Arka w kryzysie. Czas na kolejne zmiany?

Arka w kryzysie. Czas na kolejne zmiany?

Arka w kryzysie. Czas na kolejne zmiany?
Marcus Weathers / foto: Mateusz Słodkowski / AMW Arka Gdynia

AMW Arka Gdynia przegrała trzeci mecz z rzędu, tym razem podopieczni Mantasa Cesnauskisa okazali się słabsi od ORLEN Zastalu Zielona Góra. W wielu fragmentach tego spotkania gospodarze wyglądali fatalnie, popełniając proste błędy. Zawodzi duet Amerykanów: Courtney Ramey – Marcus Weathers. Ten drugi ma coraz mniej argumentów i… czasu, by zapracować na zaufanie trenera i władz klubu.

– Nie można grać w ten sposób. Popełnialiśmy juniorskie błędy. To nie przystoi robić takich rzeczy drużynie z poziomu ekstraklasy. Mamy dwa tygodnie czasu na to, by przygotować się do meczu pucharowego z Górnikiem Wałbrzych. Musimy popracować, by wyjść z tego dołka – mówi Mantas Cesnauskis, trener AMW Arki Gdynia.

Żółto-niebiescy, którzy do niedawna byli liderem ORLEN Basket Ligi, mocno spuścili z tonu. To już nie jest ta sama drużyna, którą eksperci i kibice zachwycali się w pierwszej części rozgrywek. Mówiono o Arce jako o zespole, który może być największą rewelacją tego sezonu. Trzy porażki z rzędu to jedno, ale rozczarowujący jest przede wszystkim styl gry. Nie ma już tej energii, która była znakiem rozpoznawczym „nowej Arki”. Gdynianie – nawet w trudnych momentach – nie poddawali się, pokazując charakter. Teraz tego nie ma. Najlepszy przykład? Zastal w samej trzeciej kwarcie zdobył tyle punktów co w całej pierwszej połowie (34). Arka była bezradna po obu stronach parkietu. Jakub Szumert robił co chciał, a niektórzy kibice na trybunach mówili o „zemście Szumerta”.

Czy AMW Arka powinna zrezygnować z usług Marcusa Weathersa?
120 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    96 głosów
  • Nie
    24 głosów
Wczytywanie…

– Straciliśmy rytm. Nie mamy takiego polotu. Potrzebujemy wszystkich zawodników, by wygrywać mecze. W dwóch ostatnich spotkaniach można wykreślić pół drużyny, której w ogóle nie było na parkiecie. To jest niedopuszczalne! Będziemy o tym rozmawiać, bo to jest duży problem – zauważa Mantas Cesnauskis.

Trenera Arki martwić może także postawa poszczególnych zawodników. Co prawda Cesnauskis nie chce wymieniać konkretnych nazwisk, ale dużo poniżej poziomu grają koszykarze, którzy mieli w teorii ciągnąć grę zespołu. W tym gronie jest Courtney Ramey (najdroższy zawodnik w drużynie). Amerykanin w trzech ostatnich spotkaniach łącznie zdobył 12 punktów, trafiając zaledwie 4 z 20 rzutów z gry (drużyna z nim -20 na parkiecie).

Dużo ostatnio rozmawialiśmy. To zapewne pierwsza i nie ostatnia nasza rozmowa. Nie chcę operować nazwiskami, ale w ostatnich meczach pół drużyny wygląda tak, jakby grała w I lidze, a nie w PLK – nie ukrywa szkoleniowiec gdyńskiej drużyny.

Fatalny Weathers


Zespół z Gdyni w ostatnim czasie zakontraktował Marcusa Weathersa jako transfer medyczny w miejsce kontuzjowanego Einarasa Tubutisa. Wiązano z tym zawodnikiem duże nadzieje, płacąc mu całkiem spore pieniądze, jeśli weźmiemy pod uwagę miesięczne wynagrodzenie. Jak dotąd Amerykanin zawodzi na całej linii. W meczu z Zastalem spudłował wszystkie sześć rzutów z gry (1 pkt, 2 straty, 6 zbiórek). W obronie też nie był w stanie nikogo upilnować. W jednej z akcji Jayvon Maughmer swoimi zwodami… położył go na parkiet! Nic dziwnego, że trener Cesnauskis był na niego wściekły w trakcie spotkania. Weathers zapominał o zagrywkach i przedmeczowych założeniach.

Na razie Marcus nie wykonuje tej pracy, którą od niego oczekujemy. To był tragiczny mecz w jego wykonaniu. Trudno powiedzieć coś więcej. Czekamy na powrót Einarasa. Mam nadzieję, że wróci jak najszybciej – odpowiada Mantas Cesnauskis.

Amerykanin ma coraz mniej argumentów i… czasu, by zapracować na zaufanie trenera i władz klubu. Przypomnijmy, że klub może zrezygnować z jego usług tuż po Pucharze Polski. Nie można wykluczyć takiego scenariusza, że mecz z Górnikiem będzie jego ostatnim w barwach AMW Arki Gdynia.

W Gdyni bardzo liczą na powrót Einarasa Tubutisa, który czuje się coraz lepiej po kontuzji obojczyka. Zakres ruchu Litwina jest coraz większy. Koszykarz mocno pracuje z trenerem Hubertem Śledzińskim.

Arka po trzech porażkach z rzędu ma bilans 12:7 i nadal jest w górnej części tabeli PLK. W klubie mają jednak świadomość, że jeśli zespół szybko się nie poprawi, to pozycja w ligowej hierarchii może ulec zmianie, zwłaszcza że rywale nie śpią.