Andrzej Adamek: Nasi kibice zasłużyli na puchar. Transfery? Jesteśmy aktywni
– Nasi kibice znów byli fenomenalni. Wygrali swój puchar i to już pierwszego dnia. Cały czas sprawdzamy rynek transferowy, choć sytuacja na tym etapie sezonu nie jest łatwa. Nie chcemy jednak robić transferu na sztukę – mówi Andrzej Adamek, trener Górnika Zamek Książ Wałbrzych.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych rozegrał dwa spotkania w Pucharze Polski w sezonie 2025/2026. Podopieczni Andrzeja Adamka pokonali AMW Arkę Gdynia w ćwierćfinale i okazali się słabsi od Energi Trefla Sopot w półfinale, przegrywając wyraźnie różnicą 25 punktów (67:92).
Polski szkoleniowiec Górnika w samych superlatywach wypowiada się na temat gry sopockiego zespołu, który sięgnął po zwycięstwo w Pucharze Polski. Adamek podkreśla świetną pracę Mikko Larkasa, fińskiego szkoleniowca, dla którego to pierwszy sezon w PLK.
-
Tak
-
Nie
-
Tak27 głosów
-
Nie12 głosów
– Trefl Sopot ma dużą kulturę gry: zgranie, rutyna, czytanie gry i dzielenie się piłką. Te wszystkie elementy są na bardzo wysokim poziomie. Przyjemnie się patrzy na grę tej drużyny. Ogromne gratulacje dla trenera Larkasa za zwycięstwo w Pucharze Polski, ale także za to, jak funkcjonuje jego zespół na przestrzeni całego sezonu. To jest świetnie wykonywana praca – uważa Adamek.
Górnik w ostatnim czasie ma olbrzymie problemy kadrowe. Nie był w stanie podjąć rękawicy z Treflem Sopot. Zabrakło kontuzjowanych: Ike’a Smitha i Lovella Cabilla. Pierwszy mecz po urazie rozegrał Marc Garcia. Swoje problemy mają także Grzegorz Kulka i Tauras Jogela. W trakcie gry wypadł Kacper Marchewka.
– Sztab medyczny dał zielone światło na występ Marca, choć należy pamiętać, że jego ostatnim treningiem był mecz z Treflem w PLK. Ubrał buty i zagrał w Pucharze Polski. Wiemy, że jest zdrowy i może grać – mówi Andrzej Adamek.
Trener Adamek dodaje również, że klub z Wałbrzycha rozgląda się na rynku transferowym, ale ma ograniczone środki finansowe. Nikt w Górniku nie zamierza grać na kredyt. „Gramy za tyle, ile mamy w budżecie” – słyszymy.
– Cały czas sprawdzamy rynek transferowy, choć sytuacja na tym etapie sezonu nie jest łatwa. Nie chcemy jednak robić transferu na sztukę. Zależy nam na tym, by pozyskać jak najlepszego zawodnika – podkreśla.
Do Górnika nie trafią Courtney Ramey, Marek Klassen czy Isaiah Whitehead.
Osobnym tematem w kontekście Górnika i Pucharu Polski są kibice, którzy zrobili wielkie show w Sosnowcu. Ich doping zrobił ogromne wrażenie na wszystkich. Trener Adamek – po zakończeniu spotkania – pokłonił się fanom. To był wyraz wdzięczności za fantastyczną wykonaną pracę, która natchnęła graczy do jeszcze większego zaangażowania.
– Kibice wygrali swój puchar. Bez dwóch zdań. I to już w pierwszym dniu. Są daleko przed resztą stawki. Gdybyśmy my mogli i umieli tak grać w koszykówkę, jak oni nas dopingują, to byśmy grali… jak za dawnych lat. Tak jak oni śpiewają – zauważa.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych z bilansem 10:9 zajmuje 11. miejsce w tabeli PLK. Zespół w marcu rozegra pięć spotkań (Miasto Szkła, Śląsk, GTK, Arka i MKS).
