Pozdro Retro: Najg?upsza akcja w historii

20/03/2016
Chris Mills

Jeszcze par? lat temu nie wszyscy wierzyli, ?e ta sytuacja mia?a miejsce i dopiero niedawno odgrzebano uwieczniaj?cy j? zapis wideo. Dzi? pozdrawiamy Chrisa Millsa i Samakiego Walkera, ktrzy prawie 17 lat temu udowodnili, ?e g?upota bywa zara?liwa.

O karierze zawodowej Chrisa Millsa nie napisano wiele, bo w gruncie rzeczy prze?lizgn?? si? przez ni?, nie zostawiaj?c zbyt wielu wartych upami?tnienia historii kronikarzom Cavs (to oni wybrali go z 22-k? w Drafcie 1993, to tam zanotowa? najlepsze lata w karierze jako ?elazny starter od pocz?tku kariery), Knicks (jeden sezon 97/98, tu? przed tym jak Nowojorczycy dotarli do Fina?w, odszed? razem ze Starksem za Latrella Sprewella) i Warriors (pi?? lat, ale tylko 169 meczw, w tym trzy sezony z nie wi?cej ni? 21 wyst?pami, ale pami?tajmy, ?e nie tylko kontuzje trzyma?y go wwczas poza boiskiem – by?o jeszcze zawieszenie za bjk? z Bonzim Wellsem, ktr? Mills najpierw prbowa? kontynuowa? w szatni, a potem na parkingu, razem ze swoimi kumplami i ca?ym teamem Blazers). W tej sytuacji najcz??ciej powraca si? do dwch wydarze? z jego udzia?em: jego wk?adu w nies?awn? rapow? p?yt? “B-Ball’s Best Kept Secret”…

…oraz udzia?u w najg?upszej akcji w historii.

Ale w tej drugiej farsie by? tylko po?ow? duetu, ktry g?upimi zg?oskami zapisa? si? w ksi?dze najdziwniejszych sytuacji jakie kiedykolwiek by?y sygnowane przez NBA. Chris Mills by? mo?e wzburzy? tamtego kwietniowego dnia w 1999 roku fale koszykarskiej niedorzeczno?ci, ale tym ktry bez zastanowienia zanurkowa? w nie – niczym dzielne kobiety i m??czy?nie w czo?wce “S?onecznego Patrolu” – by? Samaki Walker. Samaki (ktry mg?by si? za?apa? do mojej Pierwszej Pi?tki na Dzie? W?dkarza, jako ?e w suahili jego imi? to “ryba”, a drugie imi? Ijuma – “pi?kna rzeka”… co ?wietnie pasuje do mojego u?ytego przed chwil? wodnego porwnania) wszed? do NBA ca?y na bia?o. Bardzo bia?o…

SamakiWalker0000

Rozpocz?ta od wyboru z numerem 9 w Drafcie 1996 (cztery miejsca przed Kobem) kariera by?a ju? jednak potem tylko szara i raczej ma?o interesuj?ca z punktu widzenia jego roli wiecznego rezerwowego podkoszowca, cho? Walker bra? udzia? w wielu wa?nych dla historii ligi wydarzeniach jako cz?onek Los Angeles Lakers w latach 2001-2003 (trafi? tam po dwch latach w Spurs i trzech w Dallas). Tam zdoby? mistrzostwo w 2002, tam te? jego nies?usznie uznany (by?o po czasie) rzut trzypunktowy na koniec pierwszej po?owy czwartego meczu Fina?w Konferencji Zachodniej z Sacramento Kings sprawi?, ?e NBA wprowadzi?a opcj? powtrek (dodajmy, ?e to by? ten mecz, w ktrym Kings ostatecznie przegrali 99:100 po rzucie Horry’ego, wi?c trjka Walkera wpisa?a si? doskonale w spiskow? teori? dziejw). To zabawne, ?e by? on tak?e uczestnikiem akcji, ktrej powtrki NBA najch?tniej by zniszczy?a…

Zanim jednak prze?yjemy jeszcze raz najg?upsz? akcj? w historii, wyliczmy kto jeszcze by? w jej trakcie na parkiecie. W koszulce Golden State Warriors, oprcz Chrisa Millsa, wystapili Terry Cummings (ktry na tamtym etapie by? po?ytecznym weteranem ju? od jakich? 47 lat), Erick Dampier (wybrany w drafcie zaraz za Samakim, mia? ostatecznie nieco bardziej solidn? karier?), Tony Delk (by? mo?e najgorszy zawodnik jaki kiedykolwiek rzuci? 50 punktw w meczu NBA) i Muggsy Bogues (wiadomo). Po drugiej stronie – cho? akurat co do stron, to przez moment wszyscy stracili wtedy pewno?? – stali Dallas Mavericks z Walkerem, Hubertem Davisem (ktry w nast?pnym sezonie by? na pierwszym miejscu w lidze pod wzgl?dem skuteczno?ci trjek), Robertem Packiem (jeden z najlepszych meczowych dunkerw poni?ej 190 centymetrw), Michaelem Finleyem (?cis?a czo?wka wczesnych swingmanw) oraz Stevem Nashem (wwczas bardziej dziwnym Kanadyjczykiem ni? przysz?ym MVP).

Najg?upsza akcja w historii rozpocz??a si? od nierwnego pojedynku mi?dzy Cummingsem i Packiem w ramach rzutu s?dziowskiego zarz?dzonego przy koszu bronionym przez Warriors. Pack nawet nie prbowa? skaka?, jakby przeczuwa?, ?e lepiej nie mie? niczego wsplnego z wydarzeniami, dla ktrych parkiet hali Mavs b?dzie aren? przez nast?pne kilka sekund. Pi?ka trafi?a do Chrisa Millsa. Reszta jest histori?. Koszykwki i przerw w dostawie rozumu do ludzkich mzgw.

W NBA by?o wiele rzutw (lub prawie-rzutw) na w?asny kosz – na szybko do g?owy przychodzi mi najbardziej ?a?osna prba zdobycia triple-double Ricky’ego Davisa, brainfart Shawna Marionaczy beztroska Nate’a Robinsona(nie mwimy ju? oczywi?cie o tych wszystkich przypadkowych dobitkach przy prbie zbirki) – by?o te? wiele z?ych decyzji i jeszcze gorszych wykona? koszykarskiego rzemios?a (tu do g?owy przychodzi g?wnie JaVale McGee), ale poka?cie mi inn? akcj?, w ktrej zg?upia?o jednocze?nie dwch zawodnikw. Ba, poka?cie j? Donowi Nelsonowi (ktry 10 kwietnia 1999 roku wyj?tkowo nie trenowa? Warriors, a ich przeciwnikw), komentuj?cego po meczu t? sytuacj? s?owami: “Nazywam j? ‘g?upi i g?upszy’, bo mamy kogo? wystarczaj?co g?upiego, ?eby rzuca? na z?y kosz i kogo? wystarczaj?co g?upiego, by go w tym czasie sfaulowa?”.

Blogerka, ktra te? by?a ?wiadkiem tej akcji, napisa?a potem: “Gdy zobaczy?am to na ?ywo, by?am kompletnie sko?owana. Wiedzia?am, ?e sta?o si? co? bardzo z?ego, ale mj mzg nie potrafi? tego zaakceptowa?. Moje skonfundowanie zwi?kszy?o si? jeszcze bardziej, gdy Golden State wznowi?o gr? z autu i przenios?o gr? na drug? stron? parkietu.”

Szczytem idiotyzmu sytuacji by? trener P.J. Carlesimo domagaj?cy si? od s?dziw przyznania jego Wojownikom dwch rzutw wolnych za faul Walkera na Millsie i arbitrzy odpowiadaj?cy, ?e ok, ale Mills b?dzie te? je rzuca? na w?asny kosz.

Obydwaj bohaterzy tego tekstu s? poza lig? od 10 lat. Nazwisko Chrisa Millsa ostatni raz wyp?yn??o gdy w zesz?ym roku wystawi? na sprzeda? swoj? rezydencj?, za to w styczniu 2016 w wielu miejscach mo?na by?o znale?? cytat z Samakiego Walkera opowiadaj?cego o tym jak Kobe Bryant uderzy? go bez ostrze?eniaza to, ?e wisia? mu 100 dolarw. Szkoda, ?e Walker przy okazji nie opowiedzia? o tym jak kiedy? prbowa? zje?? osiem gramw marihuany.

To nie jest tak, ?e wyzywam Millsa i Walkera od g?upkw (cho? to jedzenie marihuany najm?drzejsze nie by?o) – ka?dy ma czasem chwile, w ktrych zamienia si? w zupe?nego t?paka. Ja tylko chcia?em stworzy? laurk? dla sytuacji, w ktrej dwa mzgi dozna?y idealnie zsynchronizowanego za?mienia w trakcie wykonywania swojego doskonale wyuczonego zawodu. Nazywam j? g?upot?, bo to sytuacja zbyt zabawna, ?eby wa?y? s?owa.

Winien Wam jeszcze jestem jedn? informacj? dotycz?c? meczu z 10 kwietnia 1999 roku – Mavs przegrali tamto spotkanie 90:91, czyli dwa punkty Millsa, ktrym zapobieg? Samaki, mog?y si? gospodarzom przyda? (o ile oczywi?cie s?dziowie zaliczyliby punkty, co nie jest wcale oczywiste). Lol – ?e tak powiem…

***

Pozdro Retro to pocztwka z dawnych lat NBA, a jednocze?nie pozdrowienia wysy?ane dla ich bohaterw – tak?e tych mniej znanych. W tym weekendowym cyklu powrc? postaci i wydarzenia z przesz?o?ci ligi (g?wnie lata 90, mj konik, ale nie tylko), mo?na b?dzie wi?c powspomina?, a czasem uzupe?ni? wiedz? (uwaga: cz?sto bezu?yteczn?). Zalecana wzmo?ona nostalgiczno??.

Polub stron? autora na facebookui ?led? j? na twitterze

Kopiuj link do schowka