Elvar Fridriksson: Jestem skupiony na Anwilu

Elvar Fridriksson: Jestem skupiony na Anwilu

Elvar Fridriksson: Jestem skupiony na Anwilu
Elvar Fridriksson / foto: Andrzej Romański / PLK

– Jestem zaskoczony, że takie informacje wyszły na światło dzienne. To ostatnia rzecz, którą chcę się teraz zajmować. Jestem graczem Anwilu i na grze dla tego klubu jestem w 100 procentach skupiony. Daję z siebie wszystko w każdym spotkaniu – mówi Elvar Fridriksson.

Kilka tygodni temu pojawiła się opcja na to, by jeden z najważniejszych zawodników Anwilu Włocławek, Elvar Fridriksson, opuścił szeregi klubu. Dwa zespoły grające w lidze hiszpańskiej (ACB) zgłosiły się z chęcią wykupu jego kontraktu. Chodzi o San Pablo Burgos (17. miejsce) i La Laguna Tenerife (8. miejsce). Te kluby upatrzyły sobie islandzkiego rozgrywającego jako cel transferowy.

Czy Anwil Włocławek podjął dobrą decyzję, odrzucając oferty za Elvara Fridrikssona?
57 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    38 głosów
  • Nie
    19 głosów
Wczytywanie…

Zespół z Teneryfy zgłosił się pod koniec stycznia, z kolei San Pablo Burgos po meczach kadrowych, gdy o Islandczyku zrobiło się głośno w całej Europie. Fridriksson w meczu z Litwą w ramach eliminacji do MŚ 2027 zdobył aż 34 punkty, trafiając rzut na zwycięstwo równo z końcową syreną.

Anwil błyskawicznie udzielił odpowiedzi, odrzucając oferty z hiszpańskich klubów. Włocławianie – co nie jest żadnym zaskoczeniem – nie byli zainteresowani sprzedażą islandzkiego rozgrywającego przed najważniejszą częścią rozgrywek w ORLEN Basket Lidze.

Dziennikarz Marek Szubski – w trakcie ostatniej konferencji prasowej – zapytał Elvara Fridrikssona o propozycje z klubów hiszpańskich.

Jestem zaskoczony, że takie informacje wyszły na światło dzienne. To ostatnia rzecz, którą chcę się teraz zajmować. Jestem graczem Anwilu i na grze dla tego klubu jestem w 100 procentach skupiony. Daję z siebie wszystko w każdym spotkaniu. Chcę być najlepszą wersją siebie – odpowiedział Islandczyk.

Fridriksson na parkietach PLK średnio notuje 13 punktów i 6.4 asyst na mecz. Ma prawie 39-procentową skuteczność za 3 punkty.

Dwunasta porażka Anwilu

Anwil bardzo słabo spisuje się w tym sezonie. Włocławianie w derbowym starciu przegrali z Arriva LOTTO Twardymi Piernikami Toruń 87:98. To łącznie dwunasta porażka (bilans 11:12) w rozgrywkach, a szósta za czasów pracy izraelskiego trenera (bilans 5:6).

– Jesteśmy rozczarowani tą porażką. Przez cały mecz goniliśmy rywali, próbując złapać swój rytm grania. W końcowej fazie spotkania nie graliśmy zbyt mądrze, decydując się na rzuty z trudnych pozycji. Niepotrzebnie spieszyliśmy się z podejmowaniem decyzji. Na dodatek popełniliśmy wiele prostych błędów w obronie. Rywale mieli dobry rytm grania od początku i w końcówce grało im się łatwiej – wyjaśnił Elvar Fridriksson.

Islandczyk uważa, że największym problem Anwilu jest kwestia mentalna.

Pracujemy nad elementami, które nie funkcjonują w naszej grze. Myślę, że dużą kwestią do poprawy jest strefa mentalna. Nie chodzi nawet o taktykę, a bardziej o chęci i zbudowanie prawdziwego team-spirit, który wychodzi w trudnych momentach. Myślę, że od dłuższego czasu mamy z tym problem – zaznaczył.

W najbliższej kolejce Włocławianie zagrają na wyjeździe z Energą Czarnymi Słupsk.