Blee i nieblee 2, 3 i 4. Część druga.

22/11/2019
fot. wikimedia commons

Dzień dobry. Nadrabiania zaległości ciąg dalszy. Dzisiaj wychodzę na prostą, ale nie daje żadnych gwarancji odnośnie regularności blee. Sezon, jak na razie jest wspaniały  Są niespodzianki jak Suns i Minny, jest Portland i ich upadek, są czadowi nowi Wojownicy, są Lakers, są Paździochy z Houston. Pojawiali się nowi ciekawi zawodnicy, Doncić szaleje, ale wszystko to nic bo stało się coś epokowego. Ben Simmons trafił trójkę w meczu sezonu regularnego. Bogowie koszykówki wstrząsnęli ziemią. Zapraszam do spędzenia kilku przyjemnych chwil z blee.

Wiggins – aż boje się napisać co przeszło mi przez głowę.  Jednak zbiorę się na odwagę. Pojawiła się u mnie myśl, że Andrzej zaczął się starać, że zaczął dojrzewać. Wiecie pierwsze włosy na jajkach, mutacja, odstawił Lego, puzzle i Fortnite. Wiggins w tym sezonie nie tylko prezentuje okazałe liczby 25,6 pkt., 47% z gry, 33% za trzy, 5,3 zb., 3,6 asysty, 1,1 bloku i 1,5 straty – wszystko życiówka, ale przede wszystkim przeraża mnie swoją mądrzejszą, odpowiedzialną i waleczną postawą na boisku. Jak zobaczyłem, że broni i to z zaangażowaniem to żona musiała mnie reanimować.  Bez niego Wilki potrzebują 7 celnych trójek KAT ‘a aby wygrać. W listopadzie 29 pkt., 51% z gry, 43% za trzy, 4,7 zb. i uwaga 5,1 asyst. Miazga. Ciekawe jak długo będzie tak grał. Andrew gra tak, że nim są wstanie podjąć rękawicę rzucona przez Jazz. Przegrali, ale po pierwsze to nie wstyd, po drugie przegrali po walce. Tak naprawdę zabrakło nieco lepszej skuteczności Andrzejka z dystansu. 1/10 nie pomogło. Jednak mimo wszystko trzeba o tym mówić bo Andrew w tym sezonie wymiata. Z nim są 7-5, bez niego 1-2. Mecze takie jak z Pistons – 33 pkt., 60% za trzy, czy z Spurs 30 pkt. i 57% za trzy, z Heat 25 pkt. i naprawdę dobra gra cieszą moje oczy i dają wiarę, że ten dzieciak jednak zaoferuje nam coś więcej niż wielki, zmarnowany kontrakt.

źródło: YouTube/FreeDawkins

Portland – nie jest dobrze. Po rewolucji kadrowej jaką zrobili latem, niewątpliwie potrzebują czasu aby to wszystko zgrać i poukładać. Jednak na razie wyglądają bardzo źle, a kontuzja Lillarda, przy braku  Collinsa i Nurkicia, dodatkowo komplikuje sprawę. Whiteside kompletnie się nie sprawdził. Zbiera, punktuje, ale to nie jest ta klasa co Jusuf, raczej nie pasuje do koncepcji drużyny z Portland. Aktualnie PTB są w dupie. Ciekawi mnie czy dadzą rade uratować ten sezon. Bilans 5-11 nie jest jeszcze tragiczny, jednak jeśli nie zaczną wygrywać, powiedzmy w przeciągu miesiąca, to są załatwieni. Pomysł z zatrudnieniem Melo budzi we mnie sprzeczne uczucia. Z jednej strony wiadomo to jest Anthony. Silny gość z dużą łatwością do zdobywania punktów, zerową defensywą i gwiazdorskim ego. Jednak patrząc na jego ostatnie popisy w lidze rodzi się pytanie czy Blazers zaczynają tankować ?  Melo dodatkowo został starterem. Desperacja osiąga wysoki poziom, skoro takie pomysły przechodzą w obozie Blazers. Mimo wszystko z Bucks nie zagrali źle. 32 asysty, 8 strat, 48,5% z gry, 44% za trzy. Przegrali, ale walczyli. Być może uda im się wyjść na prostą. Z drugiej strony  nawet gdy Clippersi trafili 17% z dystansu, mieli 17 strat i 20 asyst  to i tak pokonali Blazers.  Portland notują 19,5 asysty w meczu co jest najgorszym wynikiem w lidze, 21 miejsce w celności  z gry, 9 pozycja w celności trójek, 15 w zbiórkach, 11 w zdobytych punktach. Wszystko to jeszcze bardziej gmatwa ocenę ich sytuacji. Na razie leja ich wszyscy LAC, Houston, Toronto, Nets, Kings, NOP i nawet GSW.

