Skarb Kibica: Northwest Division

30/10/2012
Thunder

Northwest Division wydaje się być jedną z najsilniejszych dywizji w zbliżającym się sezonie. Znajduje się w niej dwóch kandydatów do mistrzowskiego tytułu, a trzy pozostałe ekipy powinny do ostatnich dni walczyć o playoffs. Przyjrzymy się zatem bliżej jak zmieniła się Northwest Division w przeciągu tegorocznego offseason, jakie są względem niej oczekiwania i na co w szczególności powinniśmy zwrócić uwagę w nadchodzących rozgrywkach.

Denver Nuggets

Sezon 2011/2012: 38-28; 6. miejsce w konferencji zachodniej

Kluczowe przybycia: Andre Iguodala (Philadelphia 76ers), Evan Fournier (rookie),
Anthony Randolph (Minnesota Timberwolves), Quincy Miller (rookie)

Kluczowe odejścia: Arron Afflalo (Orlando Magic), Chris Andersen (wolny agent), Rudy Fernandez (wolny agent), Al Harrington (Orlando Magic)

Ostatni sezon Bryłki z Denver zdecydowanie mogły zaliczyć do udanych. Pomimo mało interesującego składu udało im się osiągnąć genialne, szóste miejsce w konferencji zachodniej, a w playoffach napsuli sporo krwi faworyzowanym Los Angeles Lakers. Do zbliżających się rozgrywek przystępują jednak jako zwycięzcy okienka transferowego – udało im się pozbyć przepłaconych Arrona Afflalo i Chrisa Andersena oraz bardzo nieregularnego Ala Harringtona. W zamian za to otrzymali jedną z gwiazd ligi, członka tegorocznego Dream Teamu – Andre Iguodalę.

Siłą Denver Nuggets w nadchodzącym sezonie zasadniczym będzie przede wszystkim głębia składu. Jako startujący rozgrywający występować powinien filigranowy Ty Lawson, a z ławki wspierał go będzie doświadczony Andre Miller. Na pozycji rzucającego obrońcy grać powinien Andre Iguodala, a dalej w rotacji będą gwiazdy zakończonego parę dni temu offseason – sophomore Jordan Hamilton i Corey Brewer. Na pozycji SF nietykalny będzie lider zespołu, ulubieniec trenera George’a Karla Danilo Gallinari. Swoje punkty z ławki z pewnością dostarczał będzie solidny Wilson Chandler. Na pozycji silnego skrzydłowego zadomowił się już genialny rookie Kenneth Faried, a z ławki powinien dostawać wsparcie od niezwykle utalentowanego Anthony’ego Randolpha. Jedynie obsada pozycji centra może budzić w zespole z Kolorado jakiekolwiek zastrzeżenia – JaVale McGee wciąż nie może rozwinąć skrzydeł i wykorzystać swojego potencjału, a niezwykle anemiczny Kosta Koufos kiepsko radzi sobie z zastępowaniem rówieśnika.

Nuggets to zespół, który pomimo olbrzymich wzmocnień i zmian w rotacji nie doczekał się takiego zainteresowania w mediach jak jego więksi koledzy – Lakers, Thunder i Spurs. Niesłusznie, bo zdaniem wielu koszykarskich ekspertów Bryłki to zespół mający olbrzymie szanse nawet na znalezienie się w konferencji zachodniej na drugim miejscu. Niestety, to wciąż jedynie sezon zasadniczy. Obawiam się, że Nuggets pozbawieni solidnej defensywy i ofensywnego lidera z krwi i kości szybko polegną w playoffs.

Skład:

 

Portland Trail Blazers

Sezon 2011/2012: 28-38; 11. miejsce w konferencji zachodniej

Kluczowe przybycia: Damian Lillard (rookie), Jared Jeffries (New York Knicks), Will Barton (rookie), Meyers Leonard (rookie), Adam Morrison (wolny agent), Sasha Pavlović (wolny agent)

Kluczowe odejścia: Raymond Felton (New York Knicks), Jamal Crawford (Los Angeles Clippers), Jonny Flynn (Detroit Pistons), Hasheem Thabeet (Oklahoma City Thunder), Kurt Thomas (New York Knicks)

Zeszłego sezonu ekipa z Portland nie może zaliczyć do udanych. Przez prawie cztery miesiące aktywnie walczyli o playoffs i byli już całkiem blisko osiągnięcia celu. W ostatnich trzech tygodniach coś się jednak zacięło i Trail Blazers zakończyli rozgrywki srogim Losing Streakiem. Stracili trzech niezwykle ważnych graczy, nie pozyskując praktycznie niczego w zamian. Czy to jednak oznacza, że nie powinniśmy brać ich pod uwagę przy ustalaniu kolejności drużyn w pierwszej ósemce konferencji zachodniej?

