Gordon rozjechał się na naklejce. Czeka go przerwa
Pechowo dla Wesa Gordona, czołowego gracza Tauron GTK Gliwice, zakończyło się spotkanie z Dzikami Warszawa. Środkowy nabawił się urazu kolana, który wykluczy go z treningów na okres 3-4 tygodni. Klub jest aktywny na rynku transferowym.
Pod koniec pierwszej kwarty – przy wyniku 18:16 dla Dzików Warszawa – Wes Gordon w walce podkoszowej poślizgnął się na naklejce z reklamą sponsora i z grymasem bólu upadł na parkiet. Nie był w stanie kontynuować gry z powodu kontuzji kolana. Pierwsze diagnozy nie były optymistyczne, ale na szczęście dwie opinie lekarskie wykluczyły poważny uraz.
-
Tak
-
Nie
-
Tak25 głosów
-
Nie8 głosów
Środkowy Tauron GTK Gliwice – co udało nam się ustalić – we wtorek i w środę był u dwóch lekarzy, którzy potwierdzili, że jego przerwa ma potrwać około 3-4 tygodni. Pod znakiem zapytania stoi jego występ w meczu z Energą Treflem Sopot (6 marca – po przerwie na Puchar Polski i spotkania kadrowe).
W Gliwicach wszyscy odetchnęli z ulgą, bo ewentualna dłuższa absencja Amerykanina byłaby ogromnym problemem dla klubu. Gordon to czołowa postać gliwickiego zespołu, który walczy o życie w ORLEN Basket Lidze (bilans 5:15)..
Środkowy notuje średnio 8.9 punktu i 8.8 zbiórki na mecz. Jego brak oznacza wielką dziurę pod koszem GTK, czego dowód mieliśmy w spotkaniu z Dzikami. Trener Nebojsa Vidić próbował nawet Jaidena Delaire’a ustawiać w roli środkowego.
Słyszymy, że klub jest aktywny na rynku transferowym i rozgląda się za nowym graczem podkoszowym, by wzmocnić rywalizację na tych pozycjach. W klubie mają świadomość, że jest spory tłok na pozycjach obwodowych. Z tego powodu mocno ucierpiał Jarred Godfrey, który gra dużo mniejsze minuty niż na początku rozgrywek.