Odpuszczanie –  gier. Odnośnie tego meczu z LAC z Bucks. Moim zdaniem słusznie Kawhi zrobił. Koziołki koniecznie chciałyby udowodnić, że Giannis jest lepszy, że zniszczy Leonarda. Graliby ostro, na 135%, wyszliby mocno nabuzowani, pełni agresji. Mylę się ? Taka gra zawsze sprzyja kontuzjom, kto da gwarancję, że nie powtórzyłby się wypadek z Zazą ? Warto ? Nie warto. To tylko jedno spotkanie, a jak wiadomo to nie sezon zasadniczy jest celem LAC i Leonarda.

Gordon – Hayward. Co za pech. Dobrze chłopakowi szło, a tu taka kupa. Miejmy nadzieję, że szybko się zagoi i nie zostawi śladu w psychice, i że Gordon nie będzie znów potrzebował roku na dojście do formy. Najważniejsze, że to lewa ręka, wiec Gordonek nie musi korzystać z rady Franza Maurera.

Denver vs Houston – Bryłki postanowiły podejść do tego meczu z zaangażowaniem. Najmocniejszym dowodem na to jest fakt, że Jokić cztery razy oderwał się od parkietu. Ponadto załadował 27 pkt., zebrał 12 piłek i rozdał 4 asysty, jaki 7 strat. Chłopaki z Kolorado wykorzystały obronne patenty Heat i umiejętnie podwajali Hardena. Zaliczył 8 strat, -17 w +/- , 27 pkt. 50% z gry i 50% za trzy, ale oddał tylko 8 rzutów z dystansu i 16 z gry. Russa olali bo on i tak wszystko zjebie. 2/9 z dystansu, 8/22 z gry i porażka. Oprócz Capeli, Westbrooka i Hardena nikt nie rzucił więcej niż 7 pkt. Taką taktykę obrali. Zaowocowało to 19 asystami i 20 stratami Rakiet. Denver dla odmiany 29 asyst, 14 strat i niesamowite sekwencje podań wielokrotnych między zawodnikami. Gracze Rakiet pewnie pierwszy raz w życiu widzieli takie cuda, że można podać więcej niż raz przed rzutem. Podobał mi się występ Nuggets. Świetne bloki, mądra obrona, przemyślany atak i zaangażowany Jokić to jest to piękne Denver. Bardzo dobry Jerami Grant.

Michael Porter Jr. – wreszcie możemy oglądać tego gościa na parkiecie. Jeszcze nie jest kluczowym zawodnikiem ale dobrze, że gra. Jeszcze nie zachwyca, ale poczekajmy trochę czasu i będziemy, albo szydzić, albo gratulować.

Trafił –  Ben 100% za trzy Simmons. Miał już dość. W domu, wieczorkiem przy piwku 87% z dystansu, więc trzeba w końcu pokazać wszystkim szydercom  co potrafi. Rzucił z prawego rogu i wpadła. Uff. Ben to zrobił. Teraz stał się mężczyzną w 100%. Koniec szydery w szatni. Ben J.J. Redick Simmons wymiata. Może szydzić z Embiida i jego 1/7 z dystansu. Co za wieśniak, 14%. Teraz już wiadomo kto wygra konkurs rzutu za trzy podczas ASG. Przy okazji Phily dali rade wygrać z Knicks. Pełnia szczęścia.

Kwahi – pod takim imieniem funkcjonuje, wśród niektórych próbujących pisać o NBA, Kawhi Leonard. Lubią też zmienić nieco geografie, dodać coś od siebie np. Minessota. Jakieś zamarznięte zastępy SS ? Nie trzeba się znać na wszystkim, składajcie te swoje rymy i dajcie spokój NBA.

