Anthony Roberts ma przed sobą dużą przyszłość

Anthony Roberts ma przed sobą dużą przyszłość

Anthony Roberts ma przed sobą dużą przyszłość
Anthony Roberts / foto: Andrzej Romański / PLK

– Przychodzę szybciej do hali, zostaję także po treningach. Dużo pracuję nad rzutem, choć od zawsze czułem się strzelcem, który potrafi rzucać, ale na przeszkodzie stawała bariera mentalna. Teraz czuję się swobodniej i przez to te rzuty częściej wpadają – mówi Anthony Roberts, zawodnik Kinga Szczecin, który może realnie myśleć o grze w mocnych ligach w Europie.

Amerykanin Anthony Roberts (24 lata, 196 cm) ma bardzo dobry moment w sezonie. Koszykarz Kinga Szczecin notuje serię 6 meczów z rzędu z 10 i więcej punktami na koncie. W ostatnim spotkaniu przeciwko Anwilowi Włocławek zdobył 14 punktów, trafiając 5 z 9 rzutów z gry. Popisał się także efektownym wsadem, który z pewnością będzie w czołówce najlepszych zagrań tej kolejki.

Czy Anthony Roberts po tym sezonie zagra w innej lidze niż PLK?
6 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    6 głosów
  • Nie
    0 głosów
Wczytywanie…

Roberts – co cieszy trenera Macieja Majcherka – mocno poprawił skuteczność w rzutach za 3 punkty. W ostatnich pięciu meczach trafił 11 z 23 prób (47 % – jego procent w całym sezonie wynosi 29). Koszykarz w starciu ze Stalą trafił 5 z 11 rzutów z dystansu (na terenie poprzedniego pracodawcy).

Dużo pracuję nad tym elementem. Przychodzę szybciej do hali przed treningami, zostaję także po zajęciach. Od zawsze czułem się strzelcem, który potrafi rzucać, ale na przeszkodzie stawała bariera mentalna. Nie umiałem sobie z tym poradzić. Teraz czuję się swobodniej i przez to te rzuty częściej wpadają do kosza. Moja pewność siebie rośnie – podkreśla Amerykanin.

W Kingu mówią nam, że Roberts jest profesjonalistą i ma dużą etykę pracy. Robi wszystko, by podnosić swoje umiejętności i przekraczać kolejne bariery. Jego warunki fizyczne i dobra gra w obronie pozwalają mu realnie myśleć o grze w lepszych ligach w Europie.

Do Sosnowca po puchar?

Na razie Roberts wraz z kolegami – po ważnym zwycięstwie nad Anwilem – myślą o finałowym turnieju o Puchar Polski, który odbędzie się w Sosnowcu. Szczecinianie w piątkowy wieczór zagrają z ORLEN Zastalem Zielona Góra.

Jesteśmy zespołem, który trzyma równy poziom gry. Nie mamy większych wzlotów i upadków. To powoduje, że w takim turnieju mamy duże szanse na osiągnięcie sukcesu. Choć granie trzech meczów w trzy dni to bardzo męcząca dawka. Mamy jednak szeroką ławkę i każdy z nas potrafi wnieść odpowiednią jakość do grania – uważa Roberts.

Amerykanin w tym sezonie średnio notuje 12.1 punktu i 4 zbiórki na mecz. Ma 49-procentową skuteczność z gry.

Anthony Roberts / foto: Krzysztof Cichomski / King