Staty i skróty: 08.04.15

09/04/2015
Tony Parker

Po nieco dłuższej przerwie niż się spodziewaliśmy, wracamy ze statami i skrótami.

Charlotte Hornets (33-45) – Toronto Raptors (46-32) 74:92

Sponsor serwisu

Mecz bez wielu kontuzjowanych graczy zdecydowanie dla Raptors, którzy prowadzili nawet różnicą 28 punktów. Przez to Hornets są już o trzy mecze od ósmego miejsca na wschodzie i tylko matematyka jeszcze utrzymuje ich w wyścigu o playoffs. Z kolei Toronto wciąż mają nadzieję na powrót do zdrowia Kyle’a Lowry’ego.

STATY


Orlando Magic (25-53) – Chicago Bulls (46-32) 105:103 Derrick Rose wrócił do gry po zabiegu artroskopii, ale to nie uchroniło Bulls od porażki. W ostatniej akcji ofensywnej Magic Victor Oladipo ograł Jimmy’ego Butlera i zdobył zwycięskie punkty dla Orlando. Byki przez tą porażkę straciły szanse matematyczne na dogonienie Cleveland Cavaliers, co tym drugim zapewniło zwycięstwo w dywizji. Dla Magic było to trzecie zwycięstwo z rzędu, kolejne zmniejszające ich szanse w drafcie.

STATY


Philadelphia 76ers (18-61) – Washington Wizards (45-33) 90:119

John Wall w końcu dostał wolne, a jego miejsce w pierwszej piątce bardzo przyzwoicie zajął Ramon Sessions. Kolejny bardzo dobry mecz zagrał Marcin Gortat. Polak spudłował tylko 1 z 9 rzutów z gry na 18 punktów, wyrównał rekord kariery w asystach (6), miał też 7 zbiórek i 4 bloki. Wygrali w ten sposób czwarty mecz z rzędu, ale wciąż są na piątym miejscu w tabeli wschodu. Dla Sixers rekord kariery (27 punktów) ustanowił Robert Covington.

STATY


Detroit Pistons (30-48) – Boston Celtics (36-42) 103:113 Ta porażka wyeliminowała na dobre Pistons z walki o playoffs i to akurat w meczu, w którym wrócił do gry po kontuzji Greg Monroe. Dla Celtics rekord sezonu ustanowił jeden z kandydatów do nagrody dla najlepszego rezerwowego Isaiah Thomas, a przy porażce Nets, Celtics zrównali się z nimi bilansem na pozycjach 7-8 w tabeli wschodu.

STATY


Brooklyn Nets (36-42) – Atlanta Hawks (59-19) 111:114

Nets przegrali bardzo ważny mecz w walce o playoffs i zrównali się bilansem z goniącymi ich Celtics. Decydującą akcję Hawks przeprowadzili pod Kyle’a Korvera, ale jak się okazało, był to tylko wabik, mający wyciągnąć spod kosza Brooka Lopeza, co się udało. Obsłużony świetnym podaniem Al Horford skończył akcję łatwym wsadem. Hawks śrubują rekord zwycięstw w historii klubu, mają ich już 59.

STATY


New York Knicks (15-63) – Indiana Pacers (35-43) 86:102 Drugi mecz po powrocie po kontuzji Paula George’a i drugie zwycięstwo Pacers. Mecz bez historii, bo Pacers chcieli wygrać, a Knicks nawet jeśli chcieli, to nie mają kim się przeciwstawić. Skończyło się tym, że Cole Aldrich trafił nawet do własnego kosza. Ot, normalny dzień pracy Dereka Fishera.

STATY


Memphis Grizzlies (53-25) – New Orleans Pelicans (42-36) 110:74

Walczący o pozostanie w czołowej czwórce zachodu Grizzlies zniszczyli Pelicans. Było to o tyle dziwne, że ci jeszcze jeden dzień temu stoczyli pasjonujący i wygrany pojedynek z Warriors. Ta porażka sprawiła, że mają identyczny bilans jak Thunder, ale wyprzedzają ich w tabeli, bo mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań.

STATY


Milwaukee Bucks (38-40) – Cleveland Cavaliers (51-27) 99:104 Zwycięstwo Cavs i jednoczesna porażka Bulls zapewniły drużynie z Ohio zwycięstwo w Central Division. Poprowadził ich do tego oczywiście LeBron James, który 10 ze swoich 21 punktów rzucił w czwartej kwarcie, w tym kluczową trójkę w ostatnich sekundach spotkania. Bucks zagrali bez Giannisa Antetokounmpo, ale Jason Kidd zapytany o powód jego absencji skwitował krótko, że to była jego decyzja.

STATY


San Antonio Spurs (53-26) – Houston Rockets (53-25) 110:98

Spurs są rozpędzeni aż miło. Wygrali własnie dziewiąty mecz z rzędu, bardzo mocno zbliżyli się do Rockets, a żeby zająć drugie miejsce w tabeli niewiele im już potrzeba. Czeka ich jeszcze jedno starcie z drużyną z Houston i jeśli je wygrają, a także pozostałe mecze, na pewno będą mieli przewagę parkietu w pierwszej rundzie playoffs. ?wietny mecz zanotował tym razem Tony Parker, który rzucił 27 punktów. Udało im się też zatrzymać Jamesa Hardena, który zdobył 22 punkty, trafiając tylko 6 z 15 rzutów z gry.

STATY


Denver Nuggets (29-49) – Los Angeles Lakers (20-58) 119:101 Mecz o nic. A jak mecz o nic, to niektórzy mogą sobie poszaleć w ataku. I tak Kenneth Faried, którego wciąż nie cenię za wysoko, pobił rekord sezonu, rzucając zdobywając 29 punktów. Danilo Gallinari dorzucił 27 i rekordowe w sezonie 7 trójek.

STATY


Utah Jazz (36-42) – Sacramento Kings (27-51) 103:91

Kolejny mecz o nic. Kings przyjechali bez DeMarcusa Cousinsa i Rudy’ego Gaya, za to z punktującym pierwszy raz w historii Simem Bhullarem. ?rodkowy pochodzący z Indii jest pierwszym zawodnikiem o korzeniach hinduskich, który zdobył punkty w NBA. Dla Jazz wiadomością dnia jest fakt, że Dante Exum ponownie zagra w lidze letniej.

STATY


Dallas Mavericks (47-31) – Phoenix Suns (39-40) 107:104 Phoenix Suns odpadli tą porażką z wyścigu o playoffs na zachodzie. Mavericks z kolei zapewnili sobie miejsce numer 7 i nie będą już ani wyżej, ani niżej. Na wyróżnienie zasłużył chyba tylko Gerald Green, który po tym jak ponarzekał na swoją przyszłość w Phoenix rzucił rekordowe w sezonie 30 punktów.

STATY


Portland Trail Blazers (51-27) – Minnesota Timberwolves (16-62) 116:91

Wynik tego meczu był niemal w 100% pewny. Blazers mają już wygraną dywizję, co im zapewni czwarte miejsce na zachodzie. Ale nie będą mieli przewagi własnego parkietu, co akurat w ich przypadku jest bardzo potrzebne. Mają jednak po 1,5 meczu straty do Clippers i Spurs i trudno im będzie ich wyprzedzić. Wolves z kolei przegrali ósmy mecz z rzędu, co bardzo cieszy Flipa Saundersa managera, ale nie do końca Flipa Saundersa trenera.

STATY

Kopiuj link do schowka