Fatalny debiut Rameya. Czy Griffin wróci do składu?

Fatalny debiut Rameya. Czy Griffin wróci do składu?

Fatalny debiut Rameya. Czy Griffin wróci do składu?
Courtney Ramey / foto: PGE Start Lublin

Courtney Ramey w meczu ze Stalą przestrzelił wszystkie sześć rzutów z gry w ciągu 24 minut spędzonych na parkiecie. Miał ujemny wskaźnik efektywności. Poza składem był Bryan Griffin. Czy center wróci do gry na kolejne spotkania? Mamy komentarz trenera Wojciecha Kamińskiego.

Courtney Ramey – po nieudanej przygodzie z AMW Arką Gdynia – wrócił do PGE Startu Lublin, podpisując umowę do końca rozgrywek. Trener Wojciech Kamiński chciał go już przed sezonem, widząc w nim swoją podstawowego rozgrywającego. Amerykanin wybrał ofertę z Gdyni za dużo większe pieniądze, ale tam nie sprawdził się w roli lidera. Teraz znów jest u trenera Kamińskiego. Musi się odbudować i wrócić na odpowiednie tory. O debiucie będzie chciał jednak jak najszybciej zapomnieć. To był koszmarny występ.

Czy Courtney Ramey to dobry wybór PGE Startu Lublin?
152 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    97 głosów
  • Nie
    55 głosów
Wczytywanie…

W meczu ze Stalą – wyszedł w pierwszej piątce – przestrzelił wszystkie sześć rzutów z gry (0/2 za 2, 0/4 za 3). Miał asystę i trzy zbiórki. Łącznie to złożyło się na ujemny wskaźnik efektywności. Nie kontrolował dobrze gry lubelskiego zespołu, a po to był właśnie ściągany do PGE Startu.

– Na pewno nie był to najlepszy mecz w jego wykonaniu. Musi bardziej kontrolować wydarzenia na boisku. Z taką też myślą był sprowadzany do zespołu. To był dla niego pierwszy mecz po długiej przerwie, na dodatek na bardzo trudnym terenie. Liczymy, że będzie lepiej w kolejnych spotkaniach – tak Wojciech Kamiński odpowiada na nasze pytanie o debiut Amerykanina.

Musimy panować nad sytuacją na boisku, by nasze straty nie napędzały rywali. Niestety w meczu ze Stalą mieliśmy ich za dużo. To nasz największy mankament. Liczę, że Courtney zacznie kontrolować wydarzenia na parkiecie. W tym meczu go nie było i znów wróciliśmy do grania, w którym było dużo szaleństwa. Być może potrzebuje więcej czasu, by poznać drużynę – dodaje.

W meczu ze Stalą poza składem lubelskiego zespołu był środkowy Bryan Griffin. To była decyzja trenera Wojciecha Kamińskiego. W tym momencie polski szkoleniowiec ma do dyspozycji siedmiu obcokrajowców.

– Dlaczego Griffin? Uznałem, że w tym zestawieniu będzie najmniej przydatny w tym meczu.  Jak będę zarządzał tą sytuacją? Jest tyle sytuacji życiowych czy treningowych, że po prostu będę wybierał najlepszych zawodników w danym momencie. Jak patrzę na składy drużyn i to co się dzieje w Orlen Basket Lidze pod kątem liczby kontuzji, to trzeba być przygotowanym na każdą możliwość. Nie wykluczam grania z Bryanem w kolejnym spotkaniu, a zostawienie kogoś innego na ławce – podkreśla.

PGE Start przegrał ze Stalą 78:93. To była czternasta porażka lubelskiego zespołu w tym sezonie.