Rising Stars 2026 w Intuit Dome: Team Vince triumfuje po emocjonującym turnieju
Pierwszy dzień weekendu gwiazd w aglomeracji Los Angeles upłynął pod znakiem młodości, energii i szybkiej koszykówki. W nowoczesnej hali Intuit Dome rozegrano turniej Castrol Rising Stars 2026, który – zgodnie z obowiązującym formatem – składał się z dwóch półfinałów oraz finału rozgrywanego do 25 punktów.
Turniejowy format i trenerzy z legendarnym rodowodem
Cztery zespoły zostały poprowadzone przez byłe gwiazdy ligi. Na ławkach trenerskich zasiedli Vince Carter, Tracy McGrady, Carmelo Anthony oraz Austin Reaves. Ich nazwiska nie były przypadkowe – organizatorzy postawili na połączenie pokoleń, oddając młodych zawodników pod opiekę postaci symbolizujących różne epoki NBA.
Mecze półfinałowe rozgrywano do 40 punktów, co wymuszało intensywny, ofensywny styl gry od pierwszego posiadania. Tempo było wysokie, a defensywa – choć momentami agresywna – ustępowała miejsca efektownym akcjom w kontrze i rzutach z dystansu.
Półfinały: szybkie tempo i ofensywne popisy
W pierwszym półfinale drużyna Melo pokonała Team Austin 40:34. Spotkanie było wyrównane przez większą część rywalizacji, jednak kluczowe trafienia w końcówce oraz lepsza organizacja gry w ataku pozycyjnym zapewniły zwycięstwo ekipie Anthony’ego.

Drugi półfinał przyniósł zwycięstwo Team Vince nad Team T-Mac 41:36. Zespół Cartera imponował dynamiką i agresją w ataku obręczy. Na parkiecie wyróżniał się szczególnie młody obwodowy VJ Edgecombe, który dzięki skuteczności i pewności w decydujących momentach stał się liderem ofensywy.
Finał: minimalna różnica, maksymalne emocje
Finał rozgrywany do 25 punktów okazał się najbardziej dramatyczną częścią wieczoru. Team Vince i Team Melo wymieniali się prowadzeniem, a intensywność – mimo pokazowego charakteru wydarzenia – momentami przypominała spotkania fazy play-off.
Ostatecznie Team Vince zwyciężył 25:24 po celnym rzucie w końcówce meczu. Najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) turnieju został VJ Edgecombe, którego wpływ na grę był widoczny zarówno w półfinale, jak i w decydującym starciu.
Oprawa i atmosfera
Intuit Dome zaprezentował się jako arena gotowa na największe wydarzenia ligi. Trybuny co prawda nie były maksymalnie wypełnione, ale publiczność reagowała żywiołowo na każdą efektowną akcję. Oprawa świetlna, prezentacje zawodników oraz dynamiczna muzyka podkreślały widowiskowy charakter wieczoru, ale nie przyćmiły sportowej rywalizacji.
Organizacyjnie turniej przebiegał sprawnie – krótkie przerwy między meczami utrzymywały tempo wydarzenia, a formuła „do określonej liczby punktów” sprawiła, że każda akcja miała wymierne znaczenie.
Wyraźny sygnał przyszłości NBA
Rising Stars 2026 pokazało, że liga dysponuje kolejną falą utalentowanych zawodników gotowych w najbliższych latach przejąć role liderów. Szybkość, wszechstronność i odwaga w podejmowaniu decyzji – te elementy dominowały w grze młodych koszykarzy.
Pierwszy dzień weekendu gwiazd w Intuit Dome był więc nie tylko efektownym otwarciem święta NBA, ale także czytelnym sygnałem, że przyszłość ligi rysuje się w bardzo jasnych barwach.
Z Los Angeles Łukasz Grabowski