Wymiana Gasola wstrzymana, odrzucono propozycje

29/11/2017

Zwolnienie trenera Davida Fizdale’a mogło mieć na celu oczyszczenie atmosfery i przekonania Marca Gasola, że warto w Memphis pozostać. Już od dłuższego czasu narastały bowiem plotki na temat wymiany Hiszpana z powodu jego rosnącej frustracji sytuacją w klubie.

Nie pozbyto się jednak poddenerwowanego zawodnika, tylko trenera, który z którym się zawodnik nie dogadywał. Dla poziomu sportowego może być to spory cios, bo Fizdale to specjalista, który był w ubiegłym sezonie w dyskusji o nagrodzie Trenera Roku. Utrata Marca Gasola wiązałaby się jednak z dużo bardziej daleko idącą obniżką jakości – sam proces pozbywania się gracza także byłby bardziej skomplikowany.

Teraz wiemy, że zarząd nie chce się wcale rozstawać z Gasolem. Jak donosi Chris Mannix z The Vertical, klub odrzucił wszystkie oferty, które złożyły drużyny za Marca Gasola.

Zawodnik jest związany z klubem już od 10 lat i jest największą postacią w niedługiej historii organizacji Grizzlies. Klub nie chciałby więc stracić sportowo, ale też marketingowo pozbywając się swojej ikony. Sytuacja będzie więc prawdopodobnie załagadzana, czego dowiódł już nowy, tymczasowy trener Memphis, J.B. Bickerstaff:

Marc jest jednym z liderów tego zespołu. Potrzebujemy Marca grającego swoją najlepszą koszykówkę… Potrzebujemy, żeby Marc Gasol był Marciem Gasolem.”

Czy oznacza to, że teraz Gasol będzie miał pełna swobodę w grze? To trochę dziwne, bo to właśnie trener Fizdale, wprowadzając nowy system gry do Grizllies, zmaksymalizował potencjał hiszpańskiego środkowego, czyniąc z niego jeszcze lepszego gracza. Czy może Gasol lepiej czuł się w starym systemie? Teraz, kiedy zaznał bardziej otwartej gry, powinien wiedzieć, że wcześniej był ograniczany. Za sam ten fakt powinien chociaż trochę lubić trenera Fizdale’a.

Czy więc spór pomiędzy gwiazdą a trenerem był kluczowym czynnikiem? Pewnie tak, bo seria ośmiu porażek przy nieobecności jednego z liderów zespołu nie może być czynnikiem decydującym – może być co najwyżej wymówką. Swoją drogą, ciekawe jak czuje się w tej sytuacji Mike Conley – czy nie czuje, że cała ta akcja została przeprowadzona trochę za jego plecami? Atmosfera w szatni może być ciężka – chyba od początku sezonu nie była dobra. Tym czasem generalny manager Chriss Wallace twierdzi, że personalne spory nie były czynnikiem decydującym o zwolnieniu trenera:

Było napięcie pomiędzy tą dwójką. To był czynnik, jednak nie był to w żadnym wypadku czynnik decydujący. Rozmawialiśmy na ten temat z Marciem, w tym samym czasie rozmawialiśmy na ten temat także z trenerem Fizdalem.”

Jakoś nie wierzę.

Kopiuj link do schowka