Celtics rozgromili Lakers w klasyku NBA!
W jednym z najbardziej oczekiwanych spotkań sezonu zasadniczego NBA, Boston Celtics pokonali Los Angeles Lakers 111:89 w hali Crypto.com Arena.
Wynik ten oznacza sezonowy „sweep” Celtów w bezpośrednich spotkaniach z Lakers – drugi triumf w tej konfrontacji w tym sezonie ligowym.
Brown i Pritchard – liderzy na miarę zwycięstwa
Gwiazdą spotkania był Jaylen Brown, który zdobył 32 punkty, 8 zbiórek i 7 asyst, prowadząc gości do przewagi od połowy meczu. Solidnym wsparciem był Payton Pritchard, który także zanotował 30 punktów i równie silny wpływ na ofensywę Celtów.
Boston imponował skutecznością – trafili 48,2% rzutów z gry, kontrolując tempo i narzucając własne warunki przez większość meczu. Obrona Celtów całkowicie ograniczyła ofensywne impulsy Lakers, trzymając ich na 39,1% skuteczności z gry.
Lakers bez odpowiedzi mimo Jamesa i Dončića
Pomimo wysiłków Luki Dončića (25 punktów) i LeBrona Jamesa (20 punktów, przy czym James świętował osiągnięcie 43 000 punktów w karierze) gospodarze nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Lakers mieli drugą najniższą punktową zdobycz w sezonie, co podkreśliło dziś dominację defensywy Celtics.
Atmosfera godna klasyku
Kibice Lakers niemal przez cały mecz bardzo głośno wspierali swoich zawodników. Zaczęli jednak masowo opuszczać trybuny na kilka minut przed końcem meczu, gdy stało się jasne, że gospodarze nie mają już szans na wygraną. Wtedy do głosu doszli fani drużyny z Bostonu i w końcowych fragmentach meczu można było usłyszeć „Let’s go Celtics”, niosące się po całej hali, co w sercu Los Angeles było naprawdę szokujące.
Joe Mazzulla: pewność i koncentracja kluczem do zwycięstwa
Po meczu trener Boston Celtics zwrócił uwagę na pewną intensywność i dyscyplinę swojej drużyny.
„Musimy utrzymać koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. To był nasz cel dzisiaj i myślę, że pokazaliśmy to na boisku” – powiedział Mazzulla po spotkaniu, podkreślając, jak ważna była koncentracja zespołu w kluczowych momentach.
Dodał również, że „takie zwycięstwa nie przychodzą łatwo” i że jego zespół nauczył się radzić sobie z presją, szczególnie w trudnych momentach rywalizacji z tak zasłużonym przeciwnikiem.
Znaczenie rywalizacji
Spotkanie miało dla obu drużyn duże znaczenie – Boston utrzymał mocną pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej, podczas gdy Lakers, mimo dobrej pozycji w Zachodniej, muszą jeszcze popracować nad stabilizacją formy przed fazą play-off.
Dla kibiców z Los Angeles był to także wieczór pełen wzruszeń, ponieważ przed meczem odbyła się uroczystość uhonorowania legendarnego trenera Pata Rileya, związanej z historią rywalizacji Lakers–Celtics.
Spotkanie pokazało ponownie, że mecz Lakers–Celtics to nie tylko kolejny mecz w kalendarzu, ale starcie z głęboką tradycją i historią.
Z Los Angeles: Łukasz Grabowski