T-Mac: „Zasługuję na to”

12/09/2017
Trace McGrady T-Mac Houston Rockets NBA ROCKY WIDNER/NBAE/GETTY IMAGES

W piątkowy wieczór odbyło się chyba jedno z najważniejszych wydarzeń świata koszykówki, czyli ceremonia przyjęcia nowych członków do Naismith Basketball Hall of Fame. Wśród aż jedenastu wybrańców, którzy zostali wybrani do tego znamienitego grona znalazł się nie kto inny jak T-Mac, czyli Tracy McGrady. Niektórzy jednak uważają, że nie zasługiwał on na to wyróżnienie.

McGrady swego czasu należał do ścisłej elity trzęsącej ligą. Był dwukrotnym królem strzelców, w 2001 roku otrzymał statuetkę dla zawodnika, który zanotował największy progres ( MIP) oraz siedmiokrotnie został wybrany do Meczu Gwiazd ( 2001-2007). Zarzuca się mu jednak, że nigdy nie stał się prawdziwym liderem zespołu mogącym poprowadzić swoich kolegów do długiej kampanii w Playoffs. Za czasów Toronto Raptors, Orlando Magic i Houston Rockets nie był w stanie wyjść poza pierwszą rundę. Ta sztuka udała mu się dopiero w 2013 roku, kiedy to jako głęboki rezerwowy San Antonio Spurs doszedł z nimi do Finałów NBA.

Pod koniec swojego 9-minutowego wystąpienia McGrady odniósł się również do tych wątpliwości:

„Dzisiaj mogę z dumą powiedzieć, że zasłużyłem na to. Stoję przed wami pokornie, jestem wdzięczny i dumny z tego, że mogę tu być.”

A co wy sądzicie?

Kopiuj link do schowka