Stevens umniejsza swoją rolę w zwycięstwach Celtics

15/05/2018
fot. Winslow Townson/USA TODAY Sports

Boston Celtics zmagają się w tym roku z prawdziwą plagą kontuzji. Mimo wszystkich przeciwności grają w finałach konferencji. Co więcej prowadzą z Cleveland Cavaliers po świetnym pierwszym meczu. Zdaniem wielu, jest to zasługa trenera. Brad Stevens jednak nie zgadza się z takimi słowami.

Stevens jednoznacznie zaznacza, że największe uznanie powinno przypaść zawodnikom. W końcu to oni biegają po parkiecie i zdobywają punkty:

Sponsor serwisu

“To głupie. Wszystkie te pochwały są bardzo niewygodne dla mnie. To ci goście powinni je w pełni otrzymywać. Wszyscy mamy swoje role do zagrania i musimy wypełniać nasze zadania jak najlepiej potrafimy.”

Co więcej, Brad zachęcał wręcz przedstawicieli mediów do większej krytyki pod swoim adresem. Kiedy jeden z dziennikarzy zasugerował, że media mogą rzucić się na trenera Celtics, jeśli ten popełni ważny błąd stwierdził:

“Zróbcie to. To byłoby świetne.”

Boston stracił swoich dwóch potencjalnie najlepszych zawodników w tym sezonie. Hayward wypadł na całe rozgrywki już w meczu otwarcia, a Irving zakończył sezon na krótko przed playoffami. Mimo to, drużyna oparta na bardzo młodych zawodnikach w świetnym stylu przechodzi przez fazę posezonową. Trudno nie chwalić za to trenera. Na korzyść Stevensa przemawia również postawa zawodników, którzy odeszli z Bostonu. Poza systemem Celtics nie prezentują się oni już tak dobrze. Wielu osobom przypomina to sytuację jaka panuje w San Antonio Spurs i Gregga Popovicha.

Aron Baynes grał dla obu trenerów, więc może ich porównać:

“Obaj są fantastyczni. Jest dużo podobieństw między nimi. Mają także swoje własne metody. Są pewne wspólne elementy, ale w dużej mierze są to dwaj inni, świetni trenerzy. Mam wiele szczęścia mogąc się uczyć od nich.”

Ciekawy punkt widzenia przedstawił Robert Parish, legenda Bostonu. Chief wspomniał, że Brad jeszcze nic wielkiego z Celtics nie osiągnął:

“Uważam, że dostaje trochę za dużo pochwał. Uwielbiają go, jakby wygrał już co najmniej 3 lub 4 tytuły. Come on. Nie zrozumcie mnie jednak źle. To świetny trener i ilość tytułów nie określa tego jak dobrym szkoleniowcem jesteś. Ale słuchając tych wszystkich pochwał można pomyśleć, że Celtics wygrali już kilka pierścieni. Steve Kerr nie dostaje tyle uznania.”

 

Kopiuj link do schowka