Road to ROTY – Notowanie 4

08/12/2018
fot. Jeffrey D. Alred

Przed nami czwarte notowanie naszych rookies. Format najlepszej szóstki cały czas zostaje, ale kto powiedział, że nikt z niej nie może wypaść a ktoś kto był już poza rankingiem nagle do niego nie wróci…

Wszyscy możemy popełniać błędy i czasem nie doceniać w odpowiednim momencie gry i zaangażowania niektórych graczy. Dlatego wobec słabszej postawy Chicago Bulls, ich 7 kolejnych porażek i nierównej gry Wendella Cartera Jr. jego miejsce tymczasowo w naszym notowaniu zajmie dziś Collin Sexton z Cleveland Cavaliers.

Wspomnę tylko, że 30 listopada Wendell Carter Jr. w spotkaniu z Detroit Pistons rzucił swoje career – high w postaci 28 punktów. Dołożył do tego 7 zbiórek i 3 bloki. Z kolei Sexton od równo miesiąca (07.11) nie schodzi z parkietu bez dwucyfrowej liczby oczek na swoim koncie.

źródło: Youtube/FreeDawkins

 

#6 Trae Young (Atlanta Hawks) 15.7 PPG, 7.3 APG, 4.0 TPG, 37.7% FG

Atlanta po ostatniej serii 10 porażek zdołała wyjść z dołka i niespodziewanie wygrać dwa spotkania z rzędu z Hornets i Heat. W obu tych meczach Young zdobył łącznie 35 punktów, trafiając z dystansu 6-15 co daje okrągłe 40%. Czar tak dobrej skuteczności zdołał jednak szybko prysnąć. Jastrzębie przegrały ostatnie 4 mecze.  W tym czasie Young rzucał na skuteczności 34.3% z gry i uwaga… 19% z dystansu (4-21 3-pt FG). Jego słaba skuteczność i straty piłek to coś nad czym musi solidnie popracować by wrócić do czołówki. W ostatnich 3 spotkaniach zagrał na 33.3% skuteczności i trafił zaledwie 1 z 12 prób z dystansu. Do tego w meczach przeciwko Thunder, Warriors i Wizards stracił łącznie aż 15 piłek, asystując 16 razy.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#5 Marvin Bagley III (Sacramento Kings) – 13.0 PPG, 6.8 RPG, 51% FG

Marvin w ostatnich dwóch tygodniach zagrał w tylko 3 z 5 spotkań Kings. Wszystko przez uraz pleców z jakim się zmaga. Jednak w bardzo dobrym dla siebie okresie zdołał pokazać światu swój najnowszy muzyczny klip zatytułowany po polsku „Spójrz na mnie teraz.”

źródło: Youtube/Floaternews

To były bardzo udane 2 tygodnie dla tego skrzydłowego, pomimo trzech występów i trzech porażek. Dopiero w dwóch meczach, w których nie zagrał jego ekipa zwyciężyła odpowiednio z Pacers i Suns. Kings cały czas oscylują blisko ósmego miejsca na zachodzie a Marvin w dwóch z trzech rozegranych ostatnio spotkań osiągnął double-double. Jego średnie w tych 3 meczach wynoszą: 18.6 pkt i 11 zb. Od 6 meczów trafia podwójną liczbę punktów i wydaje się, że Bagley to odpowiedź na przyszłość dla zespołu Królów. Jest jedną z największych zalet z ławki tego zespołu i kto wie czy nie powinien dostać z czasem szansy od pierwszych minut.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#4 Collin Sexton (Cleveland Cavaliers) – 14.8 PPG, 44.4% FG, 46.2% 3FG, 89.1 % FT

Rozgrywający jeszcze aktualnych wicemistrzów ligi wyraźnie wszedł na wyższy poziom, o czym nie można zapomnieć a nawet trzeba wyróżnić. Minęły już jego konflikty w szatni, najwyraźniej przestał się nimi przejmować i zaczął po prostu grać swoje tak jak to miał w zwyczaju w tegorocznej lidze letniej. Efekt? Od 07.11 nie schodzi poniżej co najmniej 10 oczek na mecz. Ta seria to już 14 kolejnych spotkań. Sexton był także najlepszym strzelcem w pierwszym tygodniu po ostatnim rankingu, notując 21 pkt na mecz na skuteczności 48.7% z gry. 23 listopada Kawalerzystom udało się nawet pokonać 76ers a dzień później Houston Rockets, a Collin zdobył w tym meczu swoje career-high w postaci 29 punktów.

W ostatnich 4 spotkaniach Sexton notuje średnio 15.3 pkt na 41.7% skuteczności w tym 4-6 z dystansu. Coraz lepiej również mają się jego straty. W ostatnich dwóch spotkaniach miał tylko jedną w przeciągu 67 minut gry.

Coach Larry Drew w dobrych słowach wypowiada się o swoim podopiecznym: “On kontynuuje proces stawania się lepszym”. “Było trochę spotkań, w których on nie był dobry z powodu swojej skuteczności, ale wysiłek jaki wkłada każdej nocy pozwala mu grać z coraz większą energią. Kontynuje swój wzrost i naukę. Dobrze radzi sobie jako rozgrywający, dla którego ta pozycja jako rookie nigdy nie jest łatwa.”

źródło: Youtube/FreeDawkins

#4 Deandre Ayton (Phoenix Suns) – 15.8 PPG, 10.1 RPG, 59.0% FG

Suns pomału stają się czerwoną latarnią ligi bo już można powiedzieć mają to miano na zachodzie. Do 14-tych Spurs tracą aż 7 spotkań.  Tyle samo meczów mają również w swojej aktualnej serii porażek. Jakby tego było mało właśnie zdobyli dwukrotnie w pierwszych kwartach po 9 punktów, co jest fenomenem odkąd wprowadzono zegar 24 sekund, tracąc 70 oczek od swoich rywali. Bez Devina Bookera Ayton miał przerwać serię porażek m.in. w meczu z Kings. Jednak się nie udało, a center drugi raz z rzędu zdobył tylko jak na niego 10 oczek. Coach Kokoskov jednak go rozumie: „To debiutant. Za pewne nie raz będzie uderzał w ścianę. Będzie miał gorsze mecze. My jednak jesteśmy tutaj by go wspierać i go nauczyć. Jest nadal naszą przyszłością, nic nie zmienia jeden słabszy mecz.”

Słońca zagrały od ostatniego rankingu stosunkowo sporo bo aż 8 gier. Ayton miał w nich 3 double-double, ale zdarzył mu się też jeden słabszy mecz. W przegranej z Clippers miał tylko 4 punkty, 9 zbiórek i 3 bloki. Przerwał tym samym serię 11 kolejnych spotkań z podwójną zdobyczą.

Ayton nadal jednak jest solidnym debiutantem i liderem w zbiórkach wśród rookies. W pierwszych czterech spotkaniach ubiegłych dwóch tygodni zdobywał średnie na poziomie 16 pkt, 10.3 zb i 1.8 blk na mecz.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#2 Jaren Jackson Jr. (Memphis Grizzlies) – 13.9 PPG, 4.6 RPG, 2.0 BPG, 51.9% FG

Cóż to był za czas dla Jarena Jacksona Jr. Po trzech kolejnych porażkach z Clippers, Knicks i Raptors przyszło zwycięstwo nad Nets i najlepszy występ w sezonie podkoszowego Grizzlies. 36 punktów, 8 zbiórek, 59.1% z gry, 3-7 z dystansu. Na uwagę zwracają także jego 16 punktów 6 zbiórek i aż 7 bloków we wspomnianej potyczce z Knicks.

 Miśki są nadal sporą niespodzianką tego sezonu, a jej powodem jest również Jackson Jr. Ekipa z Memphis przoduje w swojej dywizji (14-9), będąc lepszą od trzech zespołów z Teksasu i Pelikanów z Nowego Orleanu. Z kolei w konferencji z pozycji lidera spadli na 6 lokatę, ale nadal brakuje im zaledwie niecałych 3 spotkań do lidera.

 Udział jaki daje po obu stronach parkietu Jaren sprawił ,że zalicza się on do bardzo rzadkiego grona graczy. Jest czwartym graczem w historii ze zdobyczą 250 punktów, 40 bloków, 20 stealów w pierwszych 20 spotkaniach. Trzech pozostałych to reprezentacji Hall of Fame David Robinson, Patrick Ewing i Bill Walton.

Jest także trzecim najmłodszym graczem w historii, który rzucił co najmniej 36 punktów w meczu. Przed nim zrobili to LeBron James i Kevin Durant… Może ich znacie. Był to również zaledwie trzeci 30+ występ debiutanta w tym sezonie.

 Jego liczby są imponujące i trenerzy drużyn przeciwnych już z respektem i pochwałami wychodzą naprzeciwko podkoszowego Miśków. M.in. coach Clippers Doc Rivers: „Jest dokładnie tam, gdzie najlepszy rookie powinien być. On będzie po prostu wyjątkowy.”

 Z kolei kolega z zespołu Mike Conley powiedział o nim, że to facet o wielkim sercu, który ma gen oddawania wielkich rzutów w szczególnym czasie i dodał, że takiej umiejętności nie posiada wielu młodych zawodników.

 Sam zawodnik jest już zmęczony słowami jak dobry może być. „Słyszałem o tym jak dobry mogę być i kiedy się to stanie już od czasów 13-latka. Słyszałem już to chyba od każdego człowieka na ziemi. I Kiedy znów to słyszysz to myślisz, że to komplement. To komplement twojej całej włożonej pracy. Po prostu zostań na obranym kursie, rób to co robisz a wszystko potoczy się naprzód.“

źródło: Youtube/FreeDawkins

#1 Luka Doncic (Dallas Mavericks) – 18.1 PPG, 6.5 RPG, 4.3 APG, 43.8% FG, 38.2% 3-PT

Luka rozegrał zaledwie 5 spotkań w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Niestety nie były już to takie udane dwa tygodnie, do których nas przyzwyczaił. Zaczął jednak dobrze pierwszy tydzień po poprzednim notowaniu. Mavs rozegrali wtedy 3 spotkania, w dwóch z nich Doncic zaliczył solidne występy – 15 pkt, 8 ast w wygranej nad Bostonem oraz 20 pkt 6 zb w wygranej nad Houston 20 punktami. Przyszedł w końcu i ten gorszy czas i Luka po 19 spotkaniach, w których zdobywał podwójną liczbę punktów w meczu nr 20 rzucił zaledwie 6 punktów.

 W dwóch przegranych z Lakers i Pelicans zdołał zdobyć 14 punktów, grając na słabych dla siebie 19% z gry, rzucając tylko jedną trójkę na 9 prób. Nie łudźmy się jednak, że tak młoda osoba, będzie ciągle zdobywała po co najmniej 20 punktów co mecz. Kiedyś muszą zdarzyć się słabsze mecze. Na szczęście te oba spotkania rozdzielił solidnym meczem na 21 punktów 9 zbiórek w wygranej nad Blazers. Doncic jednak cały czas liderem, ale jego słabsza postawa pokazała, że inni mogą mu zagrozić jeśli się o to postarają.

źródło: Youtube/FreeDawkins

Kopiuj link do schowka