QD – prawie zaliczyli Doncić i Kawhi. Luka błysnął w meczu z Knicks. 38 pkt., 14 zb., 10 ast i 8 strat. Blisko, ale Kawhi w spotkaniu z Toronto również o włos minął piękny wynik 12 pkt., 11 zb., 9 ast. i 9 strat. W tym sezonie Leonard ochoczo dzieli się piłką z przeciwnikiem – 4,1 straty. Do tej pory najgorszy wynik miał w sezonie 2016/17 – 2,1 straty. Trzeba dodać, że asysty również podwoił. Obecny wynik to 6 podań w meczu, do tej pory najwięcej notował w  sezonie 2016/17– 3,5.

Suns –  grają jak maniacy. Ciekawe jak długo wytrzymają ? A może Rubio to był brakujący element. Rozgrywający z prawdziwego zdarzenia. Słońca grają dobrą koszykówkę, piłka chodzi, nie forsują głupich zagrań. Nawet Booker zdecydowanie poprawił selekcje rzutową i trafia 53,5% z gry i 50% za trzy co jest najlepszymi wynikami w karierze. Dzięki obecności Rubio mógł odpuścić rozgrywanie i skupić się na skutecznym punktowaniu. Notuje mniej asyst, 6,8 rok temu i 5,8 teraz. Aktualnie Devin jest w klubie 50/50/90.  Suns są 5 najcelniej trafiająca ekipą w lidze – 47%, 8 najlepsza za trzy – 38%, drudzy w lidze o względem asyst – 27,2. Są 9 najlepszą obrona w lidze. Tracą tylko 106 pkt. w meczu, sami zdobywają 115. Oby tak dalej. Wbrew wszystkim specjalistom, ekspertom i innym przemądrzałym typkom lubującym się w wyszydzaniu Rubio trafia 37,5% trójek, Harden geniusz ataku 32%. Marzę o tym by Polska miała choć jednego koszykarza na poziomie Rubio. MVP Mistrzostw Świata odmienił grę Suns, z nim mają bilans 6-4 lub 6-5 licząc te 16 minut z Kings, bez niego 1-3 lub 1-2 jak wolicie. Swoje robi też nieobecność Aytona i zatrudnienie w roli szkoleniowca Monty Wiliamsa, jednak to Rubio jest kluczowy. Suns są najlepsi w lidze pod względem asyst, notują średnio 28,3 ast. w meczu. Suns aktualnie zajmują 8 miejsce na zachodzie, z bilansem 7-7.

Holmes – Rashuan notuje średnie na poziomie 11 pkt., 8 zb., 1,4 bl., jednak gdy przyszło grać z Suns zmobilizował się w 356%, wypił trzy kubki naparu pana Miyagi i  zawstydził Tsubasę. 20 punktów, 15 zb., 73% z gry, 100% z linii, 2 bl., 1 prz. To kolejne potwierdzenie, że gra ze swoim byłym klubem zawsze daje ekstra motywację.

źródło: YouTube/Sport Videos

Paul George  – wrócił i został królem samokrytyki. Po swoim pierwszym występie niewiele brakowało a dokonałby samobiczowania. Wyluzuj PG. Będzie lepiej. I było. W drugim występie 37 punktów z 17 rzutów. Paul zadedykował ten mecz Hardenowi i jego 45 punktom z 41 rzutów. Na razie zaczął mocno. Cztery gry bilans 3-1 i średnio 28 pkt., 6,3 zb., 4,8 ast., 53% z gry i 47% za trzy. Wszedł jak Bruce Lee.

LAC vs Boston – obie ekipy postanowiły skupić się na obronie i w meczu skończonym po dogrywce zdobyli odpowiednio 107 i 104 pkt.  Ostro. W Clippersach najbardziej rzuca się w oczy brak zgrania. Mimo wszystko wygrali. Marcus Smart 1/11 za trzy, Kemba 3/9 i Brown 1/8 to główne przyczyny porażki zielonych. Ładne czapy zakładali Celtom gracze z Los Angeles. A Zieloni nie znaleźli żadnej recepty na Lou 27 pkt., 10/21 z gry.