?wieżo upieczony All-Star LaMarcus Aldridge gotów jest poprowadzić Portland w sezonie zasadniczym, JJ Hickson, z konieczności przesunięty na pozycję numer trzy, w końcówce zeszłych rozgrywek odwalał świetny kawał roboty. Z ławki powinien być wspierany przez jednego z najlepszych rezerwowych NBA, Nicolasa Batuma. Jako rzucający obrońca występował będzie solidny obrońca i świetny strzelec – Wesley Matthews. Teraz jednak pora na wisienkę na torcie, mojego osobistego faworyta do nagrody Rookie of the Year – Damiana Lillarda. Lillard to niezwykle ofensywnie nastawiony combo-guard, który w zespole z Portland powinien występować na pozycji rozgrywającego obrońcy. W meczach przedsezonowych pokazał, że dysponuje świetnym rzutem, potrafi dobrze podawać i niezwykle energicznie wjeżdża z piłką pod kosz. Szósty pick tegorocznego draftu ma możliwości, by stać się nowym Derrickiem Rose’em – musi jednak przede wszystkim poprawić swoją defensywę w grze jeden na jeden.

[reklama]

Blazers to dalej ekipa, która będzie liczyć się w walce o playoffy. Biorąc pod uwagę w jak poważny sposób osłabili się ich najwięksi rywale do tego celu – Phoenix Suns i Houston Rockets; a także problemy kadrowe Minnesoty Timberwolves na początku sezonu, to Trail Blazers są moim osobistym faworytem do zajęcia ósmego miejsca w konferencji zachodniej. Oczywiście, tylko JE?LI obędzie się bez kontuzji podstawowych graczy, a te lubią w ostatnich latach niszczyć marzenia fanów z Rose Garden.

Minnesota Timberwolves

Sezon 2011/2012: 26-40, 12. miejsce w konferencji zachodniej

Kluczowe przybycia: Andrei Kirilenko (CSKA Moskwa), Chase Budinger (Houston Rockets), Alexei Shved (rookie), Brandon Roy (wolny agent), Greg Stiemsma (Boston Celtics)

Kluczowe odejścia: Michael Beasley (Phoenix Suns), Wesley Johnson (Phoenix Suns), Anthony Randolph (Denver Nuggets), Darko Milicic (Boston Celtics), Anthony Tolliver (wolny agent)

W zeszłym sezonie Minnesota długo walczyła o prawo występu w playoffs, jednak po kontuzji najlepszych zawodników swoje plany o wejściu do najlepszej ósemki konferencji zachodniej musiała odłożyć na nadchodzące rozgrywki. Tym razem określani są jako zwycięzcy okienka transferowego i faworyci do miejsc 7-8 na zachodzie. Ponownie jednak na drodze do awansu mogą stanąć problemy zdrowotne podstawowych graczy.

Ricky Rubio w lutym zeszłego sezonu zerwał więzadła w kolanie i jego planowany powrót na parkiet datowany jest na koniec stycznia/początek lutego. Niespodziewanie z pierwszego miesiąca nowych rozgrywek wypadł także przez problemy z łokciem lider drużyny, Kevin Love. A to oznacza, że szerokie pole do popisu będą miały nowe nabytki ekipy z mroźnej Minnesoty – mowa tutaj głównie o Brandonie Royu, superstrzelcu z Portland powracającym po rocznej przerwy spowodowanej powtarzającymi się urazami kolana. To właśnie w dużej mierze od jego dyspozycji zależeć będą wyniki Minnesoty w nadchodzących miesiącach. Ciężar gry pod koszem spadnie również na jednego z najlepszych centrów konferencji zachodniej – Nikolę Pekovicia. Kevina Love na pozycji silnego skrzydłowego w pierwszych tygodniach rozgrywek powinien zastąpić latawiec Derrick Williams, a brak Ricky’ego Rubio będzie starał się zniwelować Luke Ridnour na zmianę z JJ Bareą.

Podsumowując, Minnesotę czekają dwa miesiące prawdy. Ekipie pełnej kompletnie nowych nazwisk w zgrywaniu się przeszkadzają kolejne kontuzje. Jeśli zespół Ricka Adelmana do końca 2012 roku postara się wygrać co najmniej 40% spotkań, to o awans do playoffs mogą być spokojni. Po powrocie liderów druga część sezonu powinna należeć do nich. Niestety, w pierwszej rundzie postseason szybko polegną w starciu z Oklahomą City Thunder lub Los Angeles Lakers.

Skład:

Utah Jazz

Sezon 2011/2012: 36-30, 8. miejsce w konferencji zachodniej

Kluczowe przybycia: Randy Foye (Los Angeles Clippers), Mo Williams (Los Angeles Clippers), Marvin Williams (Atlanta Hawks)

Kluczowe odejścia: Devin Harris (Atlanta Hawks), CJ Miles (Cleveland Cavaliers), Josh Howard (wolny agent)

Zespół z Salt Lake City zeszły sezon może zaliczyć do jak najbardziej udanych. Pomimo mało imponującego rosteru niespodziewanie awansował do najlepszej ósemki konferencji zachodniej. W pierwszej rundzie playoffów dostali jednak prawdziwe lanie od San Antonio Spurs. Obecnie praktycznie przespali okienko transferowe, a prawdopodobnie czas na zmiany kadrowe zostawili sobie na sezon zasadniczy.

