił prawdziwe show (17 pkt – 100% skuteczność z gry). Warto też dodać, że długo najlepszym strzelcem Arki był Garbacz, ale tuż przed końcem pierwszej rundy wyprzedził go Mike Okauru. Polak – po meczu w Słupsku – wrócił na pierwsze miejsce.

Ciekawostka numer #1: w czterech zespołach ORLEN Basket Ligi Polacy byli najlepszymi punktującymi po pierwszej rundzie. W tym gronie były: Zastal, Anwil, Czarni i Trefl. Warto dodać, że w Zastalu Polacy byli na dwóch pierwszych miejscach.

Arka – podobnie jak Trefl, Legia i King – jest dobrym przykładem na to, że postawienie na mocnych Polaków (Zyskowski, Łączyński, Garbacz, Schenk, Witliński, Żołnierewicz, Gielo, Pluta, Kolenda) ma realne przełożenie na zdobywane punkty i wyniki. Polacy znają swoje role, wiedzą, czego wymaga od nich trener, znają też specyfikę miejsca, w którym grają. Te kluby myślą także długofalowo w kontekście współpracy z Polakami. Większość wymienionych graczy ma ważne umowy na kolejny(e) sezon(y).

Na czwartym miejscu w klasyfikacji jest Energa Trefl Sopot (474 pkt – 35 % dorobku całej drużyny – w poprzednim zestawieniu był na 7. pozycji). W zespole Mikko Larkasa pięciu Polaków punktowało – najwięcej zgromadził Jakub Schenk (201 pkt). Na kolejnych miejscach: Witliński, Zapała, Nowicki i Kiejzik.

Punkty Polaków w poszczególnych drużynach po pierwszej rundzie PLK:

W Kingu (466 pkt – 37 % dorobku całej drużyny) na czele – wśród punktujących Polaków – znalazł się Tomasz Gielo (192 pkt), który rozgrywa sezon w swoim rodzinnym mieście. Polak nie ukrywa, że jest „na misji” – chce pokazać się pod kątem sportowym, ale też zadbać o struktury marketingowe. W Kingu gra również inny reprezentant kraju – Przemysław Żołnierewicz.

Ciekawostka numer #2: czy wiesz, że Śląsk Wrocław, lider PLK, który jest chwalony za grę młodych Polaków, zajmuje 7. miejsce w tej klasyfikacji? Aż siedmiu polskich graczy zapunktowało, co złożyło się łącznie na 418 punktów – 31 procent dorobku całej drużyny. W PLK są trzy zespoły, w których aż siedmiu Polaków zapunktowało: MKS, Śląsk i Zastal.

Na kolejnych miejscach: Tauron GTK Gliwice i Legia Warszawa (oba zespoły po 383 pkt), Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń (309), Dziki Warszawa (297 pkt), Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski (276 pkt), MKS Dąbrowa Górnicza (258 pkt) i Miasto Szkła Krosno (233 pkt).

Na przedostatniej pozycji – co jest dużym zaskoczeniem – Górnik Zamek Książ (228 pkt – 18% dorobku całej drużyny). Wałbrzyszanie – mimo bycia w górnej części ligowej tabeli – nie mogą liczyć na duże wsparcie ze strony Polaków. Na pewno warto wziąć pod uwagę fakt, że było sporo urazów w pierwszej części sezonu – poza grą byli Kulka, Bojanowski czy Łapeta.

Na ostatniej pozycji… PGE Start Lublin (153 pkt), obecny wicemistrz Polski. To jedyny zespół w lidze, który nie przekroczył bariery 200 pkt. Lublinianie swoją grę opierają na obcokrajowcach. Tylko czterech Polaków zapunktowało w ekipie Wojciecha Kamińskiego: Krasuski 67, Put, 53, Pelczar 27, Szymański 6. Polacy w ostatnim meczu z Kingiem Szczecin zdobyli zaledwie cztery punkty, oddając łącznie cztery rzuty z gry.

W środowisku, po meczach PGE Startu, dużo mówi się o skromnej roli polskich zawodników w lubelskim zespole. Start po sezonie, w którym zdobył wicemistrzostwo Polski, nie wzmocnił polskiej rotacji. Przedłużył umowy z tym graczami, co byli w drużynie: Filip Put i Roman Szymański.

Zawsze kieruję się dobrem zespołu i budżetem. A nawet można powiedzieć, że jestem „stały w uczuciach” jeśli chodzi o polskich zawodników. W PGE Start Lublin zostali wszyscy z ostatniego sezonu. W środku okresu przygotowawczego kontrakt postanowił rozwiązać Jakub Karolak, ale to nie ja z niego zrezygnowałem. W Legii byli to Wyka, Kulka czy Kamiński. A w Radomiu Witka, Sokołowski czy Szymkiewicz. Oczywiście to nie jest tak, że zawsze ze wszystkimi było mi „po drodze”, ale wydaję mi się, że jest mało trenerów w Polsce, którzy dali tyle szans Polakom. Co się zaś tyczy graniem obcokrajowcami, to uważam, że o tym kto jest na boisku powinny decydować umiejętności nie narodowość. Jestem świadomy, że w OBL trudno odnieść sukces bez klasowych Polaków, ale trzeba też pamiętać, że wiele klubów nie stać na usługi takich graczy i że nie ma ich za dużo, więc każdy klub radzi sobie jak możemówił nam trener Wojciech Kamiński.

Ciekawostka numer #3: w ORLEN Basket Lidze są dwa zespoły, w których tylko czterech Polaków zapunktowało. To PGE Start Lublin i Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski. Polacy ze Stali – 276 pkt, Polacy z PGE Startu – 153 pkt.