Polska – Izrael: thriller w Spodku zakończony zwycięstwem!

Polska – Izrael: thriller w Spodku zakończony zwycięstwem!

Polska – Izrael: thriller w Spodku zakończony zwycięstwem!
Jordan Loyd / foto: FIBA

Katowicki Spodek, wypełniony po brzegi kibicami, był areną jednego z najbardziej emocjonujących spotkań EuroBasketu 2025. Już przed meczem atmosfera była niezwykle napięta – hymn Izraela został wygwizdany przez część publiczności, co podgrzało aurę rywalizacji i nadało spotkaniu dodatkowego, pozasportowego ciężaru. Obie drużyny wyszły na parkiet z ogromnym bagażem oczekiwań i świadomością, że każdy błąd może mieć decydujące znaczenie.

Mocny początek Polaków

Polacy od pierwszych minut narzucili swój rytm. Twarda obrona i skuteczne rzuty Jordana Loyda pozwoliły zbudować kilkupunktową przewagę, którą gospodarze kontrolowali do przerwy. Po dwóch kwartach wynik 37:26 sugerował, że drużyna Igora Miličicia zmierza po pewne zwycięstwo. Kibice w Spodku wznosili gromkie okrzyki, a biało-czerwoni prezentowali grę poukładaną i konsekwentną.

Przewaga oddana w trzeciej kwarcie

Po zmianie stron obraz meczu diametralnie się zmienił. Izrael, napędzany świetną grą Romana Sorkina i Deniego Avdiji, zdominował trzecią kwartę, wygrywając ją zdecydowanie i doprowadzając do wyrównania. Polska miała problemy ze skutecznością, a przewaga z pierwszej połowy stopniała w błyskawicznym tempie. Nerwy udzieliły się zawodnikom i publiczności, a spotkanie zamieniło się w twardą, fizyczną walkę o każdy punkt.

Decydująca końcówka

Ostatnia kwarta była prawdziwym thrillerem. Obie drużyny wymieniały cios za cios, a prowadzenie kilkukrotnie zmieniało właściciela. O wyniku zadecydowały detale – precyzyjne rzuty Loyda i twarda obrona  całego zespołu w ostatnich sekundach. Rzut na zwycięstwo miał Avdija ale na szczęście dla nas przestrzelił. Polska zdołała obronić minimalną przewagę i po końcowej syrenie mogła unieść ręce w geście triumfu.

Bohaterowie meczu

Kluczem do zwycięstwa był po raz kolejny Jordan Loyd, który w decydujących minutach wziął ciężar gry na siebie. To on zdobywał najważniejsze punkty w ostatniej kwarcie i zachował zimną krew w sytuacjach, gdy Izrael zbliżał się na remis. Jego 27 punktów było różnicą, dzięki której Polska mogła unieść ręce po końcowej syrenie.

W cieniu efektownych rzutów Loyda stał Mateusz Ponitka, którego twarda obrona i walka na tablicach pozwoliły utrzymać przewagę. To właśnie jego doświadczenie i spokój były wsparciem dla zespołu w najbardziej nerwowych fragmentach meczu.

Wyniki pozostałych meczów grupy D 

Wcześniej  w naszej grupie Belgia pokonała Islandię 71:64, odwracając losy spotkania w drugiej połowie, a kluczowe punkty zdobył Emmanuel Lecomte. Z kolei Francja wygrała ze Słowenią 103:95, mimo fantastycznego występu Luki Dončicia, który zdobył 39 punktów.

Polska, po zwycięstwie nad Izraelem 66:64, jest bardzo bliska awansu do następnej fazy, a katowicki Spodek staje się ich prawdziwą twierdzą. 

Z Katowic, Łukasz Grabowski

Czy Polska zdobędzie medal na turnieju EuroBasket 2025?
155 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    41 głosów
  • Nie
    114 głosów
Wczytywanie…