Power Ranking ZKNBA – 5) Starzy dobrzy(?) Spurs

08/10/2017
Gregg Popovich San Antonio Spurs NBA Basketball Soobum Im, USA TODAY Sports

Jedyna ekipa w swoim rodzaju była stosunkowo mało aktywna w tym szalonym letnim okresie. Choć takie odczucie jest spowodowane głównie niespotykana ilością gwiazdorskich transferów jakie zostały dopięte tego lata, zwłaszcza na Zachodzie. Ostrogi sprowadziły Rudego Gaya. Ruch pozornie dziwny i trochę bez sensu, jednak na pewno był przemyślany (oby).

Spurs nie dokonali radykalnych ruchów, ale właściwie po co mieli je robić ? Sezon zasadniczy wyszedł im świetnie 61 wygranych, pierwsi w lidze – 39,1% za trzy, play offs podobnie do momentu gdy dziewczyny z Oakland wyeliminowały masakrującego ich Leonarda wysyłaj Zazę. W Spurs lubią cierpliwość i przemyślane ruchy, także możemy być spokojni o nadchodzący sezon w ich wydaniu. W Teksasie zmian nie przewidują, będzie to kolejny rok z grą w play offs i najprawdopodobniej z ilością zwycięstw większa niż 50.

Przewidywana pierwsza piątka:

Patty Mills – dopóki nie wróci Parker albo i dłużej, jeśli Francuz będzie musiał zrzucić rdzę, to mały Australijczyk będzie pierwszym rozgrywającym Ostróg. Nie jest źle ale też nie jest to rozgrywający marzeń, jednak w drużynie, której wszyscy podporządkowują indywidualne osiągnięcia dla kolektywu to nie ma aż takiego znaczenia. W zeszłym sezonie grał średnio 22 minuty na mecz i notował 3,5 asysty, 44% z gry i 41,4% za trzy. Czas jego gry nie wydłuży się pewnie jakoś strasznie bo będzie go dzielił z Dejounte Murrayem i Derrickiem Whitem.

Danny Green – z jednej strony to był nieco rozczarowujący sezon tego gracza – 37,9% za trzy, 39,2% z gry, 1,8 asysty, 7,3 pkt. ale też nie można zapominać, że to jest gracz z drugiej piątki obrońców NBA i jeden z kluczowych zawodników w Spurs. Tworzy przestrzeń dla Aldridge’a i Gasola, potrafi w odpowiednich momentach odpalić. Brak mu trochę regularności, jednak nie można patrzeć na niego tylko i wyłącznie przez pryzmat literek w pomeczowych statystykach.

Kawhi Leonard – trzeci w głosowaniu na MVP i trzeci w głosowaniu na najlepszego obrońcę. Jakieś pytania ? Jednoosobowy odział niszcząco-defensywny na elitarnym poziomie. Jeśli chodzi o łączenie gry na dwóch końcach boiska – to mówimy o kimś najlepszym w lidze. 38% za trzy, 48,5% z gry, 25,5 pkt, 3,5 asysty, 5,8 zbiórki, 1,8 przechwytu. Motor napędowy drużyny, mózg i główny element. Czy w tym sezonie stanie się jeszcze lepszy ? Miejmy nadzieję.

Rudy Gay – niby ma prowadzić drugi unit z ławki ale jakoś w to nie wierzę. Wyrwał się, jak sam to określał, z koszykarskiego piekła w Sacramento i dołączył do jednej z najlepszych organizacji w lidze. To może być jeden z najlepszych, cichych transferów tego lata. Dwa sezony za 17,2 mln. Jeśli chodzi o zdobywanie punktów to nigdy nie miał z tym specjalnego problemu – 18,4 pkt w całej karierze. Z pewnością wniesie nowa jakość do ataku ekipy z Teksasu. Przy Leonardzie i LaMarcusie obrona przeciwników nie będzie mogła skupiać się na nim za bardzo, a z pewnością Rudy potrafi ukarać srogo za takie niedopatrzenie.

LaMarcus Aldridge – opcja nr 2 w Spurs. Za nim dwa solidne sezony jako Ostroga. Plotki mówią, że nie jest szczęśliwy ale nie przeszkadza mu to wciąż dostarczać całkiem dobre liczby. Mimo aktualnego trendu odchodzenia od rzutów z mid-range Aldridge robi to cały czas dobrze i bardzo chętnie. W zeszłym sezonie był czwarty w lidze z 3,3 oddanymi takimi rzutami i trafiał je na 41,2% skuteczności. W tym sezonie wciąż będzie jedna z głównych sił ofensywnych ekipy z Teksasu i wciąż będzie robił to co najmniej przyzwoicie.

