Rudy Gobert wypada z gry na co najmniej 4 tygodnie

13/11/2017
Rudy Gobert fot. D. Allred

Utah Jazz byli zeszłosezonową rewelacją, gdy po raz pierwszy od sezonu 2007-08 zwyciężyli w swojej dywizji przed Thunder i Blazers i po pięciu latach wrócili do playoffs. Udało im się w 7-meczowej batalii pokonać Clippers a w półfinale konferencji zachodniej dostali sweep od Warriors. Co by jednak nie mówić i tak mieli dosyć udany sezon. 

Lato jak wszyscy wiemy przyniosło spore zmiany w zespole. Do Bostonu odszedł Gordon Hayward a ekipa z Salt Lake City weszła w okres poszukiwania nowego lidera. Wielu typowało, że może nim zostać coraz lepiej spisujący się francuski środkowy Rudy Gobert. Tegoroczny sezon zaczął bardzo dobrze, notując w 12 spotkaniach 8-krotnie double-double, na dzień dzisiejszy jest liderem w blokach(2.5 na mecz). Tylko w zbiórkach jest po za dziesiątką, ale sezon dopiero co się rozpoczął. Niestety Francuz na około miesiąc będzie musiał opuścić zespół z powodu kontuzji…

Francuz w spotkaniu z Miami Heat w piątek 10.11 w końcówce 3 kwarty zderzył się z upadającym na parkiet Dionem Waitersem. Rzucający obrońca gości walczył w ten sposób o uciekającą piłkę i niefortunnie wpadł na wysokiego centra gospodarzy, uderzając w jego prawe kolano. Gobert przez chwilę rozmasowywał stłuczone miejsce, ale musiał udać się z lekarzami do szatni.

Początkowo była mowa tylko o stłuczeniu kości kolana. Sztab medyczny postanowił jednak sprawdzić nogę swojego zawodnika badaniem rezonansu magnetycznego. Sobotnie MRI wykazało, że prawa noga Goberta nie jest aż tak zbita jak można się było obawiać. Stłuczona jest tylko albo i aż prawa kość piszczelowa zawodnika, jednak nie jest to na tyle poważny uraz i jak mówią lekarze odpoczynek ich centra zajmie do 4 tygodni.

Jazzmani rozpoczęli ten sezon w kratkę. Na 6 zwycięstw złożyło się pokonanie zgrywających się Thunder, Nuggets, Blazers, Nets czy zwycięstwa nad słabszymi Lakers i Mavs. Niestety w międzyczasie przegrali 7 meczy z m.in Suns, Heat czy odradzającymi się 76ers.

Francuza typowano już w zeszłym roku na tytuł obrońcy roku. W tegorocznym sezonie znów miał być kandydatem do tej nagrody. Notuje po 12 spotkaniach 13.9 pkt i 10.5 zb. Póki co podczas jego nieobecności zastąpi go Derrick Favors, który już w sobotę przeciwko Nets zdobył 24 oczka i zebrał  12 piłek i miał 2 bloki.

Kopiuj link do schowka