Road to ROTY – Notowanie 5

22/12/2018
Luka Doncic Deandre Ayton fot. Fake Teams

W narastającej atmosferze świątecznych przygotowań warto zajrzeć chociaż na moment na parkiety NBA w poszukiwaniu debiutantów. Kto z nich w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy zasłużył najbardziej by otrzymać świąteczny prezent? Oderwijmy się na małą chwilę lektury. Zapraszam!

Nim zajrzymy do ścisłej szóstki najlepszych Rookies warto wspomnieć m.in świetny występ młodego łotewskiego skrzydłowego z Brooklyn Nets, który zaliczył tej nocy swoje career-high. Pacers co prawda przerwali ich serię 7 kolejnych zwycięstw, ale Łotysz od 5 spotkań zagościł w pierwszej piątce i pogrywa coraz lepiej.

źródło: Youtube/Latvieši NBA

O sobie nie pozwala również zapomnieć grający coraz lepiej w Knicks Kevin Knox. Warto go honorowo wspomnieć:

źródło: Youtube/FreeDawkins

 

Przejdźmy do głównych bohaterów notowania:

#6 Marvin Bagley III (Sacramento Kings) – 12.7 PPG, 6.1 RPG, 1.0 BPG, 53.6% FG

Bagley walczy w ostatnim czasie z kontuzją stłuczonego kolana, której doznał 14 grudnia w spotkaniu z Warriors. Nie zagrał w ostatnich 4 spotkaniach. Od naszego ostatniego notowania ekipa Królów wygrała połowę z 8 spotkań i cały czas utrzymuje się w okolicach 8 miejsca w konferencji zachodniej. Od 7 do 12 grudnia drużyna z Sacramento wygrała 3 z 4 spotkań, pokonując oprócz Wilków zdecydowanie słabszych Cavs i Bulls, których pokonali wysoko 19 oczkami. To był najlepszy okres gry Marvina – 16.7 PPG, 4.3 RPG. Ciekawostką jest, że w jednym przegranym w tym czasie meczu w niecałe 10 minut gry z Pacers zebrał 6 fauli i wypadł z gry !

Przed kontuzją Marvin zdołał rozegrać solidny mecz przeciwko Wolves. Kings wygrali to starcie 11 punktami.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#5 Jaren Jackson Jr. (Memphis Grizzlies) –  12.8 PPG, 4.7 RPG, 1.8 BPG, 51.2 % FG

Grizzlies w ostatnich 2 tygodniach wygrali zaledwie 1 spotkanie i doznali 7 porażek w tych w pięciu ostatnich spotkaniach. Fakt, że ich kalendarz również nie był za łatwy. Pokonali ich m.in. Lakers, Warriors, Blazers i Rockets. Miśki, które niedawno były jeszcze liderem swojej konferencji są teraz poza dziesiątką.

Tymczasem podkoszowy z Tennessee po bardzo dobrym ostatnim notowaniu, w którym był na wysokim drugim miejscu słabiej zaczął kolejne dwa tygodnie. 7 grudnia w spotkaniu z Pelikanami zaliczył tylko 3 punkty i po raz pierwszy w sezonie nie zebrał ani jednej piłki na tablicach. Później było już nieco lepiej. W wygranej nad Blazers miał linijkę 14 punktów, 6 zbiórek i 2 bloki. W aktualnym tygodniu Jacskon Jr. znów przeplatał lepsze występy słabszymi. Najpierw w poniedziałek zdobył 3 oczka 1-6 FG w porażce z Warriors, by dwa dni później z Blazers zaliczyć 16 pkt 5 zb i 3 blk. Jaren potrzebuje nadal większej liczby minut na parkiecie by pokazać więcej konsekwencji i spójności w grze. To właśnie wtedy gdy biega po boisku blisko 30 minut i więcej jego statystyki idą zdecydowanie w górę. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowy zastój Grizzlies, są w końcu nadal jedną z lepszych defensyw ligi. Aktualnie zajmują 6 lokatę. Niestety w ataku są jedną z najgorszych ekip, a mimo posiadania pod koszem rosłego Jacksona zbierają najmniej piłek ze wszystkich.

