Power Ranking ZKNBA – 6) Piorunujący offseason

08/10/2017
Russell Westbrook AP Photo/Rick Bowmer

Tej jesieni Sam Presti może dumnie nazywać siebie największym cwaniakiem pośród generalnych managerów. Nawet Danny Ainge może się schować. Podstarzały Serge Ibaka, zabierający miejsce Enes Kanter i tańczący Cameron Payne – z takiego zestawu Sam Presti w przeciągu roku wyczarował Paula George’a i Carmelo Anthony’ego. To wszystko rok po utracie najlepszego gracza. Wygląda na to, że Presti przywrócił zespołowi szanse na walkę o wyższe cele – czy jednak Thunder tę szansę wykorzystają?

Prawdopodobna pierwsza piątka:

PG: Russell Westbrook

Zwycięzca nagrody MVP, autor historycznych statystyk, notujący średnio triple double co mecz. W przewidywaniach bukmacherów na nadchodzący sezon nie jest jednak faworytem do ponownego dobycia nagrody. Czy jednak w Las Vegas kierują się ty, że dwie dodatkowe gwiazdy zabiorą Westbrookowi pole do popisu?

Nie wiem, czy taka narracja jest uzasadniona. Przyjście Paula George’a i Carmelo Anthony’ego może bardzo pomóc Westbrookowi, także w wymiarze jego indywidualnych statystyk. To, czego potrzebuje Westbrook, to miejsce na penetrację i partnerzy na obwodzie, do których może odegrać piłkę. Obie rzeczy gwarantują nowi koledzy – i to na elitarnym poziomie.

SG: Andre Roberson

Tutaj kwestia jest najbardziej sporna. Można by pomyśleć, że trener Donovan zechce zmaksymalizować potencjał ofensywny wyjściowego składu i korzystać z Robersona jako z przydatnego stopera z ławki rezerwowych.

Wyjście w pierwszej piątce nie oznacza jednak przyspawania zawodnika do danego ustawienia. Na pewno niejednokrotnie zobaczymy z Westbrookiem, George’m, Melo i Adamsem jakiegoś strzelca, otwierającego grę. Jak na razie jednak w tym preseason widzimy startowe piątki z Robersonem. George, Roberson, Adams – trio bardzo dobrych defensorów, przy ogólnie uzdolnionym ofensywnie ustawieniu.

SF: Paul George

To, jaką rolę będzie pełnił Paul George jest jednym z ciekawszych zagadnień. Jeśli Russell Westbrook jest dobrym gospodarzem, to nie pozwoli nowemu koledze na bycie tylko strzelcem spot-up. George ma zostać w Oklahomie, więc musi być ze swojego wkładu w ataku zadowolony.

Nie powinno być to aż tak trudne – George nie jest Kawhi Leonardem, czy Kevinem Durantem – nie gra w ofensywie na koźle. Jest właśnie bardziej strzelcem niż kozłującym. Powinno to taktycznie ułatwić przerzucanie odpowiedzialności ofensywnej Westbrooka na George’a.

PF: Carmelo Anthony

Rola Melo zredukowana do stawiania picków i rolowania po nich na obwód mogłaby być szokiem. Myślę jednak, że była gwiazda Knicks może pełnić tez nieco poważniejsza rolę. Trener Donovan powinien zatroszczyć się o to, by na parkiecie zawsze był ktoś z trójki Melo-George-Westbrook.

Melo może być bardzo ciekawą opcją jako zawodnik prowadzący drugi unit. Zanim powiecie, że Knicksów donikąd nie doprowadził jako lider, zauważcie, że mowa o drugim składzie. Enes Kanter także donikąd nie doprowadziłby pierwszego składu ze swoim brakiem obrony – z ławki Thunder radził sobie jednak bardzo dobrze. Melo może radzić sobie z rezerwowymi jeszcze lepiej.

C: Steven Adams

Ostatni sezon był dosyć rozczarowujący w wykonaniu Nowozelandczyka. Statystyki urosły, ale nie tak, jak się spodziewano. W tym sezonie powinno być jednak znacznie lepiej. Nie tylko ze względu na większe minuty – spowodowane brakiem Enesa Kantera.

Najważniejszym czynnikiem okaże się zwiększona zdolność strzelecka ogółu składu. W ubiegłym sezonie, kiedy na boisku z braku laku musiał długo przebywać Roberson, a w parze pod koszem musiał dzielić miejsce z Sabonisem, Gibsonem czy Kanterem, po prostu nie było miejsca na skuteczne rolowanie po zasłonach. W tym sezonie więcej będzie small ballu – na czym skorzysta właśnie Adams.