[reklama]

Prawdziwą siłą jednego z najmniej wyrazistych zespołów dzisiejszej NBA jest obsada na pozycjach podkoszowych. Boże, jak tam tłoczno! Bardzo solidnym ofensywnie centrem jest Al Jefferson. Z ławki wcale nie gorszą opcją pozostaje wybitnie utalentowany Enes Kanter. Czwórkę okupują natomiast Paul Millsap i Derrick Favors. Prawdopodobnie w tym okienku transferowym do władz Utah Jazz dotarło, jak bardzo marnują czołowe wybory w drafcie w postaci Kantera i Favorsa. Wiele zatem wskazuje na to, że będą próbowali pozbyć się Ala Jeffersona, w zamian za niego pozyskując niższego gracza na backcourtowe pozycje. Z zespołu odszedł solidny Devin Harris, więc za rozgrywanie weźmie się pewnie były All-Star Mo Williams, wspomagany przez spróchniałego Jamaala Tinsley. Największa luka powstała na pozycji niskiego skrzydłowego, na którą z przymusu zostanie przeniesiony mający olbrzymi potencjał Gordon Hayward. Jako rzucający obrońca powinien występować niedoceniany Randy Foye, dzielący minuty z młodym Aleciem Burksem.

Zespołowi ze stanu Utah będzie niezwykle ciężko powtórzyć ubiegłoroczny sukces z sezonu regularnego. Brakuje im przede wszystkim strzelców, co z pewnością odbije się na ilości i jakości rzutów dystansowych – Jazz ponownie znajdą się na szarym końcu ligi w tym elemencie gry. Pozycje numer 1 i 2 zapchane są bandą przeciętniaków i brak rozgrywającego chociażby ze średniej półki bardzo szybko uwidoczni się w grze silnych zawodników podkoszowych.

Skład:

Oklahoma City Thunder

Sezon 2011/2012: 47-19, 2. miejsce w konferencji zachodniej

Kluczowe przybycia: Kevin Martin (Houston Rockets), Perry Jones III (rookie), DeAndre Liggins (Orlando Magic), Daniel Orton (Orlando Magic), Hasheem Thabeet (Portland Trail Blazers), Jeremy Lamb (Houston Rockets)

Kluczowe odejścia: James Harden (Houston Rockets), Derek Fisher (wolny agent), Nazr Mohammed(Chicago Bulls), Royal Ivey (Philadelphia 76ers)

Oklahoma City Thunder w zaledwie czwartym roku istnienia organizacji osiągnęła olbrzymi sukces. Udało jej się awansować do Finałów NBA, gdzie niestety polegli przeciwko Miami Heat. W minionym okienku transferowym na pewno się nie wzmocnili. Czy wobec rosnących w siłę Los Angeles Lakers i Denver Nuggets mogą myśleć o zwycięstwie w konferencji zachodniej w sezonie zasadniczym?

Na dwa dni przed rozpoczęciem nowych rozgrywek Sam Presti uskutecznił sensacyjną wymianę – za reprezentanta USA, najlepszego rezerwowego zeszłego sezonu, ściągnął Kevina Martina. Zawodnika całkiem niezłego ofensywnie, jednak w defensywie surowego jak sushi. Zdecydowane osłabienie względem Jamesa Hardena – nie tylko jako jednostka, ale także poprzez zniszczenie całkiem zgranej ekipy już po zakończeniu offseason. Oklahoma wciąż jest jednak moim osobistym faworytem do zwycięstwa w konferencji zachodniej – nawet nie tylko w regularnym, ale również w playoffs. Dalej podstawę zespołu stanowić będą trzykrotny król strzelców ligi Kevin Durant i niezwykle utalentowany, ale również niezwykle nieobliczalny Russell Westbrook (obaj reprezentanci Dream Teamu). Połowę rzutów rywali pod bronionym koszem blokował będzie Serge Ibaka, a solidne minuty powinny również przypaść pierwszoroczniakowi Perry’emu Jonesowi III. Duży znak zapytania możemy postawić przed Kevinem Martinem. W Thunder nie będzie już pierwszą opcją w ataku, ani nawet drugą, co mocno ogranicza przydatność tego gracza na parkiecie. Nie wiadomo również, czy będzie występował jako startowy rzucający obrońca, czy też przejmie rolę po Jamesie Hardenie i zostanie jedynie zmiennikiem Thabo Sefoloshy.

Thunder na początku sezonu powinni wykorzystać kompletny brak chemii w Los Angeles Lakers i liczne kontuzje w San Antonio Spurs, by na tyle odskoczyć swoim głównym rywalom, że szybko zapewnią sobie pierwsze miejsce na zachodzie. Nawet jeśli uda im się zwyciężyć w Western Conference, to w finale mogą trafić na Miami Heat. A to bez niezbędnych zmian w rosterze (lub taktyce) może okazać się zaporą nie do przejścia dla podopiecznych Scotta Brooksa.

Kopiuj link do schowka