Arkadiusz Miłoszewski: Niektórzy są niezadowoleni
– Wiem, że niektórzy gracze są niezadowoleni, ale muszą zrozumieć, że są tak podzielone role w zespole. Ja – jako trener – nie mam już czasu na eksperymenty. Grają ci, co walczą i co mogą wygrać. Uważam, że wszyscy powinni być zadowoleni, bo zespół wygrał, a to jest najważniejsze – mówi Arkadiusz Miłoszewski, trener ORLEN Zastalu Zielona Góra.
Przełamanie ORLEN Zastalu Zielona Góra. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewski – przed starciem z Energą Czarnymi Słupsk – przegrali 4 z 5 ostatnich meczów i przez to mocno spadli w ligowej hierarchii. Początek czwartkowego spotkania również nie układał się po myśli Zielonogórzan, którzy do przerwy mieli punkt straty do rywali. Druga połowa była jednak bardzo dobra w wykonaniu gospodarzy, którzy tę część meczu wygrali aż 57:40.
-
1-6
-
7-10
-
11 i niższe
-
1-66 głosów
-
7-1053 głosów
-
11 i niższe7 głosów
– W szatni powiedziałem, że lepiej ostatnio trenowaliśmy niż zagraliśmy w pierwszej połowie. Byłem zadowolony z jakości na treningach i naprawdę chciałem, żebyśmy to „sprzedali” kibicom. Wygraliśmy i jesteśmy w grze o udział w fazie play-off. Uważam, że jeśli utrzymamy taki poziom energii jak z drugiej połowy w meczu z Czarnymi, to nasza jakość gry będzie na dużo wyższym poziomie. Mam nadzieję, że będziemy kontynuowali tę serię – powiedział Arkadiusz Miłoszewski na konferencji prasowej.
Szkoleniowiec Zastalu sam otwarcie przyznał, że niektórzy zawodnicy są niezadowoleni z faktu, że nie grali zbyt dużych minut w tym spotkaniu. Nazwisk jednak nie podał. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że nominalni środkowi (Wilson III, Sulima i Fayne) łącznie zagrali tylko 25 minut – najwięcej Sulima (13). W drugiej połowie zespół zbudował przewagę w momencie, gdy na pozycjach podkoszowych byli Cartier i Szumert. To był bardzo wymowny obrazek.
– Przyspieszyliśmy grę. Z tymi wysokimi graczami nie jest łatwo. To są trudne decyzje, ale trzeba je podejmować – zaznaczył Miłoszewski.
Dla Dwighta Wilsona III to było trzecie spotkanie w barwach Zastalu. Jak dotąd łącznie uzbierał niecałe 15 minut, notując w tym czasie 10 punktów, zbiórkę i asystę. Trener Miłoszewski podkreślił, że zawodnik wykonuje dobrą pracę na treningach, ale gra jak na razie jest dla niego za szybka.
– Gra w PLK? To dla niego duży przeskok. Jest pozytywny, choć trochę za szybko się to wszystko toczy dla niego. Robi postępy. Myślę, że finalnie coś da drużynie. Trenuje i dzięki temu Cartier i Szumert są dużo lepsi na boisku – skomentował.
– Wiem, że niektórzy gracze są niezadowoleni, ale muszą zrozumieć, że są tak podzielone role w zespole. Ja – jako trener – nie mam już czasu na eksperymenty. Grają ci, co walczą i co mogą wygrać. Uważam, że wszyscy powinni być zadowoleni, bo zespół wygrał, a to jest najważniejsze – powiedział Arkadiusz Miłoszewski.
MVP Zastalu w czwartkowym spotkaniu był Conley Garrison, który rozegrał najlepsze zawody w tym sezonie. Amerykanin zdobył 23 punkty, trafiając wszystkie 11 rzutów z gry. Dołożył 5 zbiórek i 3 asysty.
– To bardzo dobry i zespołowy zawodnik. Świetnie broni, potrafi wywrzeć dużą presję na rywalach. Podoba mi się fakt, że jest dużo bardziej agresywny niż ostatnio. Wymusił sporo przewinień. Jest w dobrej dyspozycji. Oby tak dalej – przyznał Arkadiusz Miłoszewski.
ORLEN Zastal Zielona Góra ma bilans 13:12. Następne trzy spotkania rozegra na wyjeździe (Ostrów Wielkopolski, Włocławek i Krosno).