Górnik “nie dojechał” na mecz derbowy
– Nie zasłużyliśmy na to, by być równorzędnym partnerem do rywalizacji dla zespołu Śląska Wrocław. Brak energii w naszych poczynaniach był bardzo widoczny – mówi Andrzej Adamek. Jego Górnik był tylko tłem dla Śląska w meczu derbowym.
Jednostronny przebieg miały derby Dolnego Śląska. WKS Śląsk Wrocław pokonał Górnik Zamek Książ Wałbrzych 100:75, będąc dużo lepszą drużyną w każdym aspekcie koszykarskiego rzemiosła. Wałbrzyszanie byli jedynie tłem dla rywali, którzy grali szybciej, z większym polotem, agresywniej i z dużo większą fizycznością.
– Rywale byli agresywniejsi, grali z większą fizycznością. Śląsk miał ponad dwa razy więcej zbiórek. To najlepszy przykład tego, że nie byliśmy gotowi mentalnie do tej rywalizacji – uważa Lovell Cabill, jeden z liderów wałbrzyskiego zespołu. W tym meczu zdobył 10 punktów, trafiając tylko 2 z 7 rzutów gry i 4 z 8 rzutów za 1 pkt.
Wałbrzyszanie nie byli w stanie podjąć rywalizacji ze Śląskiem, który znany jest z tego, że potrafi dominować nad rywalami w aspektach fizyczności i atletyzmu.
-
Tak
-
Nie
-
Tak13 głosów
-
Nie20 głosów
Wrocławianie wygrali walkę na tablicach (50:28), mieli więcej asyst (22:11) i lepszą skuteczność z gry (48:40).
– Nie zasłużyliśmy na to, by być równorzędnym partnerem do rywalizacji dla zespołu Śląska Wrocław. Brak energii w naszych poczynaniach był bardzo widoczny. Walka na tablicach była jedną z kluczowych rzeczy w tym meczu. Uważam, że teraz wychodzi ten okres, gdy nie trenowaliśmy. Zawodnicy, którzy byli kontuzjowani, są po prostu bez formy – podkreśla Andrzej Adamek, trener Górnika Zamek Książ Wałbrzych.
W ostatnim czasie w ekipie Górnika problemy z kontuzjami mieli wspomniany Cabill, Garcia, Wyka, Marchewka (nie grał w tym meczu), Jogela i Kulka. Poza składem jest Ike Smith.
– Kacper Marchewka jest po urazie głowy, którego nabawił się na Pucharze Polski – tłumaczy Andrzej Adamek.
W ekipie Śląska aż sześciu graczy przekroczyło granicę 10 i więcej punktów. Double-double (11 pkt, 12 zbiórek) skompletował Jakub Urbaniak. Noah Kirkwood miał 16 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst.
– Nie zagraliśmy perfekcyjnego meczu, ale graliśmy z energią, agresją i fizycznością. Jeśli gramy w ten sposób, to każda taktyka i system działają – uważa Ainars Bagatskis.
Dla Śląska była to piętnasta wygrana w tym sezonie (bilans 15:5 – najmniej porażek w lidze). Górnik dołączył do grona czterech zespołów z bilansem 11:10 (Stal, Zastal i Anwil).