Arka już myśli o przyszłości – Cesnauskis na dłużej?
Z naszych informacji wynika, że Mantas Cesnauskis, który wykonuje bardzo dobrą pracę z zespołem AMW Arki Gdynia, jest bardzo blisko pozostania na dłużej na stanowisku trenera w gdyńskim klubie. Trwają zaawansowane negocjacje. Klub prowadzi także rozmowy z zawodnikami ws. przyszłości.
AMW Arka Gdynia – po serii czterech porażek z rzędu w ORLEN Basket Lidze – przełamała się w najlepszym możliwym czasie – w Derbach Trójmiasta na oczach ponad 3500 kibiców. Żółto-niebiescy pokonali Energę Trefla Sopot 80:77 po fenomenalnym rzucie Kamila Łączyńskiego równo z syreną.
-
Tak
-
Nie
-
Tak43 głosów
-
Nie21 głosów
To trzynaste zwycięstwo Arki. Gdynianie już na tym etapie rozgrywek mają o… cztery wygrane więcej od zespołu z poprzedniego sezonu, na który wydano więcej pieniędzy niż na obecną ekipę. Dlatego nie dziwi nas fakt, że prezes Bartłomiej Wołoszyn już teraz myśli o przyszłości i chce kontynuować współpracę z trenerem Mantasem Cesnauskisem. Rozmowy z jego francuskim agentem zaczęły się już kilka tygodni temu. Sam szkoleniowiec jest bardzo zadowolony z pracy w gdyńskim klubie i chce kontynuować tu swoją misję. Trwają zaawansowane negocjacje.
– Myślę, że za kilka dni będzie nieco więcej do powiedzenia w tej sprawie – uśmiecha się Mantas Cesnauskis, gdy pytamy go o nowy kontrakt.
Nie ma co ukrywać, że dobrze skonstruowany zespół przez Mantasa Cesnauskisa jest groźny dla każdego w ORLEN Basket Lidze. Kamil Łączyński świetnie organizuje grę, Jakub Garbacz wskoczył na wyższe obroty, Jarosław Zyskowski swoim cwaniactwem ogrywa większość rywali, a obcokrajowcy też grają na miarę oczekiwań (a niektórzy jak Luke Barrett nawet ponad stan). Kluczowy jest aspekt, że gracze rozumieją swoje role i chcą być częścią tego zespołu.
Trener Cesnauskis w trakcie rozgrywek podjął odważną decyzję o usunięciu ze składu Courtneya Rameya, najdroższego obcokrajowca, który nie spisał się w roli lidera. Odsunął od treningów, mimo że nie miał jeszcze wybranego następcy. Ostatecznie wybór padł na Francuza Milana Barbitcha, który szybko wkomponował się do zespołu. Jest aktywny, gra odważnie i skutecznie.
Arka – biorąc pod uwagę zaawansowane statystyki – to w tym momencie ósma defensywa w ORLEN Basket Lidze. Gdynianie tracą 109.9 pkt na 100 posiadań (spadek w porównaniu do początku rozgrywek). Podopieczni Mantasa Cesnauskisa mają też 8. ofensywę ligi (112.2 pkt na 100 posiadań). Warto też dodać, że żółto-niebiescy stawiają na poukładaną i zorganizowaną koszykówkę – zajmując przedostatnie miejsce w klasyfikacji tempa gry (wolniej gra tylko ORLEN Zastal Zielona Góra).
– Jako trener nie martwiłem się aż tak bardzo gdy przegrywaliśmy, bo znałem przyczynę takiego stanu rzeczy. Mieliśmy duże problemy zdrowotne, wiedziałem że czas będzie naszym sprzymierzeńcem. Popracowaliśmy i dzięki temu nasza gra się poprawiła – uważa Mantas Cesnauskis.
AMW Arka z bilansem 13:8 zajmuje 6. miejsce w tabeli PLK. Gdynianie mają do rozegrania zaległe spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Bycie w TOP 6 przed fazą play-off byłoby sporym osiągnięciem trenera Cesnauskisa i jego ludzi.
Strefa medalowa? Jest w zasięgu, jeśli zespół utrzymałby taki poziom grania, a wszyscy gracze byliby do dyspozycji Mantasa Cesnauskisa.
W kontekście Arki i kolejnego sezonu mówi się, że w zespole mają zostać Łączyński, Garbacz i Zyskowski. Trwają też rozmowy z Barrettem i Tubutisem.