Starzy ludzie przejmują playoffs

26/04/2017
Joeold

W sezonie 15/16 aktywnych było 17 koszykarzy z minimum 15-letnim doświadczeniem w NBA. 12 z nich występuje w playoffs i wielu oldbojów składających się na ten tuzin ma w nich rolę prominentną.

Joe Johnson właśnie trafił kolejny wielki rzut dla Jazz.

W poprzednim meczu rzucił 28 punktów zastępując w roli opcji numer 1 strutego Gordona Haywarda. W meczu numer 1 trafił zaś game-winnera. Wszystkie trzy dotychczasowe wygrane Utah można więc bezpośrednio powiązać z dobrą formą 35-letniego Joe Johnsona, który pierwszy mecz w NBA rozegrał w 2001 roku.

Rok później niż Iso Joe w lidze debiutował Nene. W kluczowym dla losów serii Rockets-Thunder wyjazdowym meczu numer 4 wyrównał rekord playoffs pod względem bezbłędności w trafianiu do kosza – miał 12 celnych rzutów, na 12 prób – w tym kluczowe 2+1 w końcówce – zdobył 28 punktów i miał 10 zbiórek, wyprowadzając Houston na zdecydowane prowadzenie 3:1, akurat w dniu, w którym James Harden miał największy dołek tej rundy.

34-letni Brazylijczyk poprawił w playoffs średnie punktów i zbiórek z sezonu zasadniczego i trafia oszałamiające 85% z gry. Joe Johnson także ma lepsze średnie niż w regular season, i to znacznie – z 9.2 PPG, podciągnął się do 18.2 PPG. Zdobycze strzeleckie poprawił też kolega Johnsona z drużyn All-Rookie 2001-02, 34-latek Tony Parker – 14.2 PPG, to o 4.1 więcej w stosunku do sezonu zasadniczego, a 53.8% celności z dystansu to progres o ponad 20 punktów procentowych.

Retro NBA: Tony Parker wypchał Niedźwiadki [SAS-MEM 1:0]

Spurs mają zresztą w składzie jeszcze innego członka wspomnianej klasy debiutanckiej, 36-letniego Pau Gasola, oraz wybranego w drafcie jeszcze w latach 90 (1999), 39-letniego Manu Ginobiliego. Z tej trójki najgorzej trzyma się najbardziej sędziwy Argentyńczyk – cztery pierwsze mecze zakończył bez punktów, dopiero wczoraj rzucił 10 punktów, dodając 3 przechwyty i 3 asysty. Czy jednak ktoś się zdziwi jeśli nagle znów nawiąże do czasów świetności?

Rywale Ostróg także posyłają w bój weteranów – autor dwóch double-double oraz 21 punktów w meczu numer 3, Zach Randolph, ma 35 lat i 15 sezonów za pasem. Vince Carter niedawno pobił playoffowy rekord czterdziestolatków pod względem ilości trójek w meczu (3 w trzecim starciu) i trafia 48.5% FG oraz 42.9% 3P, podczas gdy w sezonie było to odpowiednio 39.4 i 37.8.

Dwóch graczy z minimum 15-letnim doświadczeniem mają także Clippers – 37-letni Jamal Crawford trzy dni temu rzucił 25 punktów, a 39-letni Paul Pierce jest może już jedną nogą na emeryturze, ale pozostaje w rotacji.

Mamy jeszcze Richarda Jeffersona w Cavs (36 lat), Mike’a Dunleavy’ego (36) w Hawks i Jasona Terry’ego (39) w Bucks, ale akurat oni w playoffach zostali przesunięci na obrzeża rotacji, choć w sezonie grali od 15 (Mike) do 20 (Richard) minut w każdym spotkaniu, będąc ważnymi ogniwami czołowych drużyn Konferencji Wschodniej.

Renesans Iso Joe to jeden z najfajniejszych motywów pierwszej rundy Playoffs 2017, który jest przede wszystkim potwierdzeniem umiejętności Johnsona, ale też potwierdzeniem zmiany priorytetów, jaka następuje w postseason. W 82-meczowym maratonie zasadniczej części sezonu potrzeba świeżych nóg – w playoffs cenniejsze jest już jednak doświadczenie (no chyba, że te nogi są naprawdę nieświeże). Choć to młodzi, nie myślący jeszcze o emeryturze gracze powinni być bardziej głodni sukcesów, często to weterani – lepiej znający smak emocji, jakie niesie ze sobą faza pucharowa w NBA – kąsają bardziej zajadle.

Kopiuj link do schowka