Retro NBA: pojedynek Shaqa z Hakeemem

27/03/2018

Znajomy ostatnio mnie zmobilizował do tego, żeby próbować wyjść ze swojej strefy komfortu. Z początku pukałem się w czoło, bo nie lubię tych nowych określeń w sumie na to co kiedyś nazywaliśmy zwyczajnie weź się do roboty i zrób coś pożytecznego. No to się wziąłem i piszę pierwszy od dawna tekst.

Na swoim kanale Zarychta Retro wrzucam regularnie highlighty i całe mecze z sezonu 1996/97. Dlaczego z niego? Bo był tym, który w bardzo dużym stopniu pamiętam. Z niego też wyciągam mnóstwo fajnych spotkań, które wam będę podrzucał co kilka dni. Na początek starcie Shaqa z Hakeemem.

Sezon 1996/97 to rozgrywki, w których zarówno Rockets, jak i Lakers postawili na mocną przebudowę. Ci pierwsi pożegnali większość składu pamiętającego mistrzostwa z lat 94-95, w zamian dostając Charlesa Barkleya i uzupełniając skład nikomu nie mówiącymi nazwiskami jak Matt Maloney, Emanual Davis, Tracy Moore czy Randy Livingston. Z kolei Lakers postanowili się odmłodzić. W drafcie wybrali Kobego Bryanta, na rynku wolnych agentów przechwycili Shaquille’a O’Neala i mieli wrócić do czasów świetności, czyli Magica i Kareema z lat 80.

Początek sezonu 1996/97 był naprawdę obiecujący dla obu ekip. Rockets zaczęli od 6 wygranych, a Jeziorowcy od 3. Po niespełna dwóch tygodniach doszło do pierwszego, jakże emocjonującego starcia. Starcia, w którym mieliśmy wszystko – potężne wsady, faule techniczne, bloki, gwiazdy spadające za 6 przewinień, fantastyczne trafienia w końcówkach i niespodziewanych bohaterów.

Nie ma co dłużej pisać, obejrzyjcie po prostu sobie ten mecz. A jak chcecie obejrzeć tylko highlighty poszczególnych zawodników, to wbijajcie na mój kanał.

Link do statystyk z tego spotkania

Kopiuj link do schowka