Rezerwa

Na pewno ciekawą opcją z ławki będzie Patrick Patterson – podkoszowy mogący skutecznie rozciągać grę, momentami nawet z pozycji centra. Niestety otworzy on sezon z kontuzją i trener Donovan nie będzie miał go od początku do dyspozycji.

Nie najlepsi zmiennicy na pozycji rezerwowego w ostatnim sezonie byli problemem dla Oklahomy. Powinno się to zmienić – zarówno dzięki większej ilości kreatorów gry na pozostałych pozycjach, jak także z powodu niezłego Raymonda Feltona wchodzącego z ławki. Na te kilka-kilkanaście minut nieobecności Westbrooka powinien być jak znalazł. Dodatkowo na miejsce w składzie powinien liczyć któryś z graczy na niegwarantowanych umowach – Semaj Christon oraz Isaiah Canaan.

W tej drużynie, mającej grać w dosyć określony sposób – koszykówkę opartą na grze inside-outside – bardzo cenni są gracze uznawani za spot-up strzelców zza łuku. Ustawienia z Kylem Singlerem i Alexem Abrinesem bedą bardzo cenne, kiedy trzeba będzie zostawić na boisku Westbrooka bez George’a czy Melo. Zwłaszcza po młodym Hiszpanie możemy spodziewać się jeszcze sporo rozwoju. Na dodatek całkiem obiecująco wygląda rookie Terrance Ferguson.

Ciekawie, ale trochę bardziej ubogo wygląda rotacja podkoszowa. Za Adamsem na boisko wchodzić może debiutant Dakari Johnson, który może namieszać swoimi warunkami fizycznymi. Oczywiście wciąż do dyspozycji trenera jest weteran Nick Collison i w obliczu dosyć wątłej rotacji podkoszowej, może on dostać w sezonie regularnym najwyższe minuty od dawna. Skład uzupełnia Josh Huestis, który od biedy pogra na obu skrzydłach, ale nie wniesie nic konkretnego do gry.

4 historie OKC na sezon 2017/18

Czy to wszystko się nie rozleci? Zarówno Carmelo Anthony jak i Paul George mogą za rok opuścić zespół z Oklahomy. Na szczęście dla kibiców, kolosalne przedłużenie podpisał już Russell Westbrook, więc nie skończy się to za rok kompletnym tankowcem. Wszystko będzie zapewne zależne od tego, jaką perspektywę naszkicuje przed tym składem nadchodzący sezon. Jeśli uda im się choćby nawiązać walkę z Warriors, to może to skusić obu panów do pozostania w Oklahomie. A oni mogą nawiązać walkę.

Kto będzie go-to-guy’em w najważniejszych momentach? Żadna z trójki gwiazd Thunder nie jest znana z tego, że potrafi oddać ostatni decydujący rzut pod presją. Końcówki meczów Thunder pod wodzą Westbrooka wyglądały co najmniej nie najlepiej – brał on jednak na siebie uparcie ciężar gry. Bo kto miał brać? Teraz są ku temu kandydaci i ciekawe, jak rozłożą się akcenty w najważniejszym momentach.

Czy Melo potrafi być trzecią opcją? Od początku swojej kariery Melo był pierwszą ofensywną opcją – nie zawsze było to rozwiązanie skuteczne, ale zawsze praktykowane. Kiedy w Nowym Jorku pojawił się Porzingis, przekazanie pałeczki nie przyszło Melo łatwo. Teraz teoretycznie wykazuje chęć przejścia w stan „pomocnika”, lecz stare nawyki mogą dawać o sobie znać.

Czy Russell Westbrook potrafi nie dominować gry samemu? Oczywiście, tak jak było to już wspomniane, pomoc ze strony George’a i Melo będzie dla MVP z Oklahomy nieoceniona. Nie oznacza to jednak, że problem podziału ról w ogóle się nie pojawi. Russell będzie musiał pamiętać o tym, że nie może sobie pozwolić na granie swoich akcji w każdym możliwym posiadaniu. Pamiętając to, jak nie działała współpraca Westbrooka z Durantem, można być pesymistą. George i Melo to jednak inni gracze, więc może się z tego jednak coś urodzić – powinno.

Pozycja w Power Rankingu ZKNBA: 6. (4. na zachodzie)

Ocena: 7,57/10

Kopiuj link do schowka