Asysty – w LAC. 5,7 asysty notuje Kawhi i Słodki Lou, 4,8 PG, 3 Beverley, 2,7 Harrell. Dla wszystkich, oprócz Patricka to najlepsze wyniki w karierze. Jako drużyna zaliczają 22,7 podań w meczu i jest to 23 wynik w lidze. Jak na władców izolacji to i tak nieźle. Myślałem, że jako pierwsza ekipa w historii w ogóle zrezygnują z podań

Boston – co tam Panie u Zielonych. Na razie grają nieźle. Gordon do kontuzji był skuteczny jak rzeżączka – 56,5% z gry i 50% z dystansu. Jest dobrze. Taki Hayward to dobry Hayward. Kemba po pierwszym słabym występie, w następnych  trzyma poziom na  22,6 pkt., 4,9 zb., 4,8 ast., 40% z gry, 39% za trzy. Jest dobrze.  Dajesz kurduplu. Tatum wróci do tego co miął  grać po wypasionym sezonie jako pierwszoroczniak. 20,9 pkt., 7,4 zb., 1,5 prz. 41% za trzy i 39% z gry. Smart rzuca za trzy najwięcej w karierze, ale trafia 34% z tych prób, choć trzeba przyznać, że ma świetne serie. 4/9, 4/7, 4/8, 5/9 tak trafiał w czterech kolejnych grach z Spurs, Dallas, Wiz i GSW. BC są siódmą najlepszą obroną w lidze, ograniczają przeciwnika na 44% trafionych rzutów z gry, 33% z dystansu  i 48% za dwa, zajmują ósme miejsce w blokach – 5,7, 12 w asystach, 7 w przechwytach . Czyli ogólnie jest nieźle i pewnie będzie lepiej. Korzystają z kalendarza naprawdę świetnie. Jak na razie grali głównie z leszczami w typie Cavs, Hornets, Knicks x 2, Wiz, GSW. Trzeba przyznać jednak, że pokonali kilka niezłych ekip jak Dallas, Spurs, Suns, Bucks i Toronto. Przegrali jedynie z Philly, LAC i Kings. Fani bostonu znów kochają Gordona i już nie chcą go wymienić, o czym myśleli jeszcze latem. Uwielbiam ich stałość w uczuciach, lojalność i przywiązanie do zawodników. Boston Pride.

44,2% – za trzy trafia Aron Baynes. Oddaje 4,3 rzutu w meczu. Ogólnie gra sezon życia, podobnie jak całe Suns. 14,5 pkt. w meczu, 3,1 ast., 56% z gry. Jazda.

Aaron Holiday – ostatnie kilka gier w jego wydaniu powalają. Miał być typowym zapchajdziurą i kompanem dla brata, a tu taka niespodzianka. W listopadzie średnio 26 minut. 43% za trzy. 18 pinktów z Wiz, 17 z OKC, 24 wsadzone Netsom.

źródło: YouTube/DownToBuck

Doncić – 29,5 pkt., 10,7 zb. i 9,3 ast. Dallas mają bilans 8-5 i są w grze, jak na razie. 2-2 z plusowymi ekipami i 6-3 z minusowymi. Mecze takie ja ten z San Antonio budują legendę młodego Słoweńca. 42 pkt., 11 zb.. 12 ast., 52% z gry, 38,5% za trzy. Napędza całą drużynę, podaje, zbiera, walczy, trafia ważne rzuty. Mega gracz. Gracze poniżej 21 roku życia zaliczyli 16 TD z co najmniej 25 zdobytymi punktami. Doncić ma z tego 9. Trzeba się zacząć zastanawiać kiedy Luka dołączy do Robertsona i Russa z sezonem TD.  Jak trafi na leszczy to wykorzystuje do  maksimum. Tak jak w spotkaniu z GSW.  26 minut, 35 pkt., 10 zb., 11 ast, 61% z gry i 60% za trzy. Ja p….le. Miazga. W listopadzie ma średnie 32 pkt., 11,4 zb. i 10,5 ast. Jakieś pytania. Gdyby był z USA to cały ich net spłynąłby wazeliną.

Pelikany – z beznadziejnym Holiday’em mieli bilans 2-6. Potem gdy Jrue wreszcie zaczął grać tak jak powinien maja 4-1. Kalendarz powiecie. Tak to też, jednak przedtem dawali się lać zarówno OKC, Nets i Dallas, jak i  Toronto czy Houston. Maja potencjał czego dowodzą wygrane z Denver i Clippers.

Kyrie – 28,5 pkt. to najlepszy wynik w karierze, 44% z gry – to drugi najgorszy wynik w karierze, 34% za trzy to również drugi najgorszy wynik w karierze. 94% z linii – zdecydowanie najlepszy wynik w karierze. Zbiórki 5,4 i asysty 7,2 to najlepsze wyniki w karierę. 30 rzutów w spotkaniu z Jazz, 27 z PTB, 33 z Minny, 27 z Grizz. Nie licząc meczu z Blazers wszystkie przegrane. Z Blazers każdy wygrywa kto przyjdzie do hali, wiec to się nie liczy. Kyrie nic nie kuma.