Trener: Gregg Popovich. Czy trzeba coś pisać ? Na 21 sezonów 20 razy w play offs, 5 tytułów i trzy nagrody dla najlepszego trenera (choć mogło i powinno być ich zdecydowanie więcej). Człowiek z wizją, dobrym podejściem do sportu, z rozsądnymi przełożonymi. Sytuacja marzenie. Nic się nie zmieni dopóki będzie on, dopóty Spurs będą zawsze w górnej części tabeli, a gracze będą wypoczęci przed play offami.

Rezerwowi:

Strata Simmonsa i Dedmona to niedobra wiadomość, zwłaszcza po bronionej stronie parkietu, ale w Spurs nikt nie płacze po nich tylko jest skupienie na kolejnym sezonie. Ławka z Ginobilim, Gasolem, Andersonem. Murrayem, Parkerem, Derrickiem White’m, Lauvergnem, Brandonem Paulem itp powinna dać sobie radę, choć może zrodzić się pytanie kto tam będzie bronił, zwłaszcza w pomalowanym ? Poczekamy i zobaczymy co wymyśli Pop. Jeśli Parker wróci, to prędzej czy później zacznie być starterem.

5 historii Spurs:

  1. Zdrowie. Sprawa kluczowa w San Antonio. Jeśli dopisze powalczą o pierwszą czwórkę na Zachodzie. Jeśli jednak posypia się ci najważniejsi zawodnicy to może nie być tak dobrze. Parker wróci dopiero w grudniu/styczniu. Gay jest po poważnej kontuzji, Leonard także nie do końca zdrowy jest. Ginobili, to już nie jest młodzieniaszek na 30-35 minut w meczu. Podobnie jak Gasol, który co prawda ofensywnie prezentuje się całkiem nieźle, jednak w defensywie nie jest jak Hulk. Oczywiście, można tez założyć że nie będą się zbytni wysilać przed play offs i bardzo spokojnie podejdą do sezonu zasadniczego skupiając swe siły na tym co najważniejsze. W play offs są profesorami. Maja doświadczenie, spryt, weteranów, gwiazdy. Lubią to.
  1. Transfery. Czy skończą sezon w tym samym składzie. Głownie myślę o LaMarcusie. Nie do końca jest tym, kim miał być. Oczywiście kręci spoko numerki ale to nie jest lider, człowiek, który w ważnych momentach staje, wypina klatę i jest gotowy przyjąć wyzwanie. Pewnie w zależności od tego jak ułoży się sezon to jego wymiana będzie warta rozważenia. Jeśli zdrowie nie dopisze i sezon będzie wyglądał na raczej nie do odzyskania, możliwość wymiany wzrośnie mocno. Najlepiej za paczkę młodych perspektywicznych zawodników.
  1. Kawhi. Opoka. Trzon drużyny na kolejne 10 lat. Wciąż jeszcze młody zawodnik, 26 wiosen, wciąż przed swoim primem. Trochę to brzmi strasznie biorąc pod uwagę jak jest dobry teraz. Jego rozwój to fascynująca sprawa, jest takim ostatnim Mohikaninem w NBA. Mimo wszystko aktualny skład Spurs to nie jest ekipa, która zapewni mu realną możliwość walki o tytuł. Jeśli Kawhi rozegra ultra sezon a zdrowie dopiszę to mogą dojść do finałów konferencji ale to będzie ich maks w tym sezonie.
  1. Nowi gracze. Spurs potrafią wyłowić zarówno perełki z draftu, które inni odpuszczają bez mrugnięcia okiem, jak i przydatnych rzemieślników z wolnego rynku. W tym roku nowi to nazwiska takie jak White, Gay, Lauvergne, Brandon Paul, Mark Costello, London Perrantes. Najważniejsze pytanie dotyczy Gay’a. Jak wspomniałem to może być naprawdę ciekawy ruch ze strony Spurs. Reszta graczy, którzy dołączyli do ekipy, także powinna wnieść wiele dobrego. Jedyne co martwi to brak większej ilości dobrych obrońców.
  1. Co dalej ? Tak właśnie. Co dalej planują w Spurs ? Ta drużyna zmierza ku końcowi. Parker, Ginobili za chwilę odejdą, Gay i Green mają opcje gracza na przyszły rok, podobnie jak LaMarcus. Jeśli w Teksasie będą chcieli pozostać dalej w elicie będą potrzebowali kogoś naprawdę dobrego, kto dołączy do Leonarda. Na Zachodzie sam Kawhi nie ugra niczego. I tu właśnie rodzi się pytanie jak planują przebudowę ? Tankowanie raczej odpada to nie w ich stylu (chyba, że życie zmusi), kogo podpiszą, kogo wypuszczą ? Przechwyt gwiazd jest możliwy choć to nie jest rynek, który te największe lubią ale też niekoniecznie w Spurs lubię te największe gwiazdeczki. Jednak marka organizacji jest potężnym magnesem i pewnie to będzie ich największą siłą, plus oczywiście obecność Leonarda i Popa.

Miejsce w Power Rankingu ZKNBA: 5. (3. na zachodzie)

Ocena: 7,80/10

Kopiuj link do schowka