źródło: Youtube/Z.Retro

#4 Trae Young (Atlanta Hawks) – 15.5 PPG, 2.7 RPG, 7.2 APG, 38.3% FG

Trae Young pomału wspina się w górę. W ostatnich dwóch tygodniach bilans Jastrzębi to 3 zwycięstwa i 3 porażki a Trae w tym czasie zaliczył naprawdę solidne występy okraszone trzykrotnie double-double. Jego szczególnie najlepszy występ miał miejsce przeciwko drużynie, która go wybrała a potem oddała do Atlanty – Dallas Mavericks. Przeciwko Donciciowi miał 24 punkty i 10 asyst. To była jednocześnie jedna z najbardziej skutecznych nocy w wykonaniu Younga w tym sezonie. 57.9% z gry to drugi najlepszy rezultat po 69.2% w meczu z 30.10 przeciwko Cavaliers. Trae ma w tym sezonie wzloty i upadki, ale jego ostatnia postawa sprawiła, że ponownie wraca mały krokami do uciekającej czołówki.

W 6 analizowanych spotkaniach Young miał średnie na poziomie 14.8 PPG, 6.8 APG, 41.7% FG, 31.8% 3-PT.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#3 Collin Sexton (Cleveland Cavaliers) – 15.1 PPG, 3.0 RPG, 2.5 APG, 43.9% FG, 39.7% 3-PT, 87.7% FT

Sexton udowadnia w ostatnim czasie, że jest dla Kawalerzystów bezcennym skarbem. Ten rozgrywający z unikalną fryzurą(szczurzy ogon) jest ostatnio jednym z najbardziej gorących rookie na parkietach NBA. Nie musi nikomu nic udowodniać. On po prostu czekał długo na swój moment i systematyczną pracą wdarł się do pierwszej piątki, w której zagościł po raz pierwszy 7 listopada i wychodzi w niej aż po dzień dzisiejszy.

Cavs w ostatnich 10 spotkaniach wygrali zaledwie 3-krotnie, a Sexton w wygranej nad mającymi problemy Wizards wyrównał swój rekord kariery w liczbie 29 punktów i po raz pierwszy w tym sezonie rozdał 6 asyst. To był mecz, w którym John Wall został pogrążony. Zdołał zdobyć zaledwie 1 punkt, 0-5 FG.

„Ten dzieciak nie boi się wyzwać” – powiedział o Sextonie ostatnio coach Larry Drew. Collin zdobywał podwójną liczbę punktów przez 18 spotkań z rzędu. Dopiero ostatnia porażka z Milwaukee zatrzymała go na pięciu zdobytych punktach. Jednak to wcale nie pokazuje, by młody guard zwalniał w swojej grze. Co prawda ostatnie 4 spotkania, w których zdobywał lekko ponad 10 oczek sprawiły, że Collin zszedł nieco na ziemię. Rzucał średnio 10 punktów na 36.5% skuteczności i trafił z dystansu zaledwie raz na 7 prób.

„Mogę powiedzieć na koniec dnia, że on nigdy się nie poddaje i dzisiejszego nocy mieliśmy tego znakomity przykład, gdy grał przeciwko takiemu facetowi jak John Wall, który pod względem talentu jest na pierwszy rzut oka ciężkim rywalem. On zaakceptował to wyzwanie i rozegrał fenomenalny mecz na obu stronach parkietu. To bardzo ukazało kim on jest” – dodał po meczu z Wizards trener Cavs.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#2 Deandre Ayton (Phoenix Suns) –  16.0 PPG, 10.4 RPG, 2.3 APG, 58.9% FG

Suns grają, Suns wygrywają. Pod koniec zeszłego roku Chicago Bulls osiągnęli niechlubny rekord NBA, w którym po 10 porażkach z rzędu wygrali 7 kolejnych spotkań. Teraz drużyna Słońc jest blisko powtórzenia tego słodko-gorzkiego rezultatu. Jeszcze niedawno między 25 listopada a 11 grudnia przegrali 10 meczów z rzędu. Jednak w ostatnich 4 spotkaniach schodzili z parkietów jako zwycięzcy. Pokonali u siebie Mavericks i Timberwolves, by później na wyjeździe wygrać z Knicks i Celtics. Przed nimi jeszcze 3 mecze w trakcie wyjazdowej serii: z Wizards, Nets i Magic. Kto wie czy zdołają wyrównać zeszłoroczne osiągnięcie Byków.

Wracając jednak do Aytona, w trzech ostatnich spotkaniach zdobył double-double. Szczególnie ostatni mecz z Celtics, w którym wyrównał rekord zbiórek w sezonie – 18 zasługuje na podziw dla debiutanta. W przeciągu dwóch tygodni Suns rozegrali 7 spotkań, w których Deandre zaliczył aż 6 double-double i statystyki na poziomie 16.7 pkt, 11.7 zb, 1.1 blk, grając na 58.6% z gry. Z kolei we wspomnianych czterech zwycięstwach ma linijkę: 17.3 pkt, 12.0 zb, 53.8% FG.

Ayton jest w samym środku zwycięskiej i niespodziewanej serii Suns. Na szczęście nie jest w tym sam. Jego liczby robią wrażenie, ale po dwóch tygodniach nieobecności na parkiety wrócił Devin Booker, który w trzech ostatnich meczach notuje ponad 30 punktów na mecz ! To najwyższy czas by w końcu zaczęli funkcjonować razem i póki co wygląda to bardzo dobrze. Do drużyny dodano  Kelly’ego Oubre, który również powinien wnieść sporo dobrego talentu.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#1 Luka Doncic (Dallas Mavericks) – 18.8 PPG, 6.6 RPG, 4.9 APG, 1.2 SPG, 43.4% FG, 36.2% 3-PT

Po trzech kolejnych zwycięstwach( w tym nad Rockets gdzie Doncic sam pokonał Hardena i spółkę w końcówce 11-0) przyszły u Mavs 4 porażki z rzędu. Luka jednak nie zszedł w tym czasie z pewnego poziomu. W ostatnim meczu z Clippers uzyskał nawet nowy rekord punktowy w postaci 32 oczek. W przeciągu 4 przegranych notuje 24 punkty, 5,3 zbiórki i 8 asyst na mecz.

Mavs udało się również pierwszy raz od 2013 roku pokonać Atlantę Hawks. Wspominaliśmy wyżej o tym meczu z perspektywy Trae Younga. Doncic uzyskał w tym spotkaniu 24 punkty, 10 zbiórek i 6 asyst. Luka pokazuje, że póki co nie ma na niego mocnych, aczkolwiek reszta stawki też nie próżnuje.

Jego debiutancki sezon jest przełomowy o czym może świadczyć statystyka, którą donosi Basketball Reference. We wtorek Słoweniec osiągnął liczbę 500 punktów w karierze. Ma również na swoim koncie 192 zbiórki  i 142 asysty. To czyni go drugim zawodnikiem na parkietach NBA od 1983 roku, który w tak krótkim czasie – 28 spotkań osiągnął poziom 500 punktów/150 zbiórek/100 asyst. Pierwszy przed nim był tylko LeBron James. Może to tylko statystyki, ale gdy ten 19-letni najmłodszy MVP Euroligi jest już na tak wysokim poziomie i gra jak zawodowiec może być tylko przyszłą gwiazdą tej ligi i jeszcze nie raz będziemy mogli o nim usłyszeć.

źródło: Youtube/FreeDawkins

 

Na dziś to wszystko. Wesołych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim koszykarskim fanom  i czytelnikom ZKNBA. Najlepszego w nadchodzącym 2019 roku ! A w najbliższym czasie wielu pozytywnych emocji z najlepszą koszykarską ligą świata, nie tylko 25 grudnia…

 

 

 

 

Kopiuj link do schowka