Sześć kropek po czterech meczach Giannisa Antetokounmpo

26/10/2017

Trudno nie zgodzić się z Winstonem Groomem, autorem „Forresta Gumpa”, który w swojej powieści napisał — dokładnie w tych słowach — że „Giannis Antetokounmpo jest jak pudełko czekoladek”. Oglądając poczynania greckiego skrzydłowego, zupełnie nie wiesz co za chwilę wydarzy się na parkiecie — masz jednak świadomość, że mogłeś wcześniej tego nie doświadczyć, bo przecież możliwości w przypadku jeszcze 22-latka są całkowicie nieograniczone.

Nie chcę jednak, aby ten tekst był peanem (co jest kłamstwem) na temat świetnego początku sezonu w wykonaniu Giannisa — chcę natomiast wskazać pewne rzeczy (w punktach), które odnotowałem po pierwszych meczach Milwaukee Bucks: m.in. kilka stałych elementów, które pozwalają Grekowi w zdobywaniu punktów i przedostawaniu się do kosza, bazujących nie tylko na czystym talencie Giannisa, ale do pewnego stopnia będącym czymś ekstra od drużyny i trenera.

1. Należałoby zacząć od tego, że z 88 rzutów, które w czterech meczach oddał Giannis 56 pochodziło tuż spod obręczy (za stroną „Cleaning The Glass”,według NBA Stats aż 64). Przerażające jest z jaką łatwością Greek Freak przedostaje się do kosza i mija obrońców — ze swoją siłą, zasięgiem, skoordynowaniem potrafi pokonać na koźle praktycznie każdego obrońcę i robi to wszystko bez regularnego jumpera (siedem fauli wywalczonych pod koszem).

2. Kilka dni temu Haralabos Voulgaris napisał na Twitterze to o czym od dłuższego czasu myślałem (w mniejszym stopniu również w kontekście Bena Simmonsa): mianowicie Giannis może wcale nie potrzebować rzutu, by dominować — „wystarczy”, aby drużyna otoczyła go strzelcami za 3, dzięki czemu ten będzie mógł efektywniej karcić podwojenia/ potrojenia ze strony rywala. Gdy tylko 22-latek znajdzie się tuż pod obręczą — do czego potrzebuje 2/3 susy — i ustabilizuje swoją pozycję, to przeciwnik jest na straconej pozycji. Spójrz poniżej w jaki sposób — po wyczyszczeniu strony — Giannis przedostał się do kosza w poniższej akcji — 3 kozły, kilka przepchnięć i dunk, mimo że ten był kryty przez dobrego w obronie Jae Crowdera.

Warto tutaj zwrócić uwagę, że Cavaliers wysłali nieistotną pomoc, ale dzięki temu otworzyły się potencjalnie wolne pozycje, gdyby tylko Grek uznał, że nie ma możliwości wykończenia. Dla formalności odnotuję, że w 4 pierwszych meczach 22-latek zaliczył 21 izolacji, zdobywając w nich znakomite 1,29 punktu na posiadanie.

3. Bucks nie są najlepszą drużyną w ataku pozycyjnym (16. miejsce w punktach na posiadanie w poprzednich rozgrywkach), ale w tych kilku pierwszych spotkaniach okazali się zaskakująco efektywni — zdobywają 97,7 punktu na 100 posiadań, co jest póki co 4. wynikiem w NBA, gorszym tylko od Magic, Raptors i Warriors. Obiecujące. Nie zostają jednak na ofensywnej tablicy — ostatnie miejsce w % zebranych piłek w ataku: tylko 16,7% akcji w ataku pozycyjnym zakończyło się zbiórką w ofensywie, dla porównania 29. drużyna pod tym względem — Magic — ma wskaźnik 21,6%.

4a. Jedną z częściej wykorzystywanych przez Jasona Kidda zagrywek jest trójkowa akcja, w której Giannis ścina bez piłki po zasłonie w rogu parkietu jednego z kolegów i otrzymuje podanie od zawodnika ustawionego blisko linii za 3 lub jeszcze w post. Zaczyna się tak:

Sporo zależy od tego kto wykonuje podanie — czy obrońca musi również wyjść wysoko i za nim podążyć, by odciąć potencjalny rzut. Dla przykładu Charlotte Hornets zdarzało się nie przejmować, czy podającym jest Greg Monroe z post, czy Khris Middleton z linii za 3 i wychodzili wysoko do obu, przez co pod koszem otwierała się wolna przestrzeń do ścięcia (gdy podanie nie idzie od centra, to ważne, by ten próbował rozciągnąć grę — z pozoru łatwiej będzie wykonać tę akcję z Thonem Makerem na parkiecie, aniżeli Johnem Hensonem), a Giannis ze swoim zasięgiem mógł swobodnie skończyć akcję, mimo obecności pod obręczą aż 3 rywali:

4b. Przy powyższej zagrywce, nawet gdy obrońca wykona przyzwoicie swoją pracę i nie zgubi się na zasłonie, to celem jest zajęcie przez Giannisa pozycji pod koszem. Jak tutaj, gdzie Middleton zwleka z podaniem do momentu, w którym Grek wywalczy sobie miejsce pod obręczą.

Potencjalną kontrą na tę akcję jest szybka zmiana krycia, ale jeżeli zasłonę stawia rozgrywający, to pojawia się switch Giannis — niski zawodnik, o ile nie dysponujesz długim line-upem. Inna sprawa, że przy warunkach Greka może nie mieć to w gruncie rzeczy większego znaczenia.

4c. Innym ewentualnym sposobem na powstrzymanie zbiegnięcia od tyłu może być próba zepchnięcia Giannisa na drugą stronę — tak by ten wykonał obieg np. w stronę centra. W poniższej akcji udało się to Marcusowi Smartowi, ale ten zgubił się na zasłonie Matthew Dellavedovy. I w sytuacji, gdy pilnujący podającego zostanie niżej można szybko zmienić krycie, ale — ponownie — who cares (mała rzecz: podanie od Johna Hensona idzie dołem, po koźle).

4d. To wydaje się jednak najlepsze rozwiązanie dla defensywy rywala — szczególnie, gdy obrona będzie przygotowana na taką możliwość i wypchnie 22-latka wyżej. Bo gracz kryjący Giannisa jest w stanie — przy dobrym ustawieniu — zblokować ścieżkę do kosza po backdoor ścięciu (zasłona może nie pomóc), a przeciwnik pilnujący zawodnika stawiającego zasłonę może zostać nisko, dzięki czemu pojawia się możliwość szybszego switchu, z którym koniec końców ten będzie musiał żyć. Poniżej widać, że Hornets spodziewali się właśnie takiej akcji i Marvin Williams całkowicie odciął Grekowi możliwość ścięcia do kosza, a Kemba Walker nie podążył za Dellym.

Ale! Giannis przytomnie zareagował: zbiegł po piłkę do Makera i wykorzystał natychmiastową zasłonę od Australijczyka, przez co Dwight Howard zmienił krycie na skrzydłowego Bucks. Hornets zmusili Giannisa do trudnego floatera — Dwight kontestował rzut — i w zasadzie zrobili co mogli, by zapobiec utracie punktów.

Celtics próbowali odpowiedzieć w podobny sposób i doprowadzili do sytuacji, w której Giannis oddał nieprzyjemny rzut z pomalowanego, mając na sobie wysokiego. Grek po hand-offie z Hensonem znalazł jednak możliwość odseparowania się od obrońcy i wykonał skuteczny jumperek z jednej nogi (10/18 z krótkiego półdystansu), wcześniej skutecznie broniąc swoim ciałem dostępu do piłki.

Niemniej nie jest to pozycja tuż spod kosza, a już nieco dalej — Giannis musi włożyć więcej wysiłku i zmuszasz go do rzutu, choć z pozycji, z których czuje się w miarę swobodnie (w przypadku podwojeń może szukać podania do otwartego strzelca — pytanie też, czy jeżeli przeciwnik zrobi wszystko, by odciąć samego Giannisa, to pozostali zawodnicy będą w stanie spełnić swoje role, czyli przetwarzać dogodne pozycje).

5a. Giannis jako człowiek stawiający zasłony w pick and rollu jest nie fair. Bucks nie wykorzystują tych zagrywek specjalnie często — ledwie 3,8% wszystkich akcji Giannisa w poprzednich rozgrywkach stanowiło właśnie rolowanie do kosza (0,8 posiadania na mecz; 1,43 punktu na posiadanie), w tym 4,2% (1,3 pos i 1,6 ppp) — lecz te są bardzo niebezpieczne.

5b. Gdy defensywa rywala zdecyduje się na podwojenie kozłującego i zablokowanie mu drogi do kosza lub możliwości rzutu pojawia się przestrzeń pod obręczą dla ścinającego Greka. Trudno bronić takie posiadania, gdyż nawet w przypadku wysłania pomocy do Giannisa — dzięki czemu otworzy się także pozycja, dla któregoś z pozostałych kolegów z zespołu — ten jest w stanie wykańczać takie podania, ze względu na swój zasięg (jest koszmarem do krycia — także ze względu na możliwość gry na pięciu pozycjach) i multum miejsca, które pozostawia taki schemat defensywy.

5c. Wydaje się, że przez braki rzutowe Giannisa nie większego sensu, aby początkowo przypisany mu zawodnik wybierał inne rozwiązanie niż pozostanie głęboko (ponownie — zmiana krycia może być opcją, ale dosyć ryzykowną). Łatwiej wtedy o doskok przy potencjalnym zagraniu do skrzydłowego Bucks, choć nawet w takich sytuacjach Giannis znajdzie się w dobrym dla siebie położeniu — blisko kosza. I przy przytomnym podaniu kozłującego, pomoc dodatkowych zawodników może nie pomóc. Jak poniżej, gdzie Grek był w stanie wykończyć opisane posiadanie, mimo podwojenia ze strony Jusufa Nurkicia, który pozostawił otwarty róg parkietu (można tam szukać ewentualnego extra-passu).

5d. Takie akcje mogłyby być jeszcze bardziej efektywne, gdyby Bucks dysponowali pull-up strzelcem, który zaraz po wyjściu po zasłonie byłby w stanie skarcić rywala rzutem. W sezonie 16/17 żaden z zawodników Milwaukee nie miał więcej niż 0,8 pull-up trójki na mecz (Giannis, 2. Delly — 0,7; 3. Brogdon — 0,6).

Tutaj jest poziom wyżej do odblokowania dla Bucks, o ile udałoby im się znaleźć zawodnika grożącego rzutem za trzy po koźle — można też liczyć, że np. Brogdon stanie się takim graczem, choć dyspozycja Giannisa sugeruje, że byłoby warto zwiększyć liczbę graczy gotowych na już (Eric Bledsoe oddawał średnio 2,6 pull-up 3, trafiając tylko 30%, natomiast w catch&shoot przetwarzał 37% rzutów za 3, co także wydatnie by pomogło).

6. Na koniec dodam, że niesamowitą koordynację ma Giannis przy nawigowaniu między zasłonami (3 posiadania na mecz; wysokie 1,08 punktu na posiadanie) — cały ruch skupiony jest na tym, by znaleźć najkorzystniejszy dla siebie match-up i przede wszystkim przedostać się do kosza.

Dziękuję za przeczytanie.

***

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu autora, Blog Don’t Lie

Kopiuj link do schowka