Dramat Locketta – poważna kontuzja w debiucie!
Eric Lockett, który w ostatnim dniu okna transferowego trafił do Energi Trefla Sopot, doznał – w trakcie spotkania z Kingiem Szczecin – poważnej kontuzji nogi. Amerykanin nie był w stanie o własnych siłach zejść z boiska. – Czekają go badania – mówi Mikko Larkas, trener sopockiego zespołu.
Eric Lockett w połowie drugiej kwarty – bez kontaktu z rywalem – upadł na parkiet. Złapał się za nogę, w okolicach ścięgna Achillesa. Zawodnik nie był w stanie o własnych siłach zejść z parkietu. Potrzebował pomocy kolegów z zespołu. Momentalnie został sprawdzony przez przedstawicieli sztabu medycznego sopockiego zespołu.
Amerykanin nie wrócił już do gry. Obserwował wydarzenia z ławki rezerwowych. Kibicował kolegom, ciesząc się z ich dobrych zagrań.
-
Tak
-
Nie
-
Tak24 głosów
-
Nie22 głosów
Zapytaliśmy trenera Larkasa o diagnozę na temat stanu zdrowia nowego gracza Trefla Sopot.
– Dostałem wstępne informacje, że jest problem w okolicach łydki, ale potrzeba szczegółowych badań, by dokładnie ocenić jego stan zdrowia. Eric przejdzie takie badania. Po nich klub wyda komunikat – odpowiedział fiński szkoleniowiec.
Trefl – już bez Locketta na parkiecie – pokonał Kinga Szczecin 96:85. To była dopiero druga porażka szczecińskiego zespołu na własnym parkiecie.
Przypomnijmy, że przejście Erica Locketta z Anwilu Włocławek do Energi Trefla Sopot było najgłośniejszym ruchem kadrowym na finiszu okna transferowego w ORLEN Basket Lidze. Trener Ronen Ginzburg nie widział go w swojej drużynie.
Pojawienie się Locketta na rynku sprawiło, że do jego agenta od razu odezwały się dwa kluby grające w ORLEN Basket Lidze. To Energa Trefl Sopot i MKS Dąbrowa Górnicza.
Ostatecznie koszykarz – po rozwiązaniu umowy z Anwilem Włocławek za porozumieniem stron – podpisał kontrakt z klubem, który niedawno wygrał Puchar Polski. Dla Trefla to był drugi ruch kadrowy na finiszu okna transferowego. Wcześniej umowę z klubem podpisał Grant Sherfield. Ten w debiucie zdobył 14 punktów.
