Warriors nie boją się Westbrooka

11/10/2017
Westbrook vs Warriors Nate Billings/The Oklahoman

Golden State Warriors i Russell Westbrook nie przepadają ze sobą, lekko mówiąc. Ich kosa ma miejsce już od jakiegoś czasu, a przejdzie Duranta do Dubs, spotęgowało to uczucie do otwartej niemal nienawiści. Właśnie rozgrywa się kolejny akt tego konfliktu.

W swoim najnowszym przedsezonowym podcaście, Zach Lowe z ESPN poruszył sprawę nowo napisanej książki Jacka McCalluma, autora m.in. Dream Team, poświęconej w dużej mierze Golden State Warriors (Golden Days: West’s Lakers, Steph’s Warriors and the California dreamers who reinvented the basketball). Jak się okazuje pojawiło się tam kilka ciekawych informacji na temat Russa:

„Najnowsza książka McCalluma zawiera kilka wypowiedzi anonimowych zawodników Warriors na temat Westbrooka i tego jak to się go nie obawiają. Jak to Kevin odszedł częściowo z powodu Russella. Jak styl gry Russa jest dla nich banalny do obrony, jak bułka z masłem.”

„Rozmawiałem z graczami Golden State na ten temat. To co jest w tej książce jest identyczne z tym co oni powiedzą na co dzień, gdy zapytasz się ich o Westbrooka.”

Śmiałe tezy, nie ma co. Mimo wszystko mają one pewne oparcie w cyferkach. W ostatnich 17 spotkaniach przeciwko Warriors (co sięga jeszcze grudnia 2014 roku) Westbrook jedynie 3 razy przekroczył granicę 40% skuteczności z gry. Zza łuku przez ten czas uzbierał 27% skuteczności. W zeszłym roku już bez KD w trakcie 4 spotkań notował na swoje konto 27 punktów, 10 zbiórek i 9,5 asysty, ale wszystko to na skuteczności 37,5% i z łączną ilością 32 strat.

Z jednej strony, za Warriors przemawiają liczby Brodiego i dominacja nad ligą w tym oczywiście OKC. Z drugiej jest to trochę jednak wyolbrzymienie, patrząc na poziom na jakim potrafi grać Westbrook, dodatkowo teraz wzmocniony takimi zawodnikami.. Osobiście już się cieszę na potencjalną odpowiedź Russa i ich spotkania w trakcie sezonu, a najlepiej jeszcze w playoffs. Duża, otwarta niechęć, pomiędzy zespołami, która napędza rywalizację to coś, czego mam wrażenie trochę brakuje w ostatnich latach.

Kopiuj link do schowka