Retro NBA: Trzeci mecz z piekła do nieba

31/03/2015
Magic Johnson

Tak w?a?nie po krtce mo?na podsumowa? mecz numer trzy. Nie tylko dla mnie, ale chyba dla wi?kszo?ci z was, ktrzy ogl?dali ten mecz, (a je?li jeszcze tego nie zrobili?cie to koniecznie zach?cam do obejrzenia tego widowiska), to po prostu uczta koszykarska. Bez dwch zda? to najlepszy mecz ca?ych fina?w.

Po pora?ce w drugim meczu Lakersi podnie?li Chicago wysoko poprzeczk?. Bardzo zale?a?o im na obj?ciu ponownie prowadzenia w finale, tym bardziej ?e grali u siebie, a jak wiadomo ?ciany zawsze pomagaj? gospodarz?. Wszystko sz?o po my?li gospodarzy. Po trzech kwartach wygrywali 72-66. No ale zosta?a jeszcze przecie? czwarta kwarta. I to w?a?nie ona mia?a zdecydowa? o wygranej jednej z dru?yn. Czwarta ods?ona to ju? istny Hitchkokowski thlirrer . Ale po kolei.

Lakersi w tym meczu wygl?dali naprawd? nie?le. Scottie Pippen ju? nie radzi? sobie tak dobrze w obronie z Magiciem jak w drugim meczu, gdzie jak pisa?em poprzednio ca?kowicie go wykluczy? i zdominowa?. Gra? bardzo dobry mecz, ale to nie on by? gwiazd? swojego zespo?u. Ten dzie? nale?a? do Serba Vlade Divaca wybranego, w 1989 roku drafcie przez Lakers. Rozgrywa? niesamowite zawody. Ko?czy? prawie ka?dy rzut. Ostatecznie meczy sko?czy? z niebywa?? skuteczno?ci? z gry na 15 oddanych rzutw drog? do kosza znalaz?o 11. Na 10.9 sekundy to w?a?nie jego akcja And One , po ktrej niestety Pippen wylecia? z boiska za faule, doprowadzi?a wszystkich kibicw do szale?stwa i ekstazy. Lakers prowadzili 92-90. I wydawa?o si?, ?e to oni jednak obejm? prowadzenie w ca?ej serii.

Dla Bulls zacz?? si? teraz jak to mawiaj? amerykanie Game Time. Najwa?niejsza akcja meczu przeprowadzi? nie kto inny tylko sam Michel Jordan. Po zdobytym koszu zabra? si? z pi?k? pobieg? od kosza do kosza i niesamowitym pull up jumperem zdoby? dwa jak?e wa?ne punkty daj?ce Bulls dogrywk?. Ta akcja jak si? p?niej okaza?o ca?kowicie podci??a gospodarz? skrzyd?a. Ju? prawie witali si? z g?sk?, wygranie by?o na wyci?gni?cie r?ki, ale Bulls mieli swoj? najwi?ksz? gwiazd? w postaci MJa i to zupe?nie wystarczy?o aby wygra? ten mecz.

Dogrywka by?a ju? tylko formalno?ci?. Bulls zmia?d?yli Lakers wygrywaj?c j? 12 do 4, i ca?e spotkanie 104-96, tym samym obejmuj?c prowadzenie w fina?ach 2-1. Potrzebowali ju? tylko dwch zwyci?stw do upragnionego Celu. Ufff c? to by? za mecz

Kopiuj link do schowka