D’Antoni nie dogadał się z Rockets

01/06/2019
Mike D'Antoni Rockets fot. AP Photo/Michael Wyke

Zmian w Houston ciąg dalszy. Trener Mike D’Antoni zerwał negocjacje w sprawie nowego kontraktu z drużyną.

D’Antoni prowadził zaawansowane negocjacje z Rakietami już od dłuższego czasu. Kontrakt szkoleniowca kończy się po przyszłym sezonie i początkowo wydawało się, że obie strony są jak najbardziej zainteresowane jego przedłużeniem, a jedyną wątpliwością miałaby być długość nowej umowy. Jak się okazało, ten czynnik był decydujący.

Według informacji do jakich dotarli amerykańscy dziennikarze, D’Antoni oczekiwał 3-letniej umowy, tymczasem Tilman Fertitta zaoferował mu jedynie jednoroczne przedłużenie. Ponadto, kością niezgody stały się także finanse. Trener Rockets miał otrzymać 5 milionów dolarów za sezon i po milionie premii za każdą rundę playoffs którą wygra. Nienajgorsza oferta? Teoretycznie tak. W praktyce jednak była ona obwarowana warunkami, które nie przypadły trenerowi do gustu.

Szczegóły podał Warren LeGarie (agent D’Antoniego), a potwierdził później także Daryl Morey:

„Te 5 milionów to tak naprawdę 2,5 miliona z powodu ograniczeń. Po pierwsze dostanie pełną kwotę jeśli awansuje do playoffs, a po drugie musi trenować drużynę na koniec sezonu. Jeśli zatem zarząd zdecydowałby się zwolnić trenera dostałby on jedynie 2,5 miliona.”

Ten milion premii natomiast zacząłby obowiązywać dopiero od drugiej rundy playoffs. W obliczu tych faktów, D’Antoni postanowił odrzucić ofertę, lecz jak sam zaznaczył jego stosunki z zarządem nadal są poprawne.

W obliczu ostatnich rewelacji, czyli zwolnienia całego sztabu i wystawienia na listę transferową praktycznie całego składu, niemal pewnym było, że również D’Antoni niedługo przestanie być częścią projektu Daryla Moreya. Trudno się dziwić – miał swoje szanse, lecz ich nie wykorzystał.

Źródło: Youtube.com/House of Highlights

Kopiuj link do schowka