Top 10 Europejczyków z podziałem na pozycje

09/12/2017

Wydanie specjalne EuropaW historii NBA wielu graczy z Europy odcisnęło swoje piętno. Zobaczmy, jak wielu przedstawicieli Starego Kontynentu na najwyższym poziomie grało w NBA na każdej z pięciu pozycji.

1. Rozgrywający

Na tej pozycji – zwłaszcza dziś –  bardzo przydatne są szybkość i atletyzm. W tym aspekcie europejscy gracze bardzo często odstawali od swoich amerykańskich kolegów. Często jednak nadrabiali wyszkoleniem technicznym i naturalnym talentem do rozumienia wydarzeń na boisku. Dzięki temu mieliśmy w historii kilku świetnych rozgrywających ze Starego Kontynentu – nie jest to jednak najmocniej obsadzona pozycja w tym zestawieniu.

2. Rzucający obrońca

Podobnie jak pozycję wyżej, ciężko tutaj o wybitnych atletów pokroju Clyde’a Drexlera. Europejskie dwójki również odznaczały się przede wszystkim technicznym wyszkoleniem. Co znamienne, bardzo często byli świetnymi strzelcami zza łuku, nawet w czasach, gdy w NBA nie była to aż tak powszechna broń. Ten trend przecież był zapoczątkowany właśnie w Europie.

3. Niski skrzydłowy

Europejska ziemia wydała kilku wybitnie wszechstronnych graczy na tej pozycji, jak Toni Kukoc czy nawet Nicolas Batum. Z drugiej strony nie brakuje świetnych strzelców pokroju Peji Stojakovica czy Danilo Gallinari. Najciekawsze jednak to, co mamy teraz – Giannis Antetokounmpo – multipozycyjna maszyna, pierwotnie przypisana do pozycji numer trzy. Czy ma on szansę stać się jednym z dziesięciu najlepszych graczy w historii NBA bez podziału na narodowość czy kontynenty? (W poniższym zestawieniu jego miejsce jest nieadekwatne, powstawało ono około roku temu – która pozycja byłaby dziś?)

4. i 5. Silny skrzydłowy i Center

I tutaj zaczynają się pewne komplikacje, po podział na pozycje 4/5 bywa dosyć płynny zależnie od sytuacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że to właśnie pod koszami europejscy gracze zdziałali najwięcej. Można uznać, że przyczyną sukcesu jest między innymi system szkolenia, który w Europie kładzie nacisk na wszechstronne koszykarskie umiejętności – stąd wirtuozi jak Vlade Divac, Marc Gasol czy nawet Arvydas Sabonis. Nie trzeba jednak żyć przeszłością, a nawet teraźniejszością – możemy wybiec w przyszłość. Młodzi gracze jak Kristaps Porzingis czy Nikola Jokic mogą być kolejnymi wielkimi graczami w historii tego sportu (Podobnie jak przy Giannisie, ich miejsce, bądź jego brak w tym rankingu jeszcze rok temu nie były szokujące).

Kopiuj link do schowka