Zach LaVine wraca do gry

10/01/2018
fot. Randy Belice/NBAE via Getty Images

Zach LaVine, dwukrotny mistrz wsadów wraca na parkiety NBA. Rzucający obrońca ma zadebiutować w tym sezonie w sobotnim spotkaniu przeciwko Detroit Pistons.

W zeszłym sezonie LaVine doznał fatalnej kontuzji. 3 lutego w meczu właśnie z Tłokami zerwał więzadło w lewym kolanie. Występował wtedy jeszcze w drużynie Timberwolves. Teraz już w uniformie Byków, niemal rok po tamtym zdarzeniu rzucający obrońca wybiegnie ponownie na parkiet.

Sponsor serwisu

Jak mówi v-ce prezydent klubu John Paxson, LaVine będzie objęty limitem w swym debiucie, zatem na parkiecie spędzi maksymalnie 20 minut. Są to oczywiste środki zapobiegawcze, lecz Zach z pewnością nie jest z nich do końca zadowolony. W końcu swego powrotu chciał dokonać już jakiś czas temu:

 

„Naciskałem na swój powrót jakieś dwa miesiące temu, ale pozwolili mi dopiero w tą sobotę.”

„Wiem, jak chcę grać i wiem że odzyskanie rytmu zajmie mi jakiś czas, w końcu nie grałem 11 miesięcy. Wciąż jednak mam ten sam atletyzm i szybkość. Rzucam tak samo. Pracowałem trochę nad swoim ciałem. Nie mam nad czym się zastanawiać, będę grał tak samo jak zawsze.”

Taką opinię potwierdza kolega z drużyny, Kris Dunn:

„Widziałem jak na treningu robił wsady pomiędzy nogami, windmille. Myślę, że jest gotowy do gry.”

Zeszła kampania była najlepsza w karierze wychowanka UCLA, który notował wtedy 19 pkt, 3,5 zb i 3 ast. Teraz jednak będzie grał w nowym otoczeniu i na razie z pewnością będzie wsparciem z ławki, lecz jeśli rzeczywiście jest w tak dobrej kondycji jak uważa, szybko powinien wskoczyć do pierwszej piątki. A wtedy miejmy nadzieję na jak najwięcej takich akcji:

Kopiuj link do schowka