Artur Gronek odstawił najdroższego gracza
MKS Dąbrowa Górnicza rozbił Energę Trefla Sopot 100:77. Mecz z perspektywy ławki obserwował Dominic Green, najdroższy gracz w dąbrowskim klubie. Amerykanin został odstawiony od składu przez trenera Artura Gronka. Polak w rozmowie z nami tłumaczy swoją – niełatwą – decyzję.
MKS do Sopotu przyjechał z siedmioma obcokrajowcami (Jamarii Thomas został w Dąbrowie Górniczej). Niepewny był bowiem udział w piątkowym spotkaniu Efrema Montgomery’ego, który miał drobne problemy ze zdrowiem. Ostatecznie Amerykanin zgłosił gotowość do grania, a trener Artur Gronek musiał podjąć decyzję o odsunięciu jednego gracza zagranicznego. Ostatecznie wybór padł na Dominica Greena. To była zaskakująca decyzja, bo Amerykanin jest przecież najdroższym graczem w dąbrowskim klubie.
-
Tak
-
Nie
-
Tak51 głosów
-
Nie24 głosów
– W momencie gdy wszyscy zawodnicy wrócili do zdrowia i do pełnego treningu, przedstawiłem im, jak wygląda sytuacja. Powiedziałem, że decyzje będą podejmowane po ocenie dyspozycji na treningach i po składzie danego rywala. To nie są łatwe decyzje. Mam nadzieję, że Dominic to udźwignie. Nie ukrywam, że chciałem zobaczyć, jak będzie wyglądał zespół z Justinem Grayem. Dale Bonner i Luther Muhammad zagrali bardzo dobry mecz z Dzikami Warszawa. Nie mogłem ich odstawić. To nie byłoby zbyt mądre z mojej strony – mówi nam Artur Gronek.
MKS – bez Greena w składzie – zagrał spektakularne zawody w Ergo Arenie. Dąbrowianie zdobyli 100 punktów, trafiając 14 z 31 rzutów za 3 punkty. Duet Bonner – Muhammad zgromadził łącznie aż 50 punktów (połowa dorobku całej drużyny). Goście byli lepsi w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła, udowadniając, że są zespołem, z którym należy się liczyć. Ze względu na posiadany talent w drużynie, a także na kompletnie nowy styl narzucony przez polskiego szkoleniowca. MKS z Gronkiem – w roli pierwszego trenera – wygrał aż 8 z 12 meczów.
– Zagraliśmy świetne spotkanie w Sopocie. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Byli gotowi pod względem mentalnym do rywalizacji z mocnym rywalem. Cieszy mnie fakt, że gracze potrafili odpowiedzieć pod kątem fizycznym. Intensywność była na bardzo dobrym poziomie – zauważa polski szkoleniowiec.
Kiepską informacją dla MKS-u jest kontuzja, której w trakcie piątkowego meczu nabawił się Justin Gray. Amerykanin nie był w stanie kontynuować gry po przerwie.Możliwe, że uraz Graya jest poważniejszy, a to sprawi, że Dominic Green ponownie wróci do składu. Amerykanin jak dotąd rozegrał zaledwie 5 meczów w barwach MKS-u Dąbrowa Górnicza. Był dwukrotnie wykluczony z gry na dłuższy czas ze względu na różne urazy.
– Posiadanie dużej liczby obcokrajowców to spory komfort pracy. To “pozytywny ból głowy”. To daje nam dużą intensywność na treningach. Czasami mamy aż 15 graczy na treningach. Nikt nie kalkuluje. Każdy gra na maksimum swoich możliwości. To przekłada się na grę w trakcie meczów – przyznaje Artur Gronek.
W następnej kolejce Dąbrowianie zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych.