Kendrick Nunn – wszyscy o nim piszą, że najwięcej punktów jako rookie od czasu Duranta, że więcej niż LBJ. Bardzo dobrze bo im więcej zdolnej młodzieży w lidze tym lepiej. Jest to kolejny dzieciak, który zawstydza skautów NBA. Nikt go nie chciał w drafcie 2018. Heat dali mu szansę i mają przechwyt sezonu.

Dallas – są pierwsi w zdobytych punktach na 100 posiadań – 115,4

Thomas – Isaiah. To jeszcze nie jest ten Thomas, ale nie jest źle. 12,3 pkt., 43% z gry, 41% za trzy przy 4,3 rzutach w meczu, 1,3 zb., 5,6 ast. Średnio 24,5 minuty w meczu, 7 gier jako starter. Bardzo mnie to cieszy, zobaczymy jak dalej będzie mu szło.

Oubre Jr – Kelly jest również jednym z tych dzięki, którym Suns ąa dużo lepsi niż rok temu. Praktycznie wszystkie liczby to życiówki. 47% z gry, 33% za trzy, 5,7 zb., 1,8 ast. i 17,6 pkt. Gra dobrze, odpowiedzialnie, uruchamia partnerów. Teksańskie słońce naprawdę mu służy.

źródło: YouTube/DownToBuck

Smutek – Harden ograniczył straty. Średni notuje 5,5 i do najlepszego wyniku w karierze  5,7 w sezonie 2016/17 trochę brakuje. Kolejny rok rozczarowania. James weź się do roboty.

Conley – gra najgorszy basket w życiu. 36% z gry, 33% za trzy, 75% z linii, 4,1 asysty, 0,8 straty, 2,5 straty, 14,8 pkt. Wszystkie liczby albo najgorsze w karierze, albo blisko najgorszych. Tak się zastanawiam czy z Rubio zamiast Conleya i resztą nowego składu Jazz nie byliby lepsi ? Aktualnie mają dwie wygrane więcej niż Suns. Na obronę Mike’a trzeba dodać, że potrafi rozegrać świetne spotkania jak z Bucks 20 pkt., 47% z gry, 56% za trzy, czy z LAC 29 pkt., 5 ast., 65% z gry, 62% za trzy. Szkoda, że przeplata je z tragicznymi występami – 8 pkt. z LAC i 20% z gry, 15 pkt, 26% z gry i 25 z Grizz.

Green – Draymond i jego 27% za trzy. Weź chłopie daj sobie spokój z trójkami

Snajperzy – Favros w tym sezonie notuje 50% z dystansu. Raz trafił, dwa razy rzucał. Alex Len jak na razie 16% z dystansu. 4 trafione na 25 oddanych. Drummond – 9 oddanych i zero trafionych. Żaden z nich nie umywa się do 100% Bena Killera Simmonsa.

Jaren Jackson Jr. – liczyłem na większy postęp tego dzieciaka. Liczby prawie takie same, jedne gorsze inne ciut lepsze, ale w ogólnym rozrachunku wygląda słabo.

Siakam – czy można dostać dwa razy z rzędu nagrodę MIP ? Pascal w tym sezonie zasługuje na nią równie mocno co rok temu. 25 pkt., 8,8 zb., 4,1 ast., 36% za trzy, 82% z linii i 46,5% z gry. Prawdziwy MF z Kanady.  Mecze takie jak z NOP – 44 pkt, czy z Portland – 36 pkt. fantastyczne. Jeśli nie spuści z tonu to ASG pewne i All NBA również. To jest prawdziwa koszykarska moc. Chcę krzyczeć.

Klub Dziurawych Rączek:

6 – Booker, Bledsoe, Harden x 2, Russ, J. Holiday x 2, M. Morris, Markkanen, Young x 2, Randle, Rose, Butler, Kemba, Bogdan Bogdanović,

7 – PG13, J. Holiday, Booker, Jokić, KAT, Doncić, Sweet Lou, LBJ,

8 – Giannis, Harden,

9 – Kawhi, D. Russell.

Dzięki za przeczytanie i do następnego.

 

 

Kopiuj